fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spadki i darowizny

Testament: jak poprawnie go napisać i przechowywać

Testament jest konieczny, gdy np. spadkodawca chce przekazać majątek czy jego część osobie nienależącej do jego spadkobierców ustawowych, bądź nawet z ich kręgu, ale w innych proporcjach, np. żonie czy któremuś dziecku chce zostawić więcej. Ma zamiar wreszcie poczynić zapisy poszczególnych rzeczy dla konkretnych osób, w szczególności zapis windykacyjny
Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek
Warto zadbać o to, aby testament był sporządzony prawidłowo i został odnaleziony – radzi prezes Krajowej Rady Notarialnej Lech Borzemski
Od 5 października ruszył rejestr testamentów. Samorząd notarialny przekonuje, że przyniesie same korzyści: spadkobiercy będą się mogli dowiedzieć, że testament rzeczywiście został sporządzony, łatwiej będzie go odnaleźć. Czy to rzeczywiście tak duży problem?
Lech Borzemski: To nie jest kwestia przekonywania, że z rejestru są wyłącznie korzyści. Rejestr ma charakter całkowicie dobrowolny, w związku z tym nie zagraża niczyim interesom. Dobrowolne jest zarówno umieszczanie w rejestrze informacji o testamencie, jak i jej poszukiwanie. Krótko mówiąc, kto nie chce, nie rejestruje testamentu, kto nie chce, ten nie szuka. My jednak z doświadczenia wiemy, że nie ma tygodnia, a nawet dnia, żeby do kancelarii notarialnej nie wpłynęło pismo od zainteresowanej osoby albo z sądu spadku z prośbą o informację, czy nie sporządzono testamentu po konkretnej zmarłej osobie. To pokazuje, że problem z odnalezieniem testamentu jest jak najbardziej realny. Rejestr ma ułatwić poszukiwania – i nic więcej. Podkreślmy też, że po pierwsze nie ma w nim treści testamentu, tylko informacja, kto i gdzie go sporządził, po drugie zaś, i najważniejsze, że wpis pozostaje całkowicie niejawny za życia testatora.
Przypuszczam, że notariusze chcieliby urzędowego rejestru testamentów, może nawet uzależnić moc testamentu od jego rejestracji. Czy się mylę?
Notariusze nie zabiegają obecnie, by rejestr testamentów miał charakter urzędowy – to znaczy, by wpis do niego był obowiązkowy. To wymagałoby zmiany kilku ustaw. Można sobie oczywiście go wyobrazić, gdyż funkcjonuje w innych krajach europejskich. Z całą pewnością przy takim rejestrze wzrasta pewność odnalezienia testamentu. Czym innym natomiast jest uzależnienie ważności testamentu od wpisu do rejestru. To już wymagałoby głębokich zmian kodeksu cywilnego i dziś są to rozważania zdecydowanie przedwczesne. Wydaje się, że w pełni dobrowolny rejestr – taki, jaki stworzyli notariusze – jest znakomitym testem na społeczne zainteresowanie rejestracją testamentów. W zależności od wyników tego testu można myśleć o dalszych zmianach. Na razie wydaje się jednak, że nasz pomysł był strzałem w dziesiątkę: od 5 października zarejestrowaliśmy już ponad 1200 testamentów, rejestrujemy ich dziennie od 100 do 120. To mówi samo za siebie.
Nic i nikt chyba nie zabroni sporządzenia testamentu na łożu śmierci, a on przecież może unieważnić poprzednie.
Oczywiście, raz jeszcze trzeba podkreślić, że wpis do rejestru bądź jego brak nie mają w obecnym stanie prawnym żadnego wpływu na ważność testamentu. Jeżeli zatem ktoś sporządził testament notarialny i wpisał go do rejestru, a następnie na tak zwanym łożu śmierci sporządził testament własnoręczny, w którym powołał zupełnie innego spadkobiercę, to oczywiście decydujący będzie ten ostatni dokument i wpis do rejestru nie ma tu nic do rzeczy.
W takich wypadkach można wezwać notariusza, ale dość często są to testamenty ustne. Jaka jest ich wartość?
Nawet gdy ktoś nie może przybyć do kancelarii, na przykład z powodu choroby, testament w formie aktu notarialnego może być sporządzony. To ta wyjątkowa sytuacja, w której notariusz może dokonać czynności poza kancelarią – w domu testatora, w szpitalu czy gdzie indziej.
Choroba nie może jednak ograniczyć zdolności testatora do dokonania czynności prawnej.
O testamentach zatem warto myśleć, kiedy jesteśmy w pełni zdrowi. W chorobie, szczególnie gdy testator leży w szpitalu, bardzo często sporządzane są tak zwane testamenty ustne. To jeden z przewidzianych w kodeksie cywilnym testamentów szczególnych, który można sporządzić, jeżeli istnieje obawa rychłej śmierci spadkodawcy albo jeżeli wskutek szczególnych okoliczności zachowanie zwykłej formy testamentu jest niemożliwe lub bardzo utrudnione. Sporządzając taki testament, spadkodawca może oświadczyć ostatnią wolę ustnie w obecności co najmniej trzech świadków. Pamiętać należy, że treść testamentu ustnego musi być następnie stwierdzona w sposób wskazany w art. 952 § 2 lub § 3 k.c. Sporządzony prawidłowo testament ustny jest oczywiście w pełni ważny i skuteczny. Trzeba jednak pamiętać, że jako testament szczególny traci moc z upływem sześciu miesięcy od ustania okoliczności, które uzasadniały niezachowanie formy testamentu zwykłego, chyba że spadkodawca zmarł przed upływem tego terminu.
Jakie są najczęstsze błędy testatorów, gdy chodzi o formę testamentów?
Jednym z testamentów zwykłych (obok notarialnego i tak zwanego allograficznego) jest testament własnoręczny. Spadkodawca pisze go w całości pismem ręcznym, podpisuje i opatruje datą. Najczęściej popełniane błędy, skutkujące nieważnością, to napisanie takiego testamentu na maszynie czy przy użyciu komputera. Zdarza się również, że testament jest napisany ręcznie, ale pod dyktando spadkodawcy przez inną osobę, bo ta „ładniej pisze". Niestety, również będzie nieważny. Mankamentem testamentu własnoręcznego jest też to, że jeżeli zostanie zniszczony, na przykład przez zainteresowanego spadkobiercę ustawowego, to nie będzie możliwości jego odtworzenia i dziedziczenie nastąpi na podstawie ustawy.
A jakie bywają błędy w treści testamentu?
W Polsce najtrudniej zrozumieć obywatelom, że nie ma tak zwanego testamentu działowego. Nie możemy zatem podzielić majątku w ten sposób, że konkretne przedmioty przeznaczymy konkretnym osobom. Trzeba jednak zaznaczyć, że konkretne przedmioty mogą być przedmiotem zapisu na rzecz konkretnej osoby, byleby tylko nie nastąpiła sytuacja, o której mowa w art. 961 k.c.: jeżeli spadkodawca przeznaczył w testamencie oznaczonej osobie poszczególne przedmioty majątkowe, które wyczerpują prawie cały spadek, osobę tę poczytuje się w razie wątpliwości nie za zapisobiorcę, lecz za spadkobiercę powołanego do całego spadku. W prawidłowym testamencie powołujmy zatem do dziedziczenia określoną osobę, wskazując, że ma być ona naszym spadkobiercą i dziedziczyć cały spadek. Jeżeli jest to kilka osób, należy określić części ułamkowe, w jakich mają dziedziczyć. Przedmioty wymieniajmy tylko wówczas, kiedy mają być przedmiotem zapisu. I wreszcie zasady, o których bezwzględnie należy pamiętać. Po pierwsze, testament może zawierać rozrządzenie tylko jednego spadkodawcy. W Polsce nie istnieją testamenty wspólne małżonków. Po drugie, powołanie spadkodawcy nie może się odbyć pod warunkiem lub z zastrzeżeniem terminu. I wreszcie po trzecie, każdy testament można w każdej chwili zmienić lub odwołać – oczywiście dopóki żyje osoba, która go sporządziła.
Notariusze sceptycznie oceniają jednak tak zachwalany zapis windykacyjny, który można już stosować.
To ważny instrument w wypełnianiu woli testatora. Zapis windykacyjny różni się od obecnego zapisu, zwanego od 23 października zapisem zwykłym, przede wszystkim tym, że przedmiot zapisu windykacyjnego oznaczona osoba – zapisobiorca – nabywa z chwilą otwarcia spadku, to znaczy z chwilą śmierci spadkodawcy. Przy zapisie zwykłym niezbędne jest jego wykonanie, co na przykład w przypadku nieruchomości oznacza konieczność zawarcia dodatkowej umowy przeniesienia własności między spadkobiercą i zapisobiorcą. Przy zapisie windykacyjnym taka umowa nie będzie potrzebna. Niestety, zapis windykacyjny przedstawiany jest błędnie jako alternatywa dla testamentu działowego. Tak nie jest. Należy zwrócić szczególną uwagę na to, że dokonanie zapisu windykacyjnego nie zastępuje powołania spadkobiercy czy spadkobierców. Mało tego, nie do końca wiadomo, jak ukształtuje się w przypadku zapisów windykacyjnych praktyka orzecznicza na tle wspomnianego art. 961 k.c. Kolejnym pytaniem, które zadają sobie notariusze, jest: jak sporządzić zapis windykacyjny, jeżeli jego przedmiot objęty jest małżeńską wspólnością ustawową. Ustawodawca nie rozstrzygnął tej kwestii, a problem jest bardzo złożony. Nie mamy przecież wspólnych testamentów małżonków, jak zatem rozrządzić takim przedmiotem? Koncepcji jest kilka, a to nie jest problem, który powinien być rozstrzygany dopiero w praktyce. Skutki błędnej interpretacji mogą być bardzo poważne.
Kurt Vonnegut porównał zawód prawnika do zawodu lotnika. Jak lotnik powinien stale wypatrywać miejsca wygodnego do lądowania, tak prawnik sytuacji, w której większa suma pieniędzy zmienia właściciela. Szczęśliwy nabywca znacznej kwoty chętnie się nią podzieli z osobą, która mu w tym pomoże. Na kogo spadkobiercy powinni uważać: na rodzinę, znajomych, aby prawdziwa wola testatora była wykonana?
Sporządzając testament, nie można na siłę naciągać przepisów na zasadzie, że jakoś to będzie. To zawsze prowadzi do wątpliwości i może zniekształcić wykonanie woli spadkodawcy. Testament warto też dostosowywać do aktualnej sytuacji rodzinnej i życiowej. Na kogo powinni uważać spadkobiercy testamentowi? Muszą przede wszystkim zadbać o odnalezienie testamentu. Muszą także pamiętać, że przedmiotem dziedziczenia jest ogół praw i obowiązków zmarłego, a to oznacza, że dziedziczymy także długi. To wszystko warto przeanalizować, gdy podejmujemy decyzję o przyjęciu lub odrzuceniu spadku. Spadkobierca testamentowy może mieć oczywiście przeciwko sobie także tych, którzy dziedziczyliby z mocy ustawy, gdyby testamentu nie było; w szczególności pamiętać należy o przysługującym niektórym ustawowym spadkobiercom zachowku. Przede wszystkim zaś warto zadbać, aby testament był sporządzony prawidłowo i został odnaleziony. Pamiętajmy bowiem, że testament nieodnaleziony to testament nieistniejący.
Zobacz serwisy:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA