Praca, emerytury, renty

Dane współwłaścicieli kont nie dla ZUS

Zakład rentowy nie ma prawa żądać od banku informacji o żyjącym współwłaścicielu rachunku, aby ściągnąć nienależne świadczenia wpłacone po śmierci drugiego z nich
Ustawa o emeryturach i rentach z ZUS (art. 138a) mówi, że bank, spółdzielcza kasa oszczędnościowa są zobowiązane zwrócić zakładowi emerytalnemu świadczenia przekazane na rachunek za okres po miesiącu, w którym nastąpiła śmierć świadczeniobiorcy.
Jak powiedział wczoraj w warszawskim Sądzie Apelacyjnym pełnomocnik ZUS, mec. Mirosław Dorosz, to dość częsta sytuacja. Większość wypłat bowiem następuje na konto bankowe, a wśród nich większość stanowią konta wspólne. Jeśli emeryt czy rencista ma wyznaczony termin płatności na początek miesiąca, przelanie pieniędzy już po jego śmierci (dokładniej za kolejny nienależny miesiąc) zdarza się stosunkowo często. Tak też było w przypadku Ryszarda S. ZUS wysłał 2255 zł już po jego śmierci, ale bank (jeden z warszawskich oddziałów PKO BP SA) odmówił ich zwrotu, mimo że były nienależne. Bank, a następnie sąd okręgowy powołały się na uchwałę Sądu Najwyższego z 13 czerwca 2006 r., sygn. II UZP 7/06 (szerzej: „Bank nie odda pieniędzy ze wspólnego konta”, „Rz” z 14 czerwca 2006 r.). Stwierdza ona, że przewidziany w art. 138a obowiązek zwrotu przez bank ZUS świadczeń za okres po miesiącu, w którym nastąpiła śmierć świadczeniobiorcy, nie obejmuje wpłat dokonanych na rachunek wspólny. W tej samej uchwale SN stwierdził też, że obowiązek zwrotu nienależnej emerytury czy renty ciąży na osobie, której bank wypłacił świadczenie.
W tej sytuacji ZUS zwraca się do banków o podanie danych osobowych współposiadacza rachunku, aby go zobowiązać do zwrotu pieniędzy ew. toczyć z nim proces. Ale banki odmawiają, powołując się na tajemnicę bankową. Wprawdzie prawo bankowe wymienia ZUS wśród uprawnionych do odstąpienia od jej rygorów (art. 105 2a), ale zakres udzielanych informacji (umożliwiających identyfikację posiadacza konta) jest ograniczony tylko do rachunków płatników składek (a więc pracodawców, pracowników). Danych współposiadaczy rachunku bank nie może podać. Takie też było stanowisko pełnomocnika PKO mec. Katarzyny Zajączkowskiej-Weremczuk. – W jaki więc sposób ZUS (organ rentowy) może uzyskać dane współposiadacza rachunku? – pyta pełnomocnik ZUS. – Brak dostępu do nich uniemożliwia zakładowi rentowemu wykonywanie ustawowego uprawnienia (i obowiązku) żądania zwrotu nienależnie wypłaconych ze środków publicznych kwot osobie nieuprawnionej. Taka bezpodstawnie wzbogacona osoba korzysta z ochrony, którą można zakwalifikować jako nadużycie prawa. Pełnomocnik ZUS wniósł o skierowanie do Sądu Najwyższego zapytania prawnego, czy banki mogą odmówić podania takich danych.Sąd Apelacyjny odmówił zadania SN pytania, a apelację ZUS oddalił. – Nie ma takiej potrzeby, gdyż droga postępowania jest już wytyczona – powiedziała sędzia. – ZUS może mianowicie występować o podanie danych dotyczących osób, które pobrały z konta owe pieniądze.To oczywiście komplikuje sprawę, choćby dlatego, że w rachubę wchodzi szerszy krąg osób, np. pełnomocnicy – powiedział „Rz” mec. Dorosz. Wyrok jest prawomocny (sygn. III AUa 961/07). Jeżeli umowa rachunku bankowego nie stanowi inaczej, każdy ze współposiadaczy może: - dysponować samodzielnie środkami pieniężnymi zgromadzonymi na rachunku, - w każdym czasie wypowiedzieć umowę ze skutkiem dla pozostałych współposiadaczy.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL