Przemysław Prekiel: Dlaczego Jarosław Kaczyński woli przegrać, ale nagrodzić Kurskiego i Obajtka

Wybory do Parlamentu Europejskiego mogą być dla PiS ostatnimi, w których partia Jarosława Kaczyńskiego osiągnie jeszcze nieznaczne zwycięstwo wyborcze. Ale to i tak niczego właściwie nie zmieni. W zasadzie to nie PiS może wygrać te wybory, tylko przegrać może je Donald Tusk.

Publikacja: 07.06.2024 16:42

Prezes PiS Jarosław Kaczyński

Prezes PiS Jarosław Kaczyński

Foto: PAP/Marcin Obara

Donald Tusk, mobilizując najwierniejszych z wiernych w marszu 4 czerwca, liczył na podobny efekt, jak w czerwcu 2023 roku, gdy na ulicach Warszawy zjawiło się rzeczywiście wielu ludzi. Tegoroczny marsz wyszedł co najwyżej średnio, nie było widać entuzjazmu sprzed roku, charyzma liderów PO jakby zniknęła, a frekwencja była niska. Czuć było zmęczenie materiału i przedłużający się maraton wyborczy. Jednak tylko PO stać było na takie szarpnięcie cuglami, aby w wyborach, które najmniej interesują wyborców, chociaż spróbować ich zmobilizować na tyle, na ile się da. Paliwem PO jest wciąż chęć rozliczenia poprzedniej władzy i to główny motor napędowy wyborców partii rządzącej.

Po wyborach zacznie się proces rozpadu PiS

Afera z Funduszem Sprawiedliwości w krótkiej perspektywie nie zaszkodzi PiS, bowiem 9 czerwca do urn pójdą żelazne elektoraty, a ewentualne tąpnięcia będą widoczne w dłuższej perspektywie. PiS przyjął strategię oblężonej twierdzy, mocno hermetycznej, która pozwoli jej przetrwać, ale w żadnym wypadku nie pozwoli na poszerzenie bazy społecznej, co pozwoliłoby dotrzeć do nowych grup wyborców. Głównym problemem partii Jarosława Kaczyńskiego jest dziś struktura elektoratu, dość stabilna, ale biologicznie zasłużona, nierokująca.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Rosja i Białoruś czy Obajtek i Fundusz Sprawiedliwości? Co zdominowało kampanię

Proces dekompozycji PiS dopiero się zacznie, a scheda po prezesie może zaskoczyć wszystkich. Obecne konflikty w obozie prawicy są tylko cząstką tego, co może dziać się w środku partii, która ma swoje problemy, a po utracie władzy, dezaktywizacji sporej części elektoratu, nie może na razie wyjść poza wąski krąg wyborców.

Po co Kaczyńskiemu są Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik, Jacek Kurski i Daniel Obajtek?

Wystawienie w wyborach do Parlamentu Europejskiego przez PiS Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika było dość przewidywalne. To z jednej ucieczka do przodu. PiS chce pokazanie, że ich politycy mają ogromne poparcie społeczne, a z drugiej ma to być dowód na to, że prezes nagradza swoich najwierniejszych żołnierzy. To samo dotyczy Jacka Kurskiego i Daniela Obajtka. Ten pierwszy, jako symbol partyjnej telewizji, jest dla prezesa symbolem pluralizmu medialnego, a ten drugi przykładem świetnego menedżera.

PiS stał się ofiarą własnego sukcesu. Zazwyczaj wraz ze wzrostem poziomu życia zmienia się sposób jego postrzegania

Partia Jarosława Kaczyńskiego stara się przetrwać za wszelką cenę, działając tak, jak to się działo w ostatnich tygodniach, radykalizując się. Kalkulując swoją strategię wyborczą, prezes PiS zapewne liczy, iż lepiej przegrać z Kurskim oraz Obajtkiem i mieć relatywnie dobry wynik, niż w końcu zaryzykować, zdobywając jakąkolwiek zdolność koalicyjną, by pokusić się w przyszłości o zwycięstwo, ale bez skompromitowanych polityków.

PiS stał się ofiarą własnego sukcesu. Poziom życia w latach 2015–2023 znacząco wzrósł, wzrosła pensja minimalna, stawka godzinowa, spadła niemal do zera bieda wśród dzieci, a bezrobocie było najniższe w historii. Zazwyczaj wraz ze wzrostem poziomu życia zmienia się sposób jego postrzegania.

Wybory do Parlamentu Europejskiego: Problemem PiS pozostaje izolacja w Unii

Afera, w której główne role odgrywają politycy Suwerennej Polski, może być Jarosławowi Kaczyńskiemu na rękę. Będzie miał teraz argument, aby mniejszego partnera w końcu zneutralizować, bowiem politycy partii Zbigniewa Ziobry skutecznie radykalizowali poczynania PiS, blokując w ten sposób szansę dotarcia do politycznego centrum. Nie ma Suwerennej Polski bez PiS. A jeśli ta niewielka formacja okaże się balastem, to Jarosław Kaczyński zabierze z niej większe nazwiska, które nie są umoczone w aferze i może spróbuje aliansu z Konfederacją, z którą łączy ich antyeuropejska retoryka.

Czytaj więcej

Jacek Nizinkiewicz: Przez Fundusz Sprawiedliwości PiS czeka wewnętrzna wojna

Problemem PiS pozostaje w końcu europejska izolacja. Dochodzi do tego marginalna rola posłów wybranych z list PiS w Parlamencie Europejskim. Rola ta ogranicza się wyłącznie do efektownego narzekania na europejskie elity, ale bez żadnego efektu sprawczego, bowiem frakcja, w której jest PiS, nie ma kompletnie żadnego znaczenia. To europejscy statyści, będący poza biegunem głównej polityki.

Przemysław Prekiel

Przemysław Prekiel

mat. prywatne

Autor

Przemysław Prekiel

Publicysta, politolog, historyk polskiej lewicy. Napisał biografię Stanisława Dubois, Ludwika Cohna i Stanisława Kelles-Krauza

Donald Tusk, mobilizując najwierniejszych z wiernych w marszu 4 czerwca, liczył na podobny efekt, jak w czerwcu 2023 roku, gdy na ulicach Warszawy zjawiło się rzeczywiście wielu ludzi. Tegoroczny marsz wyszedł co najwyżej średnio, nie było widać entuzjazmu sprzed roku, charyzma liderów PO jakby zniknęła, a frekwencja była niska. Czuć było zmęczenie materiału i przedłużający się maraton wyborczy. Jednak tylko PO stać było na takie szarpnięcie cuglami, aby w wyborach, które najmniej interesują wyborców, chociaż spróbować ich zmobilizować na tyle, na ile się da. Paliwem PO jest wciąż chęć rozliczenia poprzedniej władzy i to główny motor napędowy wyborców partii rządzącej.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie polityczno - społeczne
Roch Zygmunt: Suwerenna Polska znalazła sobie rasistowskie hobby
Opinie polityczno - społeczne
Tomasz Grzegorz Grosse: Ryzykowny węgierski pragmatyzm
Opinie polityczno - społeczne
Jarosław Płuciennik: Publikacje jako priorytet nauki to droga do makdonaldyzacji szkolnictwa wyższego
Opinie polityczno - społeczne
Marek A. Cichocki: Przepis na wspaniałą katastrofę UE
Materiał Promocyjny
Mapa drogowa do neutralności klimatycznej
Opinie polityczno - społeczne
Tomasz Krzyżak: Biskupi i pokrzywdzeni. Czas wymiany listów się skończył. Trzeba zakasać rękawy
Opinie polityczno - społeczne
Estera Flieger: Czy świat na pewno rozumie, że kryzys na naszej granicy wywołali Putin i Łukaszenko?