Reklama

Michał Szułdrzyński: Dlaczego Donald Tusk niechcący bardzo pomógł Marcinowi Romanowskiemu

Swoim wpisem w serwisie X Donald Tusk sprawia, że trudniej jest zwykłym Polakom, spoza najtwardszych elektoratów, uwierzyć, że w sprawie aresztowania Marcina Romanowskiego i Funduszu Sprawiedliwości chodzi tylko o rozliczenie skandalicznych nadużyć rządów PiS, a nie o polityczny teatr.
Premier Donald Tusk

Premier Donald Tusk

Foto: PAP/Marcin Obara

Rozliczenie rządów Prawa i Sprawiedliwości było jedną z czterech obietnic, jakie Donald Tusk złożył przed wyborami 15 października podczas słynnego marszu w Warszawie. Na Marszu Miliona Serc 1 października obiecał, że wygra, rozliczy, naprawi krzywdy i pojedna Polaków. Pierwsza obietnica – pokonanie PiS – została spełniona dwa tygodnie później. Rozliczenia trwają od kilku miesięcy, ale temu procesowi towarzyszą solidne wstrząsy, jak ten z wtorkowej nocy, gdy sąd nakazał uwolnienie Marcina Romanowskiego, uznając, że chroni go immunitet międzynarodowy jako członka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Próbą naprawy tego, co zrobił PiS, było przeprowadzanie przez Sejm tzw. ustawy dekryminalizacyjnej, która miała skasować karę więzienia za pomoc w przeprowadzaniu aborcji.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama