Baza Andrews jest znana ze stacjonowania w niej dwóch samolotów Boeing VC-25A, znanych pod nazwą Air Force One - to samoloty, z których korzysta urzędujący prezydent USA. 

Badanie białego proszku nie wykazało obecności niebezpiecznych substancji

Jak informuje CNN po otwarciu paczki, która – jak się okazało – zawierała biały proszek, u wielu osób na terenie bazy stwierdzono pogorszenie się stanu zdrowia. Osoby z objawami choroby hospitalizowano w Centrum Medycznym Malcolma Growa, które znajduje się na terenie bazy. 

Czytaj więcej

Katarski boeing dla Donalda Trumpa już jest w USA. To bardzo drogi prezent

Z komunikatu wydanego przez amerykańską armię wynika, że znajdujący się na terenie bazy budynek ewakuowano po tym jak jedna z osób „otworzyła podejrzaną przesyłkę”. 

Z informacji przekazywanych przez śledczych wynika, że w przesyłce – oprócz białego proszku – znajdowały się też materiały z propagandą polityczną

Obecnie trwa śledztwo ws. przesyłki. Jedno ze źródeł CNN podaje, że pierwsze testy substancji, która znajdowała się w paczce, przeprowadzone przez zespół badający biały proszek pod kątem obecności substancji niebezpiecznych nie wykazały takiej obecności, ale postępowanie w tej sprawie nadal jest prowadzone. 

Nie ma informacji jak poważne problemy ze zdrowiem mają osoby, które miały kontakt z białym proszkiem. Pomieszczenie, w którym otwarto kopertę zawierającą biały proszek – znajdujące się w budynku, w którym mieści się Centrum Gotowości Sił Powietrznych Gwardii Narodowej – pozostaje zamknięty. 

Z informacji przekazywanych przez śledczych wynika, że w przesyłce – oprócz białego proszku – znajdowały się też materiały z propagandą polityczną. 

Donald Trump regularnie pojawia się w Bazie Andrews

CNN przypomina, że – z racji stacjonowania w Bazie Sił Powietrznych Andrews samolotów wykorzystywanych przez prezydenta USA - na terenie bazy często pojawia się prezydent, wiceprezydent i członkowie administracji. 

Donald Trump ostatni raz był na terenie bazy w środę.