fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Wenezuela: Starcia przy granicy z Brazylią. Są ofiary

AFP
Ubiegająca się o nominację Partii Demokratycznej w wyborach prezydenckich senator Kamala Harris oświadczyła, że "nie popiera w tym momencie działań wojskowych", które miałyby umożliwić dostarczenie pomocy humanitarnej do Wenezueli.

Również dwoje innych senatorów, kandydatów Partii Demokratycznej na prezydenta, Bernie Sanders i Kirsten Gillibrand, oświadczyło, że sprzeciwiają się użycia wojsk USA w Wenezueli.

Harris w czasie wizyty w stanie Iowa stwierdziła, że stanowisko Maduro ws. pomocy humanitarnej trzeba traktować "bardzo poważnie".

Również prezydent Donald Trump opowiada się za "pokojowym przekazaniem władzy" w Wenezueli, ale podkreśla, że "wszystkie opcje są na stole", co oznacza, że opcja militarna nie jest wykluczana.

Tymczasem w starciach między mieszkańcami Santa Elena de Uairen, miasta w pobliżu granicy z Brazylią, miały zginąć dwie osoby, a 18 innych zostało rannych.

Z kolei na granicy Wenezueli z Kolumbią wenezuelska Gwardia Narodowa miała podpalić samochody przewożące pomoc humanitarną.

W piątek na granicy Wenezueli z Brazylią wybuchły zamieszki, w których zginęły dwie osoby, a 17 zostało rannych. Zamieszki miały związek z podejmowanymi przez opozycję próbami sprowadzenia pomocy humanitarnej do kraju, które są blokowane przez władze Wenezueli. Prezydent Nicolas Maduro zamyka granice kraju przed pomocą z zewnątrz (głównie z USA), ponieważ uważa ją za stwarzanie pretekstu do wmieszania się w wewnętrzną politykę Wenezueli przez Waszyngton.

Od 23 stycznia Wenezuela ma dwóch prezydentów - Maduro, popieranego m.in. przez Chiny i Rosję, oraz przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego (parlamentu), Juana Guaido, który ogłosił się tymczasowym prezydentem uznając wygrane przez Maduro wybory prezydenckie w 2018 roku za niedemokratyczne. Guaido popierają USA, wiele krajów UE (m.in. Polska) oraz większość krajów Ameryki Łacińskiej.

Wenezuela od kilku lat pogrążona jest w kryzysie ekonomicznym spowodowanym spadkiem cen ropy na światowych rynkach oraz uzależnieniem wenezuelskiego państwa dobrobytu od zysków ze sprzedaży ropy. W kraju brakuje podstawowych produktów - żywności i leków, a od 2015 roku z Wenezueli, głównie ze względu na biedę, wyjechało nawet 3 mln osób.

Źródło: AP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA