O wszczęcie postępowania dyscyplinarnego i zawieszenie w czynnościach służbowych sędziego Jakuba Iwańca zwróciła się do ministra Prokuratura Krajowa.
Jak czytamy w komunikacie MS, „w toku pełnienia obowiązków orzeczniczych sędzia Iwaniec dopuścił się szeregu naruszeń prawa procesowego przy rozpoznawaniu zażaleń obrońcy podejrzanego na decyzje dotyczące zatrzymania, przymusowego doprowadzenia oraz zastosowania środków zapobiegawczych”.
Dalej wskazano, iż sędzia nie powiadomił oskarżyciela publicznego o terminie posiedzenia, mimo że istniał wypadek niecierpiący zwłoki, a następnie przeprowadził posiedzenie i rozpoznał zażalenia bez jego udziału. Ponadto wydał postanowienie, w którym stwierdził, że prokuratorzy prowadzący śledztwo nie posiadali należytego umocowania do wydania decyzji o zatrzymaniu i zastosowaniu środków zapobiegawczych, uznając te czynności za nielegalne i bezzasadne.
W komunikacie podkreślono, że przy wydawaniu rozstrzygnięć „sędzia Iwaniec nie zapoznał się z pełnym materiałem śledztwa ani nie rozważył wszystkich zarzutów zawartych w zażaleniach”. Zdaniem MS, takie działanie stanowi oczywistą i rażącą obrazę prawa, kwalifikowaną jako przewinienie dyscyplinarne.
Na platformie X minister Waldemar Żurek stwierdził, iż „takie działania nie tylko łamią obowiązujące przepisy, ale podważają fundamenty wymiaru sprawiedliwości i zaufanie obywateli do państwa”. Szef MS zaznaczył, że „każdy, kto te fundamenty narusza, musi liczyć się z konsekwencjami”.
Czytaj więcej
Rzecznicy dyscyplinarni Ministra Sprawiedliwości postanowili przedstawić zarzuty sędziom: Piotrowi Schabowi i Jakubowi Iwańcowi. Obaj, powołani na...
Afera hejterska. Sędziowie mieli atakować sędziów
Sędzia Jakub Iwaniec z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa pełni funkcję zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędziów przy Sądzie Okręgowym w Warszawie. Powołał go jeszcze w 2022 r. były już główny rzecznik sędziów sądów powszechnych Piotr Schab.
Nazwisko sędziego Iwańca pojawia się w kontekście tzw. afery hejterskiej. Prokuratura chciała postawić mu zarzuty w tej sprawie, ale na uchylenie immunitetu nie dał zgody Sąd Najwyższy.
Przypomnijmy, że w sierpniu 2019 r. portal Onet podał, że w resorcie sprawiedliwości miała działać grupa, której celem była dyskredytacja sędziów sprzeciwiających się reformie wymiaru sprawiedliwości wdrażanej przez rząd PiS. Według tych doniesień do grupy zawiązanej na komunikatorze WhatsApp nazywanej „Kastą” miał należeć m.in. wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak. Miał on kontaktować się z kobietą o pseudonimie „Mała Emi”, która atakowała w mediach społecznościowych sędziów broniących praworządności. Według Onetu miała wykorzystywać do tego materiały dostarczane przez sędziów związanych z Piebiakiem.
Do grupy Kasta mieli należeć m.in. sędziowie: Konrad Wytrykowski, Przemysław Radzik, Maciej Mitera, Michał Lasota, Jakub Iwaniec, Jarosław Dudzic, Arkadiusz Cichocki.
Po publikacji tych doniesień wiceminister Piebiak podał się do dymisji, a sędzia Iwaniec został usunięty z delegacji w resorcie sprawiedliwości. Były wiceszef MS konsekwentnie zaprzecza, jakoby uczestniczył w jakiejkolwiek akcji szkalowania sędziów. Doniesienia Onetu nazywał fake newsami wymierzonymi w Zbigniewa Ziobrę i ówczesny resort sprawiedliwości.
Czytaj więcej
Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego rozpatrzyła w środę wniosek o uchylenie immunitetu stołecznemu sędziemu Jakubowi Iwańcowi, którem...