Odkupienie przez państwo feralnej działki potrzebnej do budowy CPK zamyka pewien etap afery związanej z jej sprzedażą, ale nie zamyka całej sprawy.
Dlaczego odsprzedanie działki jest na rękę rodzinie właścicieli Dawtony
Tak naprawdę pozwala z tej sprawy wyjść zarówno rządzącej obecnie koalicji, jak i rodzinie właścicieli firmy Dawtona, która nabyła tę nieruchomość. Skoro rodzina odsprzedaje działkę po kosztach zakupu, nie domagając się nawet zwrotu poniesionych inwestycji w kupiony już grunt, oddala od siebie zarzut, że chciała w ten sposób wzbogacić się w sposób nieetyczny. Albo wykorzystać sytuację polityczną do tego, by pomnożyć swój majątek kosztem wielkiej inwestycji. W końcu z powodu realizacji planów budowy CPK, wartość nieruchomości mogła dwudziestokrotnie wzrosnąć w związku z mającą przebiegać przez nią linią kolejową oraz planami zaplecza infrastrukturalnego.
W kontekście ofensywy prokuratury przeciw Zbigniewowi Ziobrze, Michałowi Wosiowi czy Dariuszowi Mateckiemu, afera z działką pod CPK jest dla wizerunku PiS jeszcze bardziej rujnująca. Nawet najtwardszy elektorat nie uzna polityków związanych niegdyś z Solidarną Polską za politycznych męczenników, raczej pokiwa ją głową nad koniecznością rozliczeń nieprawidłowości z czasów poprzednich rządów
Przeciwnie, rodzina Wielgomasów skutecznie się z tej całej afery wypisuje, dowodząc w dodatku swego patriotyzmu – gotowości do poświęcenia własnych pieniędzy na rzecz ważnej dla państwa inwestycji.
Czytaj więcej
Działka w Zabłotni niezbędna do budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego wraca do zasobu Skarbu Państwa, za tę samą cenę, za którą kupił ją Piotr W...
Zamknięcie sprawy z działką pod CPK pokazuje sprawczość obecnej koalicji
Ale problemu pozbywa się też Donald Tusk z Koalicji Obywatelskiej i jego sojusznik Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL. To ludowcy odpowiadają za resort rolnictwa, któremu zaś podlega KOWR – ten ostatni w 2023 r. grunt sprzedał, a teraz właśnie uzgodnił jego odkup.
Sprzedaż działki pod CPK
Jedną z linii obrony PiS było to, że przez ostatnie dwa lata nie zrobiono nic, by tę działkę odzyskać. Szczególnie, że w tej sprawie w KOWR od miesięcy interweniowały władze spółki CPK i pełnomocnik rządu ds. budowy centralnego węzła komunikacyjnego. W politycznych kuluarach spekuluje się, że to premier tradycyjnie już miał „się wściec” i nakazać ministrowi rolnictwa Stefanowi Krajewskiemu natychmiastowe zamknięcie sprawy. Jak było na pewno, tego się nie dowiemy. Dość powiedzieć, że dziś koalicja rządząca może powiedzieć, że dziękuje mediom, szczególnie WP.pl, za ujawnienie tej sprawy, bo dzięki temu udało się szybko i sprawnie działkę odzyskać i w ten sposób zabezpieczyć interes publiczny.
Czytaj więcej
Odwołano co najmniej kilka osób pracujących w warszawskim oddziale terenowym Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) — wskazują nowe doniesieni...
To ruch podwójnie sprytny. Po pierwsze obecnie rządzący jawią się jako ci, którzy rozwiązali problem. Po drugie zaś jedynym winnym sprawy zostaje dziś … Prawo i Sprawiedliwość.
Afera z działką CPK nakłada się na rozliczenia ludzi Suwerennej Polski – Wosia, Mateckiego i samego Ziobry
To PiS musi się dziś tłumaczyć z tego, że co innego mówił – o wielkich inwestycjach – a co innego robił – sprzedawał w pośpiechu po przegranych wyborach działkę ważną z punktu widzenia budowy CPK. Afera pojawiła się w trudnej dla PiS sytuacji. Nikt już nie pamięta o kongresie programowym, który miał pomóc PiS w odsunięciu od siebie balastu z czasów swych rządów i przerzuceniu dyskusji na przyszły program i nowe obietnice wyborcze.
Zamiast tego jest ofensywa prokuratury przeciw Zbigniewowi Ziobrze, Michałowi Wosiowi czy Dariuszowi Mateckiemu. Afera z działką pod CPK staje się dla wizerunku PiS jeszcze bardziej rujnująca. Nawet najtwardszy elektorat może dziś mieć wątpliwości, czy politycy związani niegdyś z Solidarną Polską, tacy jak Matecki, Woś czy sam Ziobro są politycznymi męczennikami. Raczej pokiwają głową nad koniecznością rozliczeń nieprawidłowości z czasów poprzednich rządów.