fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Aplikacje/egzaminy

Prawniczy egzamin zawodowy adwokacki i radcowski 2015 nie taki straszny

Fotorzepa/Piotr Guzik
Miesiące nauki, trzy dni rozwiązywania zadań, a teraz tygodnie oczekiwania na wyniki.

W piątek wieczorem zakończył się egzamin zawodowy dla kandydatów na radców prawnych i adwokatów. W ciągu trzech dni (od 11 do 13 marca) musieli się zmierzyć z zadaniami z prawa karnego, cywilnego, administracyjnego i gospodarczego. Każdego dnia warszawskie hale przy ul. Marsa przypominały hale odlotów na lotnisku. Tłumy stały w kolejce do szatni czy do wejścia na salę (była jedna wielka, podzielona na sektory). Jak im poszło? Jaki był tegoroczny egzamin?

– Łatwiejszy od ubiegłorocznego – szczerze przyznawali ci, którzy w piątkowy wieczór opuszczali egzaminacyjną salę. Część z nich rok temu nie poradziła sobie z zadaniami.

Na początek karne

Dzień pierwszy – prawo karne. Planowany czas rozpoczęcia egzaminu to godz. 10, pisanie rusza jednak później, ponad 20 minut zajmuje odczytywanie regulaminu. Zdający piszą apelacje.

– Stan faktyczny mało skomplikowany – przyznaje Mariusz, kandydat do zawodu radcy prawnego. – Trochę zamieszania jednak było.

Zdający po oddaniu prac na gorąco wymieniają poglądy. Najwięcej emocji budzi stan pokrewieństwa osób występujących w sprawie, prawidłowa kwalifikacja „osoby najbliższej" i tego, czy sąd słusznie przyznał mężowi siostry żony oskarżonego prawo odmowy zeznań. Większość jednak podobnie podchodzi do zarzutów apelacyjnych.

Cywilne nie najtrudniejsze

Dzień drugi – prawo cywilne. Zdający piszą apelację. Sprawa dotyczy tzw. skargi pauliańskiej. W imieniu klienta trzeba było podważyć wyrok, w którym sąd odmówił uznania za bezskuteczną umowy, w której dłużnik przekazał majątek konkubinie, by uniknąć spłacania długu. Czy nie jest już za późno na podważanie tej umowy? Czy sąd słusznie ustalił, że konkubina jest byłą konkubiną? To niektóre kwestie, które musieli rozstrzygnąć zdający. Przed wejściem na salę strach. Rok temu podczas egzaminu dla radców prawnych 45 proc. ocen niedostatecznych padło właśnie na tej części egzaminu. Zdający mają nadzieję, że komisje wyciągnęły wnioski i że w tym roku zadanie będzie faktycznym sprawdzianem wiedzy i umiejętności argumentacji. Tak też, zdaniem większości, było.

Ostatni taki egzamin

Dzień trzeci – najdłuższy egzamin, trwa w sumie osiem godzin, po cztery na prawo gospodarcze i administracyjne. Zdający zmęczeni, ale nie tracą optymizmu.

– Trochę obaw budzi egzamin z prawa administracyjnego – przyznaje Ewa, kandydatka do zawodu adwokata. Od dwóch lat współpracuje z kancelarią, która zajmuje się głównie prawem gospodarczym, pisanie projektów umów to dla niej codzienność. – Nie było trudno – ocenia ostatni dzień egzaminacyjnego maratonu Asia, kandydatka do zawodu radcy. – Trzeba było napisać umowę najmu.

Wyniki w większości najwcześniej za miesiąc, choć czas zależy od liczby zdających. Za rok egzamin będzie dłuższy o jeden dzień. Kandydatów czeka bowiem dodatkowy egzamin z zasad etyki wykonywania zawodu.

W 2015 r. do egzaminów przystąpiło 5880 osób, w tym do egzaminu adwokackiego ok. 2200 (z czego ok. 1990 osób po odbyciu aplikacji oraz ok. 210 uprawnionych z innych tytułów), a do egzaminu radcowskiego ok. 3680 osób (w tym ok. 3230 osób po odbyciu aplikacji oraz ok. 450 uprawnionych z innych tytułów). Egzaminy przeprowadziło 91 komisji powołanych przez ministra sprawiedliwości, w tym 33 komisje do przeprowadzenia egzaminu adwokackiego mające siedziby w 13 miastach, a do egzaminu radcowskiego – 58 komisji w 19 miastach.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA