fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Czy mobbing trafi do kodeksu karnego

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Ministerstwo Sprawiedliwości robi rozeznanie, czy istnieje potrzeba kryminalizacji mobbingu. Niewykluczone, że tak się stanie
Z ministerialnej statystyki wynika, że skala zjawiska rośnie. W 2009 r. do sądów rejonowych w całym kraju trafiło ok. 270 pozwów pracowników, a do okręgowych – 90. Rok wcześniej było ich odpowiednio 250 i 75. Pozwów jest więcej, więc Elżbieta Radziszewska, pełnomocnik rządu do spraw równego traktowania, wystąpiła do ministra sprawiedliwości, by pomyślał o wpisaniu mobbingu do kodeksu karnego. Ten na razie mówi, że nie ma takiej potrzeby.

Prześladować pracownika

Zgodnie z art. 943 § 2 kodeksu pracy mobbing to działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu.
Opisując mobbing, ustawodawca podkreślił, że musi chodzić o działania długotrwałe i tylko takie będą podlegały ocenie.

Pomóc ofiarom

– Warto się zastanowić nad wpisaniem mobbingu do kodeksu karnego – mówi „Rz" minister Radziszewska.
Podaje przykład stalkingu i molestowania seksualnego, które znalazły się w k.k. po to, by ułatwić ofiarom dochodzenie swoich praw.
W przypadku molestowania seksualnego mamy domniemanie winy sprawcy, ale w przypadku naruszeń praw pracowniczych i stalkingu k.k. przyjmuje domniemanie niewinności sprawcy. Dodatkowym utrudnieniem jest to, że kodeks pracy  w sposób bardzo ogólny zobowiązuje pracodawcę do przeciwdziałania mobbingowi.
– Nie chodzi o to, by sprawca mobbingu trafiał do więzienia – wyjaśnia minister Radziszewska. I dodaje, że katalog kar możliwych do zastosowania jest przecież bardzo szeroki. Problem kryminalizacji mobbingu trafił do Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego, która właśnie wydała opinię w tej sprawie.
Jak mówi „Rz" Michał Królikowski, jej członek, komisja sprzeciwiła się bezpośredniej kryminalizacji zachowań mobbingu w rozdziale „Przestępstwa przeciwko wolności".
– Komisja zastrzega jednak, że może zmienić stanowisko, gdy otrzyma szczegółowe dane kryminologiczne. Komisja przytacza przykład Belgii, w której mobbing jest zagrożony karą od ośmiu dni do miesiąca pozbawienia wolności i grzywną od 26 do 500 euro. Karze tej może być poddany sprawca mobbingu, który nie zaprzestał bezprawnego zachowania po wezwaniu do tego przez sąd. Wszyscy ci, którzy utrudniali wykonywanie nadzoru antymobbingowego, narażają się na nawet trzy miesiące więzienia i grzywnę od 50 do tysiąca euro.
Podjęcia starań o kryminalizację mobbingu nie wyklucza także Zbigniew Wrona, wiceminister sprawiedliwości.
– Monitorujemy zjawisko. Jeśli będzie się nasilało, niewykluczone, że mobbing trafi do kodeksu karnego – zapowiada.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki a.lukaszewicz@rp.pl
OPINIA
Grzegorz Orłowski - adwokat
Zastanawiam się, po co komu taki zabieg. Dopisywanie kolejnych przestępstw do kodeksu karnego mija się z celem i jest rozmienianiem go na drobne. Mobbing dotyczy praw pracowniczych i uregulowania, które go dotyczą, powinny pozostać w kodeksie pracy. Poza tym mobbing jest pojęciem bardzo niekonkretnym i jakoś nie wyobrażam sobie kryminalizacji takiego zachowania. Opisanie znamion takiego działania jest chyba raczej niemożliwe. Prawo karne jest przewidziane na pewne patologie.
Martwi mnie, że nie ma czegoś takiego jak racje eksperckie przy wprowadzaniu takich zmian. Coraz częściej liczy się tylko polityka. I to jest zły kierunek.
Czytaj też:
 
Zobacz też:
 
Nasz poradnik » Pracownik idzie do sądu
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA