Reklama

Latynosi rozliczą Donalda Trumpa za Wenezuelę

W 2024 r. Donald Trump nie zdobyłby Białego Domu bez poparcia blisko połowy hiszpańskojęzycznych Amerykanów. Teraz może za ich sprawą zostać zmuszony do oddania władzy.

Publikacja: 12.01.2026 04:30

Demonstracja przed budynkiem sądu federalnego im. Daniela Patricka Moynihana w Nowym Jorku, przed kt

Demonstracja przed budynkiem sądu federalnego im. Daniela Patricka Moynihana w Nowym Jorku, przed którym stanął Nicolás Maduro.

Foto: REUTERS/Shannon Stapleton

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie czynniki mogą wpłynąć na poparcie Latynosów dla Donalda Trumpa w wyborach?
  • Dlaczego polityka gospodarcza i migracyjna Trumpa zniechęca Latynosów?
  • Jakie zmiany nastrojów politycznych obserwuje się w społeczności latynoskiej?
  • W jaki sposób podejście Trumpa do krajów Ameryki Łacińskiej może wpłynąć na jego popularność?
  • Co mówią lokalne sondaże i opinie Latynosów na temat groźby interwencji w Ameryce Łacińskiej?
  • Jak interwencje USA w Ameryce Łacińskiej mogą wpłynąć na migrację i lokalne społeczności latynoskie w Stanach Zjednoczonych?


– Emigranci z Wenezueli, Kuby i Nikaragui oraz ich potomkowie są zachwyceni. Na razie – mówi „Rzeczpospolitej” John Polga-Hecemovich, wykładowca nauk politycznych na US Naval Academy w Waszyngtonie i autor książki „Authoritatian Consolidation in Times of Crisis: Venezuela under Nicolas Maduro”. I faktycznie, jeśli wierzyć sondażowi YouGov, w ostatnim tygodniu wskaźnik poparcia wśród ogółu Latynosów dla Donalda Trump lekko poszedł w górę, choć wciąż liczba niechętnych wobec prezydenta jest w tej grupie społeczeństwa o 25 pkt. proc. większa niż tych, którzy darzą go zaufaniem.

Czytaj więcej

Czy Wenezuela stanie się imperium Trumpa?

Trump przedstawił porwanie Maduro jako swój wielki sukces. Sugeruje, że idąc za ciosem mógłby nakazać interwencję zbrojną w kolejnych krajach latynoskich: Kolumbii, Meksyku czy na Kubie. Stara się sprawić wrażenie, że Ameryka Łacińska jest na jego łasce. Prawda jest jednak bardziej złożona. Utrzymanie większości w Kongresie przez Republikanów z ruchu MAGA w listopadzie tego roku, a także zachowanie Białego Domu przez Trumpa lub desygnowanego przez niego kandydata w wyborach w 2028 r. nie będzie możliwe bez wsparcia ludności latynoskiej. To najszybciej rosnąca grupa etniczna w USA. Chodzi o 70 mln osób, dwa razy więcej niż na początku wieku. Stanowią oni przeszło 1/5 wszystkich obywateli Stanów.

Reklama
Reklama

2/3 Latynosów źle ocenia politykę migracyjną prezydenta

W 2024 r. aż 48 proc. Latynosów oddało swój głos na Trump wobec 28 proc. w 2016 r. Ten w przeważającej części konserwatywny elektorat urzekła obietnica miliardera ograniczenia prawa do aborcji, a także zapowiedź poprawy warunków życia. Ostatnio nastroje w tym środowisku radykalnie się jednak zmieniły.

– Latynosów zawiodła polityka gospodarcza prezydenta. Nie tylko dochody nie wzrosły, ale też zabezpieczenia socjalne zostały radykalnie ograniczone przez Biały Dom. Tę grupę wyborców bardzo zniechęciła też polityka migracyjna Trumpa. Zrozumieli, że i oni czy ktoś z ich bliskich może zostać deportowany. Teraz dodatkowym czynnikiem ważącym na poparciu dla ruchu MAGA będzie polityka wobec Ameryki Łacińskiej. Jeśli, co całkiem możliwe, w Wenezueli wybuchnie otwarty konflikt albo Trump zdecyduje się, jak zapowiada, na bombardowanie, może to obudzić potencjalnie bardzo silne nastroje antyamerykańskie wśród Latynosów – ostrzega John Polga-Hecemovich.

Opublikowany 3 stycznia (a więc niebiorący jeszcze pod uwagę oceny interwencji w Wenezueli) sondaż waszyngtońskiego instytutu Pew pokazuje, że 70 proc. Latynosów ocenia teraz negatywnie sposób, w jaki Trump sprawuje urząd prezydenta. 65 proc. odrzuca trumpową politykę migracyjną, a 61 proc. gospodarczą. To kolosalna zmiana nastrojów w ciągu ledwie roku. Pokazuje, że Latynosi nie tylko stanowią największą grupę etniczną w Stanach Zjednoczonych, ale też taką, która jest najbardziej podatna na ogromne wahania nastrojów. Lokalne wybory np. w New Jersey skończyły się wsparciem większości tych wyborców dla Demokratów. A przecież rok temu aż 2/3 respondentów w tej grupie deklarowało, że groźby Trumpa w sprawie deportacji „nie odnoszą się do mnie”, a 40 proc. popierało kontynuację budowy muru na granicy z Meksykiem.

Wenezuelczycy mieli nadzieję, że to Maria Corina Machado przejmie władzę

Zmiana nastrojów wobec Trumpa może się jeszcze pogłębić. Emigranci z Wenezueli mieli nadzieję, że prezydent USA odda władzę liderce demokratycznej opozycji Marii Corinie Machado. Tak się jednak nie stało. Junta utrzymała się u władzy, tyle, że teraz dodatkowo miałaby ona pozostawać na usługach amerykańskiego biznesu. Nie bardzo widać, jak miałoby to doprowadzić do poprawy sytuacji w kraju.

Ale na Wenezueli się nie kończy. Trump uznał, że Kolumbia „jest kierowana przez chorego człowieka, który lubi produkować kokainę i sprzedawać ją do USA (chodzi o prezydenta Gustavo Petro). Miliarder zapowiedział też, że „coś trzeba będzie zrobić z Meksykiem”. I uznał, że komunistyczny reżim na Kubie „jest u progu upadku”.

Czytaj więcej

Wenezuela po ataku USA: Ropa dla Stanów Zjednoczonych zamiast wolności?
Reklama
Reklama

Co trzeci mieszkaniec Chicago to Latynos. Lokalny portal Chicago Suntimes starał się rozeznać, jak na groźby Trumpa reaguje tamtejsza latynoska społeczność. Okazało się, że jest w tej sprawie mocno podzielona.

– Meksyk rozwija się w tej chwili całkiem dobrze. Interwencja USA może to zniweczyć i doprowadzić do nowej fali migracji – obawia się Manuel Castro, przewodniczący Concilio de Migrantes de Chicago.

Zdaniem Isabel Martinez Mulcahy, która jako nastolatka uciekła z Kolumbii i uzyskała prawo azylu w Stanach, ewentualna interwencja w Ameryce Łacińskiej doprowadzi do powtórzenia doświadczenia z Iraku. – Jeśli Amerykanie zaczną atakować kraje, gdzie żyją rodzice czy dziadkowie amerykańskich Latynosów, tym ostatnim nie będzie się to podobać – dodaje. 

Polityka
Wielka Brytania rozważa wysłanie wojska na Grenlandię? Minister mówi o normalnych rozmowach
Polityka
Donald Trump grozi kolejnemu państwu. „Zanim będzie za późno”. Jest odpowiedź
Polityka
Rozwód braterskich monarchii. Nie będzie nowego państwa - Arabii Południowej
Polityka
Sędzia blokuje decyzję administracji Trumpa. Dotyczyła stanów rządzonych przez Demokratów
Polityka
Izrael chce zrezygnować z pomocy finansowej USA. W trosce o wizerunek
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama