Nieudany program rządu. Miało być 100 milionów, wyszło zero

"Tarcza dla pogranicza” okazała się fikcją. Przedsiębiorcy zamiast odszkodowań woleliby rządowe inwestycje w turystykę.

Aktualizacja: 18.04.2024 12:11 Publikacja: 18.04.2024 04:30

Tablica w Usnarzu Górnym informująca o stanie wyjątkowym na obszarze przygranicznym województw podla

Tablica w Usnarzu Górnym informująca o stanie wyjątkowym na obszarze przygranicznym województw podlaskiego i lubelskiego

Foto: PAP/Artur Reszko

Rok temu, w kwietniu 2023 r., rząd Mateusza Morawieckiego przyjął uchwałę zwaną „Tarcza dla pogranicza”, która miała być wsparciem dla firm z Podlasia i Lubelszczyzny poszkodowanych w wyniku wprowadzenia tam stanu wyjątkowego i zamykania przejść granicznych. Stan wyjątkowy wprowadzony w miejscowościach nad granicą z Białorusią we wrześniu 2021 r. oznaczał, że z dnia na dzień straciły źródło dochodów hotele, restauracje i inne firmy żyjące z turystyki m.in. w Białowieży czy okolicach Janowa Podlaskiego. Ograniczenia we wstępie na te tereny obowiązywały do czerwca 2022 r. Sytuację lokalnych przedsiębiorców dodatkowo pogorszyło trwające zamknięcie przejść granicznych z Białorusią w Bobrownikach i Kuźnicy (są zamknięte do dziś).

Wprawdzie już we wrześniu 2021 r. Sejm uchwalił ustawę przewidującą rekompensaty dla firm z pogranicza, ale bardzo szybko okazało się, że tylko częściowo spełniła ona swoje zadanie. Pomoc udzielana w ramach tej ustawy była bowiem traktowana jako pomoc publiczna de minimis. Jeżeli wraz z innymi formami udzielonego w ciągu trzech poprzednich lat publicznego wsparcia przekroczyła 200 tys. euro – przedsiębiorca tracił do niej prawo.

Czytaj więcej

Biznes nie może cierpieć na wojnie hybrydowej

Ile wniosków od przedsiębiorców?

„Tarcza dla pogranicza” miała naprawić te niedoskonałości. Rząd obiecywał, że w ramach tego programu do poszkodowanych przedsiębiorców trafi 100 mln zł. Po niemal roku jego obowiązywania zapytaliśmy Ministerstwo Rozwoju i Technologii o efekty. Okazało się, że były praktycznie żadne.

„W ramach Programu złożono pięć wniosków o przyznanie wsparcia finansowego. Zostały one rozpatrzone negatywnie. Żaden z nich nie spełniał koniecznych kryteriów” – napisało biuro prasowe resortu. Co więcej, ministerstwo zaznacza, że obecnie nie pracuje ani nad przedłużeniem „Tarczy dla pogranicza”, ani nad wprowadzeniem nowych form pomocy dla przedsiębiorców z pogranicza białoruskiego.

MRiT nie planuje kontynuacji wsparcia, mimo że wnioskowała o to do premiera Najwyższa Izba Kontroli. Już w październiku 2023 r. NIK oceniła „Tarczę dla pogranicza” jako spóźnioną i nieefektywną. Zauważyła też w swoim raporcie, że obecna napięta sytuacja międzynarodowa wymaga od rządu wprowadzenia kolejnych form systemowej pomocy dla branży turystycznej i gastronomicznej w rejonach granicy wschodniej. Przytoczono dane statystyczne GUS, z których wynika, że ta sytuacja trwale odstraszyła turystów od przyjazdów w te rejony, nawet po zniesieniu ograniczeń. W podlaskiej części strefy stanu wyjątkowego liczba udzielonych noclegów od lipca 2022 do lipca 2023 r. spadła aż o 24 proc.

Nie zrekompensowano strat przedsiębiorcom?

Jak przyznaje Grażyna Artemiuk, właścicielka restauracji w Hajnówce i Białowieży, kryteria „Tarczy dla pogranicza” były tak skonstruowane, że nawet w ewidentnych przypadkach poniesienia strat trudno było uzyskać wsparcie z tego programu.

– Urzędy wojewódzkie bardzo dokładnie weryfikowały wszystkie nasze przychody, więc wszystko o nas było wiadomo. Także to, że środki wypłacone z ustawy z 2021 r. absolutnie nie kompensowały strat, jakie ponieśliśmy – relacjonuje przedsiębiorczyni.

Jej restauracja w Białowieży do dziś pozostaje zamknięta.

– Kłopot polega nie tylko na słabszym ruchu turystycznym, ale też na trudności ze znalezieniem na nowo pracowników – przyznaje Grażyna Artemiuk.

Czytaj więcej

Błąd algorytmu może pozbawić firmy z pogranicza wsparcia

Jednak przedsiębiorcy z pogranicza uważają, że lepszą od odszkodowań metodą pomocy byłoby rządowe wsparcie dla inwestycji w infrastrukturę turystyczną na przygranicznych terenach.

Jak zauważa białowieski przedsiębiorca turystyczny Sławomir Droń, napięta sytuacja polityczna jeszcze potrwa, ale mimo to na terenach przygranicznych jest bezpiecznie.

– Sami tu żyjemy i jakoś się do tego przyzwyczailiśmy. A od władz zamiast odszkodowań chcielibyśmy raczej wsparcia w wytyczeniu nowych szlaków pieszych i rowerowych czy budowy nowoczesnego centrum edukacji przyrodniczej. Takiego puszczańskiego Centrum Nauki Kopernik – sugeruje Droń, nawiązując do warszawskiej placówki popularyzującej wiedzę naukową.

Rok temu, w kwietniu 2023 r., rząd Mateusza Morawieckiego przyjął uchwałę zwaną „Tarcza dla pogranicza”, która miała być wsparciem dla firm z Podlasia i Lubelszczyzny poszkodowanych w wyniku wprowadzenia tam stanu wyjątkowego i zamykania przejść granicznych. Stan wyjątkowy wprowadzony w miejscowościach nad granicą z Białorusią we wrześniu 2021 r. oznaczał, że z dnia na dzień straciły źródło dochodów hotele, restauracje i inne firmy żyjące z turystyki m.in. w Białowieży czy okolicach Janowa Podlaskiego. Ograniczenia we wstępie na te tereny obowiązywały do czerwca 2022 r. Sytuację lokalnych przedsiębiorców dodatkowo pogorszyło trwające zamknięcie przejść granicznych z Białorusią w Bobrownikach i Kuźnicy (są zamknięte do dziś).

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Prawnicy
Jeden z najbardziej znanych prawników w Polsce odsunięty od zajęć ze studentami
Prawo dla Ciebie
Pokłosie afery Collegium Humanum? Będzie zaostrzenie przepisów o studiach podyplomowych
Edukacja i wychowanie
Duże zmiany w szkołach od 1 września 2024 r. Nowacka podpisała rozporządzenie
Samorząd
Krzyże w warszawskich urzędach zakazane. Sprawa trafi do prokuratury
Praca, Emerytury i renty
Czternasta emerytura - rząd proponuje termin