Reklama

Daria Chibner: Jeszcze nigdy tak bardzo nie potrzebowaliśmy inteligentów

Jeszcze nigdy tak bardzo nie potrzebowaliśmy inteligentów. Tych, którzy wymykają się jednoznacznym podziałom, nie są zaliczani do żadnej ze stron.
Daria Chibner: Jeszcze nigdy tak bardzo nie potrzebowaliśmy inteligentów

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

Inteligent”... Człowiek kpiąco uśmiecha się pod nosem. Tak nieprzyjemnie brzmi dla nas to słowo. I w sumie nie ma co się temu dziwić. Polskie elity bardzo mocno pracowały na to, aby całemu społeczeństwu obrzydzić to pojęcie. W naszej historii najnowszej bycie inteligentem, przynależność do tej (wtedy już bliżej niesprecyzowanej) warstwy społecznej, nie wiązało się już z przyjęciem pewnej postawy wobec świata, wyrażającej się choćby przez stawianie dobra wspólnoty ponad własne, lecz stało się kluczowym elementem politycznej identyfikacji. Podziału na „my” i „oni”. „My”, którzy czytamy, oglądamy, słuchamy i mówimy o rzeczach ważnych, mądrych i trudnych. „Oni”, którzy są tępą masą niezdolną do głębszej refleksji, spędzającą czas na rzeczach mało wyszukanych, prostackich wręcz.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama