Pod koniec września minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zawiesił w czynnościach służbowych sędziego Jakuba Iwańca z Sądu Rejonowego dla Warszawy–Mokotowa. Jak przekazał wówczas resort sprawiedliwości, decyzja została wydana w związku z licznymi przewinieniami służbowymi popełnionymi przez tego sędziego. Wśród nich wskazano wydanie przez sędziego postanowienia, w którym stwierdził, że prokuratorzy prowadzący śledztwo nie posiadali należytego umocowania do wydania decyzji o zatrzymaniu i zastosowaniu środków zapobiegawczych, uznając te czynności za nielegalne i bezzasadne. W komunikacie podkreślono, że przy wydawaniu rozstrzygnięć „sędzia Iwaniec nie zapoznał się z pełnym materiałem śledztwa ani nie rozważył wszystkich zarzutów zawartych w zażaleniach”. Zdaniem MS takie działanie stanowiło oczywistą i rażącą obrazę prawa, kwalifikowaną jako przewinienie dyscyplinarne.
Zarządzenie ministra Waldemara Żurka uchylone. Sędzia Jakub Iwaniec nie wróci jednak na sale rozpraw
Decyzja ministra Żurka spotkała się z krytyką części środowiska prawniczego. Wskazywano bowiem, iż sędzia za wydanie orzeczenia nie może być zawieszony ani karany. We wtorek uchwałę o uchyleniu zarządzenia ministra podjął Sąd Dyscyplinarny przy Sądzie Apelacyjnym w Warszawie.
Decyzja ta nie oznacza jednak, że sędzia Iwaniec wróci do orzekania. W piątek decyzją prezes Sądu Rejonowego dla Warszawy–Mokotowa został on odsunięty od wykonywania obowiązków służbowych. To pokłosie ujawnienia przez media, iż sędzia pod wpływem alkoholu wjechał autem w drzewo. Jego adwokat w wydanym oświadczeniu stwierdził, że sędzia nie prowadził auta, a był tylko pasażerem.
Czytaj więcej
Minister Waldemar Żurek zawiesił w czynnościach służbowych sędziego Jakuba Iwańca z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa. Jak przekazał resort spr...
Sąd dyscyplinarny: Piotr Schab, Przemysław W. Radzik i Michał Lasota skutecznie odwołani
W związku z kontrowersjami wokół podjęcia uchwały głos zabrała w czwartek sędzia Anna Wielgolewska, Prezes Sądu Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Warszawie. W oświadczeniu potwierdziła, że sąd uchylił zarządzenie ministra Żurka. Poinformowała również, że na posiedzeniu nie stawił się Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych. „Stawił się Piotr Schab, oświadczając, że chce wziąć udział w posiedzeniu jako Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych oraz Przemysław W. Radzik i Michał Lasota, którzy oświadczyli, iż są Zastępcami Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych. Z uwagi na skuteczne odwołanie przez Ministra Sprawiedliwości wskazanych sędziów z funkcji Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych i Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych nie zostali dopuszczeni do udziału w posiedzeniu i nie brali w nim udziału” – przekazała sędzia Wielgolewska.
Przypomnijmy, iż w kwietniu ówczesny minister sprawiedliwości Adam Bodnar odwołał ze stanowisk Piotra Schaba i Przemysława Radzika. W przypadku pierwszego z nich, głównego rzecznika dyscyplinarnego sędziów, decyzję uzasadniono zarzutami dotyczącymi zarówno działalności zawodowej Schaba jako prezesa sądów, jak i jego roli jako rzecznika dyscyplinarnego. Obaj sędziowie nie uznali decyzji ministra. – Nikt nie ma prawa łamać mojej kadencji – mówił w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” sędzia Piotr Schab, podkreślając, iż nie ma prawa stosować się do ostentacyjnego bezprawia.
Czytaj więcej
Zamieszany w tzw. aferę hejterską sędzia Jakub Iwaniec z Warszawy miał pod wpływem alkoholu wjechać w drzewo. Jego adwokat twierdzi, że sędzia nie...