Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są główne różnice między trzema projektami ustaw dotyczącymi asystencji dla osób z niepełnosprawnościami?
- Jakie aspekty prawne i praktyczne związane są z prawem do niezależnego życia dla osób z niepełnosprawnościami?
- Jakie kontrowersje wzbudzają obecne propozycje ustaw dotyczących wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami?
- Jakie grupy osób z niepełnosprawnościami mogą być najbardziej dotknięte brakiem odpowiednich przepisów?
Problemu braku przepisów o asystencji dla osób z niepełnosprawnościami, co wielu z nich pozbawia możliwości samodzielnego życia, a opiekujących się nimi bliskich wyklucza z rynku pracy, dotąd nie udało się rozwiązać. W grze są obecnie trzy projekty ustaw – rządowy, poselski i prezydencki, złożony jeszcze za czasów Andrzeja Dudy.
Różnią się one choćby w kwestii decyzji, czy wsparcie przyznawane będzie zarówno dorosłym, jak i nastolatkom (jak chce rząd), czy tylko osobom pełnoletnim (jak przewidział były prezydent). Wszystkie one już jakiś czas temu trafiły do Sejmu, zaś zapisy pierwszego z nich – sygnowanego przez Radę Ministrów – mają stać się bazą do jednej, spójnej wersji przepisów, nad wykuciem których pracują obecnie posłowie.
Co znajdzie się w ustawie o asystencji dla osób z niepełnosprawnościami? Propozycje przepisów pod lupą
Decyzją sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny, kwestią tą pod koniec grudnia zajęła się powołana do tego podkomisja. W dyskusji nad rozwiązaniami biorą udział zarówno przedstawiciele organizacji pozarządowych, jak i rządu oraz prezydenta.
W toku debaty pojawiły się już wątpliwości, dotyczące ryzyka wykluczenia niektórych grup osób z niepełnosprawnościami (jeśli od komisji orzekających nie otrzymają one odpowiednio wysokiej liczby punktów). A także te odnośnie zapowiedzi, że nastolatkowie – jak przewidział rząd – na swoich asystentów będą musieli czekać jeszcze kilka lat (zaś ci po 65. roku życia w ogóle ich nie doczekają; na ich potrzeby odpowiadać ma już polityka senioralna). Rząd nie przewidział też waloryzacji stawek asystentów (a taki zapis przewiduje projekt poselski).
Czytaj więcej
Środowiska osób z niepełnosprawnościami z niepokojem przyglądają się burzliwym losom rządowego projektu ustawy o asystencji osobistej. We wtorek pr...
„Prawo do niezależnego życia": zapis symboliczny czy z przełożeniem na praktykę?
Podczas czwartkowego posiedzenia podkomisji, trzeciego już z kolei, dyskutowano m.in. nad kształtem artykułu projektu ustawy, odwołującego się do Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych - i idącym za tym zapisem o prawie do niezależnego życia. Biuro legislacyjne, poparte przez przedstawiciela prezydenta, wyraziło wątpliwości, jakoby pozostawienie tego artykułu w projekcie miało przełożyć się na konkrety. Z takim stanowiskiem polemizowali przedstawiciele strony społecznej.
Monika Zima-Parjaszewska, prezeska Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną zaproponowała, aby kierunek wyznaczony w Konwencji jednak zaakcentować; choć odwołanie do niej lepiej zawrzeć choćby w części dotyczącej definicji asystencji.
Z kolei Krzysztof Peda, prezes Stowarzyszenia Twoje Nowe Możliwości argumentował, że powinno się uniknąć braku odwołania do tego kluczowego aktu, bo to miało już miejsce w dyskusji nad kształtem ustawy o szkolnictwie wyższym. Działacz podkreślał, że w efekcie jego organizacja – zajmująca się wsparciem uczących się osób z niepełnosprawnościami – do dziś musi tłumaczyć uczelniom, jakie zastosowanie ma Konwencja.
Podobnego zdania był też Łukasz Orylski, aktywista na rzecz równych praw OzN; zwracał on uwagę na praktyczną wartość takiego odwołania, które – w jego ocenie – pozwala jednoznacznie rozróżnić usługi asystencji od usług opiekuńczych.
Czytaj więcej
Instytut Niezależnego Życia, wraz z organizacjami z innych krajów unijnych, sprawdził, czy środki UE rzeczywiście zasilają założone cele, m.in. wsp...
Rząd, prezydent i posłowie z własnymi pomysłami na asystencję. Wsparcie dla 100 tys. osób
Przepisy rządowe, które dla posłów mają stać się podstawą do wypracowania spójnego rozwiązania, przewidują, że asystenci – po odpowiednim przeszkoleniu – pomogliby również w niektórych czynnościach medycznych. Osobom pełnoletnim – do 65. roku życia – przysługiwało będzie od 20 do 240 godzin takiego wsparcia miesięcznie. Nastolatkowie, od 13. roku życia, z przydzielonych im godzin skorzystać będą mogli dopiero od 2030 r. To sami korzystający z usług asystentów będą mogli zdecydować, czy świadczyć będzie je dla nich samorząd, czy też organizacja pozarządowa, a także wybrać asystenta. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej szacuje, że z usług skorzysta ok. 100 tys. osób.
Projekt poselski – złożony przez Lewicę i Polskę 2050 jako odpowiedź na opóźnienia w realizacji jednej z obietnic „100 konkretów na 100 dni” rządu Donalda Tuska - przewiduje waloryzację stawek dla asystentów, możliwość samodzielnego wyboru ich przez korzystających z usług i wyeliminowanie ryzyka utraty niewykorzystanych w danym miesiącu godzin, które przechodziłyby na kolejny. Liczba tych dostępnych dla pełnoletnich – do 65. roku życia – wynosiłaby maksymalnie 240, zaś dla nastolatków, od 13. roku życia – 80.
Projekt byłego prezydenta – najstarszy z całej trójki - nie przewiduje z kolei wsparcia asystentów dla nastolatków; dorosłym „przydziela” go zaś od 40 do 200 godzin. Jak przekonywała bowiem na łamach „Rzeczpospolitej” ówczesna doradczyni prezydenta RP ds. osób z niepełnosprawnościami Paulina Malinowska-Kowalczyk, sposób rozwiązania tych kwestii zaproponowany przez rząd, będzie trudne ze względów finansów. I zapewniała, że propozycja głowy państwa to realny scenariusz na zmianę obecnego systemu.
Czytaj więcej
Zatrudnianie asystentów osobistych w sposób, w jaki chce robić to rząd, może być trudne ze względów finansowych. My proponujemy ustawę, która realn...