fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Badania nad kałem zyskały ładną nazwę

AdobeStock
Naukowcy zaproponowali nowy termin określający badanie kału i bakterii jelitowych. Chodzi o to, by o zawartości ludzkich jelit mówić w sposób naukowy i precyzyjny, a także by uniknąć źle kojarzących się wyrazów w nazwie – donosi Onet.

In fimo – to nowa nazwa dla badań stolca i bakterii jelitowych. Naukowcy zaproponowali ją  na łamach  specjalistycznego czasopisma poświęconego chorobom żołądkowo-jelitowym  "Gastroenterology”, czytamy w serwisie Onetu.

Znaczenie badań nad wpływem bakterii jelitowych na ludzkie zdrowie ogromnie wzrosło w ostatnich latach. Wykazano, że nieodpowiedni jelitowy mikrobiom może sprzyjać otyłości, zaburzeniom odżywiania, chorobom jelit. Przypuszcza się nawet, że  bakterie jelitowe mają wpływ na tak złożone kwestie, jak interakcje społeczne i komunikacja z innymi.

Brakuje natomiast terminologii która pozwalałby mówić o zawartości jelit w sposób precyzyjny i naukowy, bez używania brzydko kojarzących się wyrazów.

Gastroenterolog dr Aadra z UNC-Chapel Hill współpracując z filologiem klasycznym, prof. Luca Grillo z University of Notre Dame wzięła pod uwagę cztery łacińskie słowa, oznaczające nieczystości laetamen, merda, stercus oraz fimum. Wybrano to ostatnie, ponieważ stosowane było przez starożytnych w zasadzie wyłącznie w odniesieniu do pożytecznego nawożenia obornikiem.

Przez analogię do określeń takich jak  "in vitro" (w probówce) czy "in vivo" (w żywym organizmie), naukowcy z UNC School of Medicine oraz Notre Dame University proponują używać formy  "in fimo", która ma się odnosić  do eksperymentalnych badań dotyczących ekskrementów.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA