Wołodymyr Zełenski jest już bardzo zaprawiony w dyplomatycznych bojach. Ale w trakcie konferencji po spotkaniu z Karolem Nawrockim być może poszedł jednak o krok za daleko. Odsłaniając dyplomatyczną kuchnię zasugerował, że to Donald Trump nie chciał, aby Polska brała udział w kluczowych rozmowach o kształcie pokoju w Ukrainie. Chodzi w szczególności o spotkanie 23 listopada w Genewie, kiedy Europejczykom udało się utrącić plan Białego Domu kapitulacji Ukrainy. To zadanie wzięli na siebie Niemcy, Francuzi i Brytyjczycy.