fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Pełnomocnictwo nie może służyć wrogiemu przejęciu spółki

Fotorzepa, Kuba Krzysiak Kuba Krzysiak
Akcjonariusza nie wolno pozbawić prawa głosu. Oddanie głosu jest dopuszczalne przez reprezentanta. Pełnomocnictwo nie może dać kontroli nad spółką
[b]Sąd Najwyższy w wyroku uznał (sygnatura akt: V CSK 211/10), że nie wolno formalistycznie podchodzić do pełnomocnictwa, jeśli jest ono nieodwołalne. [/b]
Możliwość uczestniczenia w walnym zgromadzeniu i wykonywania na nim prawa głosu nie tylko osobiście, ale i przez pełnomocnika, gwarantuje akcjonariuszom art. 412[link=http://akty-prawne.rp.pl/Dokumenty/Ustawy/2000/DU2000Nr%2094poz1037a.asp] kodeksu spółek handlowych[/link]. Z tej możliwości zamierzała skorzystać spółka RE-Invest do przejęcia kontroli nad Wrocławskimi Zakładami Zielarskimi Herbapol SA.
Herbapol powstała jako spółka pracownicza. Akcje pracowników będących akcjonariuszami założycielami były uprzywilejowane co do głosu. Na każdą przypadały dwa głosy. Nabywca akcji pracowniczych nie otrzymywał już tego przywileju. Dodatkowo, w myśl statutu spółki, sprzedaż akcji była możliwa tylko za zgodą rady nadzorczej, a akcjonariuszom przysługiwało pierwszeństwo w ich nabyciu.
RE-Invest z zamiarem faktycznego uzyskania 51 proc. głosów w Herbapolu zawarł z jego akcjonariuszami umowy nazwane przedwstępnymi umowami sprzedaży akcji. Cenę za akcję ustalono w nich na 5 – 6 tys. zł, ale po zawarciu umowy akcjonariusze dostali po 500 zł.
W związku z tymi umowami [b]RE-Invest uzyskała od pracowników akcjonariuszy nieodwołalne pełnomocnictwa do wykonywania praw z akcji.[/b] Zastrzeżono w nich, że w razie pojawienia się na walnym zgromadzeniu mocodawca zapłaci karę umowną równą 100 proc. ustalonej ceny akcji.
Herbapol wystąpił przeciwko RE-Invest i akcjonariuszom o stwierdzenie nieważności pełnomocnictw. Spółka przegrała w dwu instancjach. Sądy ograniczyły się do oceny formalnej ich poprawności.
Sąd Najwyższy wskutek skargi kasacyjnej Herbapolu uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Sędzia Antoni Górski stwierdził, że w tej sytuacji [b]sąd nie może się ograniczyć podczas oceny ważności pełnomocnictw tylko do kwestii formalnych.[/b] Musi zbadać zawarte pełnomocnictwa pod kątem zgodności z prawem i zasadami współżycia społecznego.
[ramka][b]Opinia[/b]
[b]Radosław L.Kwaśnicki, radca prawny, partner zarządzający w Kancelarii Kwaśnicki, Wróbel & Partnerzy[/b]
Ten wyrok ma niezwykle istotne znaczenie dla kilkuset tysięcy spółek z o.o. i spółek akcyjnych w Polsce, w tym tych, które mogą stać się obiektem wrogich przejęć. Sąd Najwyższy trafnie dostrzegł, iż pełnomocnictwo udzielane przez akcjonariusza ma jedynie umożliwiać mu udział w walnym zgromadzeniu, jeśli nie może bądź nie chce uczestniczyć w nim osobiście.
W sprawie zaś Herbapolu usiłowano użyć tej instytucji jako mechanizmu „sprzedaży prawa głosu” z pogwałceniem m.in. prawa i statutu. Dziwi, iż sądy I i II instancji nie dostrzegły w działaniach RE-Inwest co najmniej naruszenia zakazu rozszczepiania praw z akcji i nie rozważyły naruszenia tymi działaniami zasad współżycia społecznego i dobrych obyczajów. Cieszy, że uwagę zwrócił na to SN.[/ramka]
[ramka][b]Czytaj więcej w artykule [link=http://www.rp.pl/artykul/601676.html]"Ważny jest także kontekst udzielonej reprezentacji"[/link][/b][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA