fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

„GW”: Czarnecki oskarża szefa KNF o korupcję. Miał żądać 40 mln zł łapówki

Leszek Czarnecki, właściciel Getin Noble Banku i Idea Banku
materiały prasowe
Właściciel Getin Noble Banku, Leszek Czarnecki, oskarżył przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego, Marka Chrzanowskiego, o korupcję. Chrzanowski miał mu proponować przychylność wobec banku w zamian za 40 mln zł - ujawniła „Gazeta Wyborcza”.

Leszek Czarnecki to jeden z najbogatszych Polaków, posiadający majątek w wysokości ponad 2,19 mld zł. Jest właścicielem Getin Noble Banku i Idea Banku, które przeżywały w ostatnich latach gorsze czasy i traciły na wartości. Ich losem zainteresował się Marek Chrzanowski, pełniący od 2016 r. funkcję przewodniczącego KNF.

Czytaj także: Czarnecki: Gwarantuję dokapitalizowanie Getin Noble’a 

Jak ujawniła we wtorek „Gazeta Wyborcza”, do prywatnej rozmowy Marka Chrzanowskiego z Leszkiem Czarneckim doszło w marcu tego roku. Spotkanie, które zainicjował szef KNF, miało odbyć się w siedzibie komisji bez udziału prawników czy prezesa Getin Noble Banku, którzy zwyczajowo towarzyszyli Czarneckiemu przy takich okazjach.

To wzbudziło podejrzliwość bankiera, przez co postanowił zaopatrzyć się w podsłuch. Na nagraniu słychać, jak Marek Chrzanowski proponuje przychylność dla Getin Noble Banku w zamian za ogromną łapówkę.

Przewodniczący KNF zaoferował m. in. zwolnienie Zdzisława Sokala, przedstawiciela prezydenta w komisji i prezesa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, który postulował za przejęciem banków Czarneckiego przez państwo. Chrzanowski obiecał także przychylne podejście KNF i NBP do planów restrukturyzacji Getin Noble Banku i Idea Banku. Za tę ochronę zażądał zatrudnienia przez bankiera prawnika z wyboru Chrzanowskiego oraz sowite wynagrodzenie w wysokości 1 proc. wartości Getin Noble Banku, a więc ok. 40 mln zł.

Czytaj także: Zmiana na szczycie w Idea Banku 

Bankier 7 listopada zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Chrzanowskiego. Jak dowiedziała się również „Gazeta Wyborcza”, dwa dni po tym zdarzeniu przewodniczący KNF poleciał do Singapuru.

We wtorek 13 listopada KNF wydało oświadczenie  w sprawie publikacji „Gazety Wyborczej”, który stwierdziło nieprawdziwość zarzutów korupcyjnych wysuniętych przez Czarneckiego. Jak pisze KNF, Chrzanowski spotykał się od dłuższego czasu z Czarneckim, by omówić możliwości zabezpieczenia przedmiotowych banków w obliczu planów ich restrukturyzacji i poprawy rentowności. Czarnecki miał wtedy poinformować szefa KNF o planach zatrudnienia Filipa Świtały, by nadzorował kwestie restrukturyzacji banków i funkcjonowania audytu. Chrzanowski stanowczo nie chciał dopuścić do zatrudnienia Świtały do tej roli i zaproponował swojego kandydata - Grzegorza Kowalczyka - mając, jak twierdzi, na uwadze dobro banków.

Czytaj także: Oczekiwanie na nową aferę Rywina - komentuje Jacek Nizinkiewicz

Według KNF do żadnej sugestii pobrania łapówki przez Chrzanowskiego nie doszło, ani nie omawiane były kwoty dotyczące wynagrodzenia zatrudnionego prawnika. Komisja zarzuciła Czarneckiemu próbę wywierania na nią wpływu poprzez szantaż, o czym ma świadczyć fakt, że miliarder wstrzymał się z powiadomieniem prokuratury aż do listopada. W dodatku oskarżenia Czarneckiego pojawiły się w momencie, w którym media rozpisują się o problemach związanych z procesem dystrybucji instrumentów finansowych spółki GetBack przez Idea Bank i działaniach KNF w tej sprawie.

On sam sprawę skomentował we wtorek rano dość swobodnym tonem we wpisie na Twitterze.

Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera, powiedział na antenie RMF FM, że Morawiecki wezwał już Marka Chrzanowskiego „do natychmiastowych wyjaśnień”. Dodał, że premier zlecił też prokuraturze i służbom niezwłoczne zebranie informacji w tej sprawie.

Czytaj także: Halicki: Sprawa szefa KNF? Afera, jak afera Rywina, tylko PIS-u 

O sytuacji wypowiedział się również Andrzej Dera, sekretarz stanu w kancelarii prezydenta, w programie „Rozmowa Piaseckiego” w TVN24. - Przeczytałem oświadczenie KNF, w którym odcina się od jakiejkolwiek afery. Jednym z zadań KNF jest spotykanie się z podmiotami, które mają poważne problemy. Leszek Czarnecki ma poważne problemy wynikające z sytuacji GetBacku, tych wszystkich instrumentów finansowych, które są i to moim zdaniem próba obrony swoich aktywów finansowych - powiedział.

- Zatrudnienie prawnika w sytuacji, kiedy jest restrukturyzacja i obowiązkiem KNF jest nadzorowanie procesu restrukturyzacji – ja w tym nie widzę żadnego problemu, na ten moment. Oczywiście w sytuacji, w której nie padają jakiekolwiek kwoty - dodał.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA