fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sylwetki

Budżet, Euro 2012, emerytury, budownictwo...

Rzeczpospolita
Rząd czeka siedem bardzo pracowitych tygodni. Do końca roku Sejm powinien uchwalić przynajmniej kilkanaście ustaw. Każda z nich budzi jednak kontrowersje
Budżet na 2008 r. będzie pierwszym projektem, który nowy rząd prześle do parlamentu. Jednak ekonomiści przestrzegają, że na szybkie decyzje gabinetu Donalda Tuska czeka kilkanaście pilnych spraw. Rozwiązanie niektórych wymaga uchwalenia nowych przepisów do końca tego roku, a więc w ciągu najbliższych sześciu – siedmiu tygodni. – Rząd musi z determinacją proponować rozstrzygnięcia wynikające z potrzeb merytorycznych, sytuacji makroekonomicznej, a nie z chęci politycznych – przekonuje prof. Marek Góra z SGH.
Już samo uchwalenie budżetu będzie nie lada wyzwaniem. Waldemar Pawlak, kandydat na wicepremiera i ministra gospodarki, zapewniał w “Rz”, że uchwalony przez parlament budżet trafi do prezydenta Kaczyńskiego przed 25 stycznia, bo doświadczenia sprzed dwóch lat przypominają, iż nie wolno czekać do ostatniego dnia. Wtedy każde opóźnienie może się stać pretekstem dla prezydenta, by go nie przyjąć, nie podpisać i rozwiązać Sejm. Ale jeśli praca nad projektem ma przebiegać szybko i efektywnie, to ani rząd, ani koalicyjni parlamentarzyści nie powinni próbować wprowadzić zbyt wielkich zmian. A przecież PO zastanawia się nad wstrzymaniem obniżki składki rentowej, a PSL chce wprowadzenia ulgi na dzieci dla rolników. – Najważniejsze jest obniżenie deficytu finansów publicznych. Priorytetami są też uporządkowanie systemu emerytalnego, likwidacja wcześniejszych emerytur i stworzenie prozatrudnieniowej polityki społecznej – tłumaczy prof. Góra.
– Projekt ustawy o wypłacie emerytur z II filara rząd powinien przyjąć na jednym z pierwszych posiedzeń – uważa Zbigniew Chlebowski z PO. W 2009 r. ma się rozpocząć pierwsza wypłata świadczeń ze środków gromadzonych w OFE, a wciąż nie wiadomo, kto i co ma wypłacać. Do tego ZUS potrzebuje 12 miesięcy na przygotowanie się do tego przedsięwzięcia. A to oznacza konieczność uchwalenia przez Sejm ustawy i podpisanie jej przez prezydenta najpóźniej do stycznia 2008 r. W ciągu sześciu tygodni gabinet Tuska musi także zdecydować o podziale limitu emisji dwutlenku węgla między polskie przedsiębiorstwa. Nowe ograniczenia w emisji wejdą w życie od stycznia. – Należy stworzyć czytelne kryteria i dokonać mądrego podziału skromnego limitu, który przyznała nam Komisja Europejska – apeluje Andrzej Wertkowski, prezes Vertis Environmental Finance Polska. Jego zdaniem kryteria przedstawione we wrześniu są złe, oprotestowały je zwłaszcza: branża cementowa, energetyka, przemysł stalowy i chemiczny. Polska wciąż zalega z decyzjami w sprawie podatku akcyzowego od energii elektrycznej. KE zobowiązała nas do zmiany do końca 2005 roku miejsca poboru akcyzy – z producenta na dystrybutora. Niestety, nie mamy nawet odpowiedniego projektu ustawy w tej sprawie. Wypada, by nowy rząd przygotował go jak najszybciej, bo mogą nam grozić kary rzędu kilku milionów euro miesięcznie. – Im szybciej rząd porozumie się z Eureko, tym większa jest szansa, że Polska zapłaci niższe odszkodowanie – dla prof. Stanisława Gomułki oczywiste jest, iż rząd nie powinien odkładać kwestii związanych z PZU.Pilność innych projektów, nad którymi musi się pochylić rząd, wynika z sytuacji gospodarczej kraju. Ekonomiści przypominają, że pojawiają się już pierwsze oznaki spowolnienia i wskazują metody zapobiegawcze.– Potrzebne jest jak najszybsze określenie strategii prywatyzacji – i to nie w drodze czteroletnich ścieżek prywatyzacyjnych, bo wtedy szanse na jej przeprowadzenie maleją – twierdzi Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha. – Najlepiej byłoby uporać się z nią w dwa lata. Najpierw trzeba sprzedać resztówki udziałów w spółkach, które trudno zaliczyć do strategicznych, a potem określić, co dalej z sektorami najistotniejszymi z punktu widzenia państwa: naftowym, chemicznym, energetycznym i finansowym. Prywatyzacja powinna się odbywać w sposób maksymalnie przejrzysty – dodaje. Przedsiębiorcy zwracają uwagę, że równie pilne, choć niewynikające wprost z kalendarza, są kwestie dotyczące planowania i zagospodarowania przestrzennego. – Bez nowych ustaw nic nie ruszy – mówi Jeremi Mordasewicz, ekspert Lewiatana. – Nie przybywa nam terenów objętych planami zagospodarowania. W konsekwencji brakuje miejsc pod inwestycje, lawinowo rosną ceny gruntów i mieszkań. Dlatego nowelizacja przepisów budowlanych należy do najpilniejszych. Co siódma firma czeka na zezwolenie na budowę ponad 1,5 roku. Potrzebne jest łatwiejsze odralnianie terenów (zwłaszcza w granicach miast, gdzie nie koliduje to z ochroną środowiska). Poważnym problemem jest nieuregulowanie praw własności wielu gruntów.Te ułatwienia muszą iść w parze ze zmianą przepisów o zamówieniach publicznych. Niekończące się odwołania od wyników przetargów odwlekają rozpoczęcie prac budowlano-drogowych. Jeżeli utrzyma się żółwie tempo rozstrzygania przetargów, nie uda się wybudować w ciągu sześciu lat około tysiąca kilometrów autostrad. Nie wystarczą jednak same zmiany procesu inwestycyjnego. Rząd, jeśli chce przyspieszyć inwestycje związane z organizacją Euro 2012, musi jak najszybciej znowelizować przepisy o partnerstwie publiczno-prywatnym.Kwestie związane z wykorzystaniem pieniędzy unijnych na pewno będą priorytetem dla gabinetu Donalda Tuska. Nowy minister rozwoju regionalnego musi natychmiast znowelizować ustawę o Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Bez tego utrudniony będzie start konkursów, w ramach których więksi przedsiębiorcy mogą się starać o dotacje. Nie ruszą też projekty na rzecz rozwoju Polski Wschodniej. – W ogóle nowy rząd powinien jak najszybciej zakończyć prace organizacyjne oraz nad wszystkimi dokumentami koniecznymi do uruchomienia programów w ramach pomocy unijnej na lata 2007 – 2013. Chodzi tu np. o kontrakty wojewódzkie, rozporządzenia dotyczące pomocy publicznej, kryteria wyboru projektów itp. – mówi Ewa Fedor, ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich. I dodaje, że na wydanie 67 mld euro mamy tylko dziewięć lat, a rok już minął. Jeśli chodzi o wykorzystanie pieniędzy z programów na lata 2004 – 2006, to w ciągu najbliższych tygodni powinna się pojawić kompleksowa prognoza wydatków w roku 2008. Jeśli wynikać z niej będzie, że zakontraktowane już pieniądze nie zostaną wydane w 100 proc., trzeba poszukać innych sposobów na ich skonsumowanie – zauważa Marzena Chmielewska, ekspert Lewiatana.– Nie może być zaległości w wydawaniu unijnej pomocy – wskazuje Wiktor Szmulewicz, szef Krajowej Rady Izb Rolniczych. Przypomina, że w ciągu kilku miesięcy KE dokona przeglądu polityki rolnej i przy tej okazji Polska może wywalczyć dodatkowe wsparcie. – Rząd musi się sprężyć, bo to wyznacznik reformy polityki rolnej w 2013 r. Musimy za wszelką cenę obronić system dopłat bezpośrednich – podkreśla i przypomina, że rolnicy i przemysł spożywczy czekają na szybkie odblokowanie rosyjskiego rynku dla polskiego mięsa. To zadanie i pilne, i prestiżowe. Poprzednicy sobie z nim nie poradzili. Niezbędne staje się uporządkowanie sieci Natura 2000. Dziś Unia, ze względu na niewypełnienie zobowiązań strony polskiej, może zastopować praktycznie każdą budowę, która naruszy tereny cenne przyrodniczo. Na wcześniejsze emerytury co roku przechodzi ok. 100 tys. osób. Z dotacji płacona jest co trzecia emerytura. Grunty nie mają właścicieli. Wciąż nie uregulowano kwestii własnościowych, a to wydłuża procesy inwestycyjne. Partnerstwo publiczno-prywatne. Bez tego rozwiązania nie uda się przyspieszyć budowy dróg. VAT do zmiany.Dla połowy przedsiębiorstw podatki są najpoważniejszą barierą w ich działalności. Rząd powinien jak najszybciej uprościć i przyspieszyć procedury administracyjne. Kodeks postępowania administracyjnego mówi o 30 dniach, a prawo budowlane o 60 na wydawanie decyzji. Ale to czysta teoria. Urzędnicy niedotrzymują terminów i uważają, że to nie ich wina. Trzeba skupić w jednym miejscu osoby mające uprawnienia, by mogły szybko wydawać decyzje o warunkach zabudowy i pozwoleniu na budowę. To, co dodatkowo blokuje działalność deweloperów, to najróżniejsze społeczne protesty. Stwórzmy takie prawo, by poważnie traktowane były tylko zasadne zastrzeżenia. acw Dobrze by było, gdyby nowy rząd wprowadził podatek liniowy. Taki system stosuje już większość naszych sąsiadów. To pomogłoby w rozwoju przedsiębiorstw i całej gospodarki. Istotne jest też znaczące obniżenie obciążeń pośrednich nakładanych na pracę. Nasza firma rozwija się bardzo dynamicznie, otwieramy nowe sklepy, co skutkuje coraz większym zatrudnieniem. Sytuacja na rynku pracy zmienia się dynamicznie, rośnie presja płacowa, podnosimy wynagrodzenia naszym pracownikom. Z tego względu obniżenie pozapłacowych kosztów pracy jest priorytetem. acw
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA