fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dobra osobiste

Zadośćuczynienie za błędy lekarzy podczas porodu

www.sxc.hu
Skarb Państwa wypłaci 100 tys. zł zadośćuczynienia matce niepełnosprawnego dziecka za błędy personelu medycznego popełnione podczas porodu – zdecydował Sąd Okręgowy w Łodzi.

B.K. w pozwie przeciwko Skarbowi Państwa domagała się zasądzenia 200 tys. zł zadośćuczynienia. Jak uzasadniała, w wyniku błędów popełnionych przez personel medyczny podczas porodu jej syna, stał się on osobą głęboko niepełnosprawną, niezdolną do samodzielnego funkcjonowania. Jednocześnie poinformowała, że wina Skarbu Państwa, reprezentowanego przez Wojewodę za zaniedbania okołoporodowe w postaci czterokończynowego porażenia mózgowego została przesądzona prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Łodzi (IIC 1035/03).

Nawiązanie relacji matka-syn

Jako podstawę prawną swojego roszczenia kobieta wskazała art.23 kodeksu cywilnego podnosząc, że szczególna więź rodziców z dzieckiem , przysługująca zarówno dziecku, jak i rodzicom w prawidłowo funkcjonującej rodzinie zasługuje na status dobra osobistego. W wyniku zaniedbań, których dopuścił się personel medyczny , za które odpowiedzialność ponosi Skarb Państwa, reprezentowany przez Wojewodę, doznała krzywdy polegającej na konieczności wychowywania niepełnosprawnego dziecka. B.K. stwierdziła, że nie miała możliwości wychowywania zdrowego dziecka i nawiązania z nim relacji matka-syn. Dodała, iż w związku z tym, że jej syn nie jest w stanie samodzielnie wykonać żadnej czynności życiowej, cierpi na ciężki, spastyczny niedowład czterokończynowy i głębokie upośledzenie umysłowe z pojawiającymi się okresowo napadami padaczkowymi, musi ona codziennie zmagać się z czynnościami dnia codziennego, co potęguje jej poczucie krzywdy wobec naruszenia jej prawa do życia w pełnej rodzinie

Skarb Państwa, reprezentowany przez Wojewodę wniósł o oddalenie powództwa. W pierwszej kolejności podniosła zarzut przedawnienia roszczenia, wskazując iż zdarzenie z którego B.K. wywodzi swoje roszczenie miało miejsce w 1997 r. , zatem roszczenie objęte pozwem uległo przedawnieniu najpóźniej w 2007 r.

Ponadto Wojewoda wskazał, iż żądanie zadośćuczynienia nie znajduje oparcia w przepisach prawa, gdyż to nie matka została pokrzywdzona zdarzeniem do którego doszło w 1997 r., tylko jej syn. Jednocześnie Skarb Państwa stwierdził, że odpowiedzialność cywilna nie ma charakteru odpowiedzialności absolutnej i nie istnieją podstawy do prawne do jej rozszerzania. – Krzywda powódki ma charakter pośredni, gdyż powstała ona na skutek działań, które wyrządziły szkodę jej synowi – wskazał Wojewoda.

Odnosząc się do naruszenia dóbr osobistych przedstawiciel państwa wskazał, że w opisywanej sprawie prawo powódki do niezakłóconego życia rodzinnego nie zostało naruszone, ponieważ można o tym mówić tylko w sytuacji gdy dochodzi do zerwania istniejących więzi , co z reguły ma miejsce w przypadku śmierci członka rodziny.

 

Podwójna krzywda matki

Zarzutów podnoszonych przez przedstawiciela Skarbu Państwa nie podzielił, jednak Sąd Okręgowy w Łodzi (sygn. akt IIC 738 /14), który zasądził na rzecz matki 100 tys. zł zadośćuczynienia.

Po pierwsze, sąd uznał, że zasady współżycia społecznego nie pozwalają na uwzględnienie zarzutu przedawnienia. - Powódka aż do prawomocnego zakończenia sprawy IIC 1035/03 nie miała pewności czy sąd ten uzna, że przy porodzie jej syna personel medyczny szpitala w B. dopuścił się błędu w sztuce medycznej – wyjaśnił w uzasadnieniu sąd. W jego ocenie, uwzględnienie zarzutu przedawnienia w konsekwencji doprowadziłoby do oddalenia powództwa i pozbawienia powódki należnej jej ze względów słusznościowych ochrony prawnej. Sąd zdecydował się, więc sięgnąć do konstrukcji nadużycia prawa podmiotowego, uznając że taki właśnie charakter miało postępowanie przedstawiciela Skarbu Państwa, który zgłosił zarzut przedawnienia.

Sąd Okręgowy w Łodzi nie zgodził się także z twierdzeniem że szkoda matki ma charakter pośredni w stosunku do krzywdy jaka została wyrządzona jej synowi. - Tym samym działaniem, jednocześnie zostały poszkodowane dwie osoby – dziecko i matka – stwierdził sąd, dodając, iż błąd w sztuce medycznej, którego dopuścili się lekarze spowodował, że dobro osobiste powódki jakim jest prawo do nawiązania normalnych więzi i relacji ze swoim dzieckiem zostało naruszone.

Jak zauważono dalej w uzasadnieniu, krzywda matki ma wymiar podwójny, gdyż obejmuje nie tylko współuczestniczenie w cierpieniu syna, stałą obawę o jego stan zdrowia ale także utracone możliwości realizowania się w pełni w roli matki oraz nawiązania prawidłowych relacji ze swoim jedynym dzieckiem. - Ciąża powódki przebiegała prawidłowo i powódka miała prawo oczekiwać, że jej dziecko przyjdzie na świat zdrowe, że w pełni będzie mogła zrealizować swoje macierzyńskie oczekiwania, obserwować jak jej syn rozwija się, dojrzewa, wchodzi w samodzielne życie, że oboje będą mogli wspierać się i liczyć na siebie. Niestety, żadne z tych oczekiwań nigdy nie zostanie spełnione, gdyż powódka nigdy nie będzie mogła liczyć na wsparcie ze strony syna, nigdy nie nawiąże z nim równorzędnej relacji – stwierdził sąd.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA