fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Reforma sądownictwa: Tuleya i sąd w Łodzi pytają TSUE o niezawisłość

Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski
W ostatnim czasie do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu trafiły kolejne pytania dotyczące reformy polskiego sądownictwa. Wystosowali je sędzia Igor Tuleya oraz Sąd Okręgowy w Łodzi.

Jak informuje portal Onet.pl sędzia Igor Tuleya, sądzący w Wydziale Karnym warszawskiego Sądu Okręgowego skierował do TSUE pytanie prejudycjalne. Do Luksemburga pytanie wysłane zostało dzisiaj. - To była sprawa karna, o szczegóły mniejsza - mówi Onetowi sędzia Tuleya. - Skorzystaliśmy więc jako sąd z okazji, aby zwrócić się do TSUE. Chcieliśmy, by ten zbadał czy nowelizację przepisów, zarówno prawa o ustroju sądów powszechnych, jak ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa nie ograniczają niezależności sądów i niezawisłości sędziów - dodaje.

W ubiegły piątek Sąd Okręgowy w Łodzi skierował do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej pytanie prejudycjalne związane z możliwym naruszeniem przez polskie przepisy zasad niezawisłości sędziowskiej.

Jak czytamy na stronie sądu, postanowieniem z 31 sierpnia 2018 roku Sąd Okręgowy w Łodzi, I Wydział Cywilny w sprawie I C 205/17 z powództwa Miasta Łowicz przeciwko Skarbowi Państwa–Wojewodzie Łódzkiemu o zapłatę postanowił, na podstawie art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, skierować do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej pytanie prejudycjalne dotyczące wykładni przepisów prawa unijnego.

Treść pytania prejudycjalnego:

„Czy artykuł 19 ust. 1 akapit drugi Traktatu o Unii Europejskiej należy interpretować w ten sposób, że wynikający z niego obowiązek państw członkowskich do ustanowienia środków zaskarżenia niezbędnych do zapewnienia skutecznej ochrony sądowej w dziedzinach objętych prawem Unii, sprzeciwia się przepisom istotnie zwiększającym ryzyko naruszenia gwarancji niezależnego postępowania dyscyplinarnego wobec sędziów w Polsce poprzez:

• wpływ polityczny na prowadzenie postępowań dyscyplinarnych,

• powstanie ryzyka wykorzystywania systemu środków dyscyplinarnych do politycznej kontroli treści orzeczeń sądowych oraz

• możliwość wykorzystania w postępowaniach dyscyplinarnych przeciwko sędziom dowodów uzyskanych za pomocą przestępstwa?"

RMF FM podaje, iż decyzja SO w Łodzi zapadła w oparciu o sprawę z powództwa miasta Łowicz, które żąda od wojewody łódzkiego prawie 2,4 mln złotych z tytułu otrzymania w latach 2005-2015 zbyt niskich, zdaniem powoda, dotacji celowych.

- Z dotychczasowego przebiegu postępowania, zdaniem sądu, wynika, że istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo wydania wyroku niekorzystnego dla reprezentowanego przez wojewodę Skarbu Państwa. Z perspektywy pytania prejudycjalnego istotne znaczenie mają okoliczności faktyczne związane z nowym, upolitycznionym systemem dyscyplinarnym wobec sędziów oraz przepisy dotyczące ustawy o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym i ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa - czytamy na stronie rfm24.pl.

Sąd Okręgowy powziął na ich podstawie realną obawę, czy w razie określonego rozstrzygnięcia sprawy, w stosunku do składu orzekającego może być wszczęte postępowanie dyscyplinarne motywowane politycznie i stosowane na podstawie przepisów ww. ustaw krajowych.

To kolejne pytania prejudycjalne do Trybunału w Luksemburgu w sprawie reformy polskiego sądownictwa. Przypomnijmy, iż na początku sierpnia Sąd Najwyższy w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, w związku z pytaniem prawnym, które znalazło się na wokandzie sądu postanowił zwrócić się do Trybunału Sprawiedliwości UE z pytaniami prejudycjalnymi dotyczącymi zasady niezależności sądów i niezawisłości sądów jako zasad prawa unijnego oraz unijnego zakazu dyskryminacji ze względu na wiek.

Źródło: rmf24.pl, Onet.pl, rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA