Orzecznictwo

Mniejsza rekompensata dla Trawny

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Białostocki Sąd Apelacyjny znacznie obniżył odszkodowanie dla Niemki Agnes Trawny za ziemie na Mazurach
W grudniu 2009 r. olsztyński Sąd Okręgowy przyznał jej 1,1 mln zł za dwie działki (łącznie 6 ha), które Skarb Państwa najpierw przejął, a potem sprzedał. Wczoraj Sąd Apelacyjny zmniejszył tę kwotę do 191,5 tys.
Wyrok jest prawomocny (ale przysługuje kasacja do Sądu Najwyższego). Zasądzona kwota ma odpowiadać bezpodstawnemu wzbogaceniu Skarbu Państwa. Podstawy prawnej SA nie zmieniał, ale inaczej obliczył bezpodstawne wzbogacenie. Olsztyński sąd wziął za podstawę obliczenia rekompensaty rynkowe ceny działek rekreacyjnych taki charakter mają teraz tereny we wsi Narty w gm. Jedwabno. Białostocka Apelacja przyjęła zaś cenę ziemi rolnej taki charakter miały te działki, w 1985 r., kiedy skarb je sprzedał.
- Orzeczenie nie może zmierzać do wyrównania szkody, ale do odzyskania tego, co Skarb Państwa uzyskał kosztem powódki, zbywając te nieruchomości - powiedziała w uzasadnieniu sędzia Elżbieta Kuczyńska. Trawny odziedziczyła 59 ha ziemi (w tym te działki) wraz z domem po rodzicach w 1970 r., ale w 1977 r. wyjechała na stałe do Niemiec. Wtedy wczesny naczelnik gminy Jedwabno wydał decyzję o przejściu nieruchomości na Skarb Państwa (w zarząd Lasów Państwowych). Większość gruntów Trawny odzyskała w ostatnich latach, ale część, jak te dwie działki, o które toczy się proces, skarb sprzedał. Warto dodać, że nabywcy nie byli zagrożeni, gdyż ich prawa są chronione rękojmią ksiąg wieczystych. Przypomnijmy, że Agnes Trawny uzyskała też wyrok eksmisyjny dwóch rodzin z odziedziczonego przez nią domu, ale w tamtym wyroku sąd zamieścił warunek, że eksmisja może nastąpić dopiero po przedstawieniu przez gminę lokali socjalnych dla eksmitowanych, co do tej pory nie nastąpiło, zatem i eksmisja formalnie nie ruszyła. Mec. Andrzej Jemielita, pełnomocnik Agnes Trawny, powiedział w piątek Rz", że jeśli chodzi o eksmisję, to zamierza podjąć próbę zdyscyplinowana gminy pozwem o odszkodowanie. Zapowiada też złożenie kasacji od wczorajszego wyroku. Procesy Trawny są tak głośne, gdyż torują niejako drogę innym pozwom tzw. późnych przesiedleńców, głównie z Mazur i Górnego Śląska. Trudno powiedzieć, ile ich jest w skali kraju. Na całych Mazurach jest ich ok. 170, z czego wiele dotyczy mało atrakcyjnych gruntów rolnych. Wczorajsze orzeczenie może mieć dla tych spraw precedensowe znaczenie. Prokuratoria Generalna, która reprezentowała Skarb Państwa w tej sprawie, wyrok uznała za sukces.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL