Reklama

Agnieszka Krysik: Fundacja rodzinna pod lupą

Zmiany w przepisach o fundacji rodzinnej trzeba opracować tak, by zapewnić przedsiębiorcom poczucie bezpieczeństwa i stabilność prawa na następne dekady.

Publikacja: 25.02.2026 05:00

Jak poprawić przepisy o fundacji rodzinnej?

Jak poprawić przepisy o fundacji rodzinnej?

Foto: Adobe Stock

Trzy lata. Do takiego okresu (z dziesięciu zawartych w projekcie ustawy) ustawodawca skrócił termin w procesie legislacyjnym na ocenę skutków regulacyjnych nowej ustawy, której wprowadzenie miało ułatwić polskim przedsiębiorcom sukcesję biznesu. Czy tak się stało? 22 maja miną trzy lata od wejścia w życie ustawy o fundacji rodzinnej.

Intencje

Rozwój przedsiębiorczości prywatnej od przełomu lat 80. i 90. ubiegłego stulecia doprowadził do zmiany pokoleniowej, która na dobre w polskim biznesie rozpoczęła się już ponad piętnaście lat temu. Wtedy już wykształciły się unikalne obszary specjalizacji, których potrzebowały firmy rodzinne, by przejść przez jedną z większych wyzwań – jak utrzymać firmę w rękach rodziny i dalej się rozwijać. Trudność sprowadzała się do tego, by jednocześnie utrzymać jedność rodziny i jedność praw do firmy. Ryzyka wynikające z nagłej sukcesji (śmierć), walki o majątek, kontrolę, decyzyjność, ale i o uwagę i miłość, bo aspekty psychologiczne są kluczowe, zmuszały do wprowadzenia w polskich przepisach prawa rozwiązań wspierających sukcesję. Pierwszym z nich była ustawa o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej. Druga to właśnie ustawa o fundacji rodzinnej. Rozwiązanie, które zagranicznym ustawodawstwom znane jest od dekad.

Lata prac z udziałem środowiska firm rodzinnych

Wyzwania legislacyjnego podjęło się Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Projekt ustawy wpłynął do Sejmu w grudniu 2022 r. Ministerstwo w dialogu ze środowiskiem firm rodzinnych (przedsiębiorców) i środowiska doradczego zajmującego się sukcesją wypracowało przepisy mające ułatwić sukcesję i zadbać długoterminowo o integralność praw do majątku rodzinnego i integralność rodziny.

I tak się stało. Ustawa została przyjęta jednogłośnie. Wszyscy uznaliśmy, że to przełomowy krok do budowania dalej polskiej gospodarki w oparciu o kapitał rodzinnych przedsięwzięć.

Reklama
Reklama

Ustawa umożliwiła nieodpłatne wniesienie mienia do posiadającego osobowość prawną podmiotu, który w zgodzie z ustalonym przez fundatora statutem ma zarządzać tym majątkiem długoterminowo, pomnażać go w interesie ustanowionych beneficjentów.

Paradoks ustawy o fundacji rodzinnej to poziom jej atrakcyjności. Argument skierowany do rodzinnego biznesu, by zachęcić firmy rodzinne do wykorzystania nowego narzędzia w strukturyzacji sukcesyjnej, „przyciągnął” zupełnie innego adresata. Przed wejściem w życie ustawy szacowaliśmy, w oparciu o znajomość potrzeb i ich skali w firmach rodzinnych, że powstanie około trzystu fundacji rodzinnych powołanych przez założycieli firm rodzinnych. Dziś wiemy, że po pierwszym roku liczba powołanych fundacji rodzinnych przekroczyła tysiąc, a po dwóch latach zarejestrowanych 2 tys. i ponad tysiąc czekający na wpis. Koniec 2023 r. przy zapowiedziach zmian podatkowych (a to nie podatki decydują o sukcesji, paradoks) przyniósł lawinowe i bezmyślne zakładanie fundacji rodzinnych. Efekt bezmyślności przyjdzie za kilka lat. Objawi się opiniami o beznadziejności tego narzędzia. Jedyny ratunek to podjęcie próby zrozumienia fundacji rodzinnej jako narzędzia do sukcesji i właściwe jego uporządkowanie.

Trzy lata wyzwań czy sukcesu?

Ponad trzy lata obowiązywania ustawy to sukces, ale z codziennymi wyzwaniami, do przezwyciężenia których niezbędne będzie mądre podejście odpowiedzialnych za legislację. Dziś ta rola przypada Ministerstwu Rozwoju i Technologii i sprowadza się do rozwiązania legislacyjnego zagadnień związanych z funkcjonowaniem fundacji rodzinnej.

Właściwe rozumienie nowego instrumentu

Już po pół roku od wejścia w życie przepisów widzieliśmy, jak rynek odebrał nowy instrument. To było jak nowy produkt do wdrożenia przez środowisko doradcze. Powstawały nowe specjalizacje o nazwie: fundacja rodzinna. Te nowe specjalizacje zaczęły oferować firmy, które w większości nie doświadczyły doradztwa w sukcesji i współpracy z firmami rodzinnymi, nie znały kulis powstawania ustawy i uznały nowe narzędzie za podmiot, który może prowadzić działalność gospodarczą, korzystając z atrakcyjności podatkowej. Do tego środowisko doradcze uznało, że wystarczy wykorzystać doświadczenie w spółkach prawa handlowego, by napisać statut fundacji rodzinnej. I to spowodowało, że rynek usług profesjonalnych stał się rynkiem doradztwa nieprofesjonalnego. Wynikiem tego są setki źle przygotowanych statutów, błędów przy sporządzaniu dokumentów prawnych, wadliwe przenoszenie mienia do fundacji rodzinnej i korzystanie z tego narzędzia w celu uniknięcia opodatkowania.

Działalność gospodarcza

W toku prac nad projektem ustawy projektodawca ze stroną społeczną prowadził długi dialog, czy w ustawie zapisać bezwzględny zakaz działalności gospodarczej, czy też wprowadzić postulowany przez niektórych uczestników procesu projektowania ograniczony zakres działalności, którego osobiście byłam wiodącą zwolenniczką. Potrzeba tego katalogu była oczywista. Znając otoczenie sukcesyjne i częstą sytuację dotyczącą fundatora i posiadanego przez niego mienia, wiedzieliśmy, że zbyt dużym ryzykiem jest, by przepisy wskazywały bezwzględny zakaz działalności fundacji rodzinnej. Faktycznie bowiem, jeżeli fundator posiadał przykładowo liczne lokale na wynajem, był posiadaczem zdywersyfikowanego portfela papierów wartościowych notowanych na rynku giełdowym, prowadził działalność rolniczą i mienie służące do tej działalności przeniósł w celach sukcesji do fundacji rodzinnej, istniało wyraźne ryzyko, że organy podatkowe potraktują działalność fundacji jako działalność gospodarczą, co z normą zakazu w zakresie prawa materialnego byłoby niedorzeczne.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Ewa Szadkowska: Bieg z przeszkodami fundacji rodzinnych

Stąd projektodawca zdecydował się na wprowadzenie art. 5 ustawy. Nie po to jednak, by powiedzieć, że tworzy podmiot, który służy do prowadzenia działalności gospodarczej na podstawie art. 5, ale żeby przewidzieć, że czasami ze względu na charakter mienia i jego przeznaczenie fundacja rodzinna będzie w tym wąskim zakresie prowadzić działalność gospodarczą (uwaga: nie jednorazową czynność). Sens tego przepisu jest taki, że może znaleźć zastosowanie, ale właściwa strukturyzacja sukcesyjna to wiedza, że fundacja rodzinna jest instrumentem do zarządzania majątkiem, a biznes prowadzi się w spółce prawa handlowego. Gdy nałoży się na ten przepis model opodatkowania, to próba zrobienia przez rynek z fundacji podmiotu gospodarczego spowodowała, że fundacji jest o trzy razy za dużo (fundacje niesukcesyjne).

Fundusz założycielski

By fundacja mogła ruszyć, fundator musi ją wyposażyć w fundusz założycielski. I to nie tylko zadeklarować, bo brak realnej wpłaty oznacza brak przesłanek powstania. Fundusz założycielski zgodnie z intencją to kapitał ustalony raz na zawsze. I nie ma tu analogii do spółek kapitałowych. W ustawie nie ma procedury podnoszenia ani obniżania. To ważne, bo fundacja rodzinna jako narzędzie w sukcesji powstała, by chronić ryzyka sukcesyjne i w tym kontekście są interpretowane jej przepisy. Kluczowe jest skuteczne i ważne wniesienie mienia. Nie ma przestrzeni na domysły. Jeżeli doradcy szukają argumentów na rozwiązania, których nie ma, to ryzykują bezpieczeństwo rodziny i mienia wnoszonego do fundacji, a co za tym idzie, spory zwłaszcza po śmierci fundatora.

Błędna reprezentacja

Dużym praktycznym wyzwaniem dla całego obrotu była od pierwszego dnia reprezentacja fundacji rodzinnej w organizacji. Już po pół roku obowiązywania przepisów wiedzieliśmy, że praktyka jest różnorodna, i że ktoś się myli. A to dla sukcesji jest koszmarem. Przecież pomyłka przy wniesieniu mienia do fundacji rodzinnej niesie tak dużo konsekwencji, że lepiej milczeć niż je wymieniać. Co ważne, Ministerstwo Rozwoju i Technologii zna zagadnienie i umie legislacyjnie naprawić wadę na ważności czynności prawnych w umowach darowizny do fundacji rodzinnej w organizacji, gdzie stroną umowy był fundator i jednocześnie członek zarządu, a obdarowanym fundacja (obowiązek zastosowania art. 63 ustawy w zw. z art. 23 ust. 6 ustawy o fundacji rodzinnej).

W analizach dokonywanych czynności pojawia się jeszcze jedna okoliczność ważna dla obrotu gospodarczego: ustrój majątkowy małżeński, w jakim jest fundator, i to, czy skutecznie doszło do przeniesienia majątku do fundacji rodzinnej.

Beneficjenci rzeczywiści i ochrona małoletniego

Fundacja rodzinna jako narzędzie sukcesji gromadzi wokół siebie fundatora i jego najbliższych, w tym małoletnich.Gromadzi również mienie, w wielu przypadkach dużych rozmiarów. I to oznacza wiele pułapek dla bezpieczeństwa i ludzi, i mienia. To jedno z największych wyzwań dla ustawodawcy – jak zadbać o bezpieczeństwo obywateli w obliczu takich ustaw jak ustawa o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu, która nakłada na fundacje i podmioty zależne obowiązek publikacji informacji o beneficjencie rzeczywistym. Dodatkowym wyzwaniem jest zakres danych udostępnianych w odpisie fundacji rodzinnej, w tym adres członków zarządu i członków zgromadzenia beneficjentów. Gdy nałożymy do tego udostępnianie danych w postaci sprawozdań finansowych, mamy bombę zegarową z danymi wrażliwymi. Tak bardzo potrzebna cyfryzacja rejestru fundacji rodzinnych i usprawnienie funkcjonowania sądu w Piotrkowie Trybunalskim to w mojej ocenie największe wyzwanie dla oceny skutków regulacyjnych, które jest przed Ministerstwem Rozwoju.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Sukcesja bez mitów. Jak firmy rodzinne mogą przetrwać pokolenia

Grunty rolne

Prace nad projektem ustawy o fundacji rodzinnej objęły również możliwość wniesienia przez fundatora jego skarbów w postaci gruntów rolnych. Podjęta próba zmiany przepisów o kształtowaniu ustroju rolnego spotkała się z pierwszą nowelizacją ustawy o fundacji rodzinnej wprowadzoną już od maja 2023 r. Siła związków rolniczych była wystarczająca, by dokonać zmian w większości zamykających drzwi do sukcesji tych gruntów przez fundacje rodzinne. To, o co zabiegaliśmy na etapie projektu, jest nadal aktualne. Rozwiązanie sprowadza się do tego, by ustawodawca przypisał fundacji rodzinnej status osoby bliskiej (jak mąż, żona, dziecko, rodzic), jeżeli jej beneficjentami są osoby fizyczne posiadające status osoby bliskiej fundatora, i w ten sposób umożliwił przeniesienie nieruchomości rolnych podlegających pod ustawę o kształtowaniu ustroju rolnego w drodze darowizny czy spadku z fundatora na fundację rodzinną.

Ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego to jeszcze jeden wątek – obrotu akcjami na rynku giełdowym spółek, które w rozumieniu tej ustawy posiadają nieruchomości rolne. Dla sprzedaży papierów wartościowych na rynku giełdowym ustawa przewiduje wyłączenie, ale nie przewiduje go dla darowizny. O tym rynek również zapomniał, zwłaszcza po nowelizacji ustawy i objęciu nią również spółek zależnych, jeżeli posiadają grunty rolne. Do tego ustawodawca zapomniał o wprowadzeniu narzędzia dla skutecznego uzyskania informacji o posiadaniu gruntów rolnych przez spółkę notowaną. A to generuje ryzyko dla obrotu.

Działalność charytatywna

Fundacja rodzinna jest stworzona do zarządzania majątkiem rodzinnym, nie do aktywności charytatywnej. W ciągu ostatnich dwóch lat, w związku z kumulowaniem kapitału w fundacjach rodzinnych powstają rozwiązania, które chcą ten kapitał wykorzystać na aktywność charytatywną. Niektórzy uznali, że fundacja rodzinna może dokonywać darowizn na rzecz innych osób, nie uwzględnili jednak, że osoby te muszą być beneficjentami. I to był przeanalizowany obszar przez projektodawcę. Na etapie prac nad projektem rozważaliśmy, jakie podmioty powinny mieć status beneficjenta. Uznaliśmy, że z uwagi na związaną z przedsiębiorczością rodzinną aktywność charytatywną, społeczną, wspierającą lokalne inicjatywy, a także to, że coraz więcej firm rodzinnych ma fundacje pożytku publicznego lub wspiera takie na co dzień, warto umożliwić, by status beneficjenta można było przyznać organizacji pozarządowej. To był przemyślany przepis, który, tak jak cały proces strukturyzacji sukcesyjnej, przyjął, że krąg beneficjentów to pewien plan na wizję fundacji rodzinnej i sukcesję, w którą wpisuje się konkretna działalność pozarządowa i konkretny podmiot (myślenie długoterminowe, stabilne).

W przestrzeni publicznej pojawiły się jednak pomysły i zarzuty, że ustawodawca nie umożliwił odliczania podatku od takich darowizn i możliwości ich dokonywania na rzecz organizacji bez statusu beneficjenta. Zakładam, że te postulaty również w ramach prekonsultacji trafią do ministerstwa i cicho liczę, że nie spotkają się z aprobatą. Dlaczego? Bo to byłoby kolejne pole do nadużyć. I powodowałoby powstanie 15 tys. organizacji pozarządowych dotowanych przez fundację rodzinną, bez podatku (wykorzystując model podatkowy fundacji rodzinnej i fundacji pożytku publicznego).

Reklama
Reklama

Ocena skutków regulacji

Wyzwanie, jakie dziś stoi przed Ministerstwem i adresatów ustawy, to dialog i ustalenie kierunku zmian, które pozwolą bezpiecznie i stabilnie planować sukcesję i długoterminowe budowanie przez polskich przedsiębiorców kapitału rodzinnego i przewagi konkurencyjnej.

Po zebraniu opinii z rynku już niedługo poznamy zakres uwag i opinii skierowanych w ramach prekonsultacji. Ministerstwo podczas grudniowego spotkania otwierającego prace nad oceną skutków regulacyjnych zaplanowało wstępny harmonogram prac.

To wyzwanie dla ustawodawcy, ale i dla przedsiębiorców-fundatorów, by zakreślić ramy koniecznych zmian i zapewnienia stabilności prawa na następne dekady.

Znaczenie jakości usług doradczych to też wielkie wyzwanie dla samorządów radcowskich, adwokackich oraz podatkowych, księgowych. Walor edukacji profesjonalistów jest kluczowy dla jakości usług i bezpieczeństwa obrotu gospodarczego.

Reklama
Reklama

Autorka jest radcą prawnym, doradcą sukcesyjnym, uczestniczką prac nad ustawami sukcesyjnymi, autorką komentarza do ustawy o fundacji rodzinnej, wykładowczynią

Rzecz o prawie
Ewa Szadkowska: Nawrockiego o sądy wojna totalna
Rzecz o prawie
Maciej Zaborowski: Zarzuty bez granic
Rzecz o prawie
Jacek Dubois: Prawnik z Big Brothera
Rzecz o prawie
Robert Damski: Słowa mają znaczenie
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama