W tym kontekście Waszyngton popiera pomysł wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów przez Unię Europejską do zakupu amerykańskiej broni dla Ukrainy. Rozważane jest także sięgnięcie po rosyjskie aktywa przetrzymywane w USA, aby wesprzeć ukraińskie wysiłki wojenne.
Choć nie jest jeszcze pewne, czy te sankcje zostaną wprowadzone natychmiast, administracja dysponuje już rozbudowanym zestawem narzędzi do zwiększenia presji na Rosję. Niedawne sankcje, uderzające w firmy naftowe Łukoil i Rosnieft, spowodowały wzrost cen ropy o 2 dolary i skłoniły duże azjatyckie kraje do szukania alternatywnych dostaw.
Kolejne planowane sankcje mają dotyczyć rosyjskiego sektora bankowego oraz infrastruktury naftowej. Ukraińskie władze postulują odcięcie rosyjskich banków od systemu dolarowego. W USA rośnie presja na przyjęcie dwupartyjnej ustawy sankcyjnej, którą Trump jest skłonny poprzeć.
Czytaj więcej
Prezydent USA Donald Trump miał do wyboru trzy scenariusze sankcji na Rosję. Nie zdecydował się na najostrzejszą reakcję na działania Kremla.
Rosjanie wciąż liczą na poprawę stosunków z USA
Ukraińska ambasada w Waszyngtonie pozytywnie ocenia ostatnie sankcje, podkreślając, że rozmontowanie rosyjskiej machiny wojennej to humanitarna droga do zakończenia wojny.
Tydzień przed nałożeniem sankcji i po zapowiedzi spotkania Trumpa z Putinem, która zaskoczyła Ukrainę, odbyło się spotkanie Trump–Zełenski, podczas którego amerykańscy urzędnicy próbowali nakłonić ukraińskiego prezydenta do ustępstw terytorialnych w Donbasie. Spotkało się to z odmową. Trump zasugerował zamrożenie konfliktu na istniejących liniach frontu.
Rosja złożyła własne propozycje pokojowe, ale później Trump odwołał spotkanie z Putinem, tłumacząc, że „uznał je za niewłaściwe”. Strona rosyjska uważa jednak, że rozmowy zostały jedynie przełożone na inny, nieokreślony termin.
W USA przebywa obecnie Kirył Dmitriew, szef Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich (RDIF) i specjalny wysłannik Kremla. Ma spotkać się z przedstawicielami administracji Trumpa, „aby kontynuować dyskusje na temat relacji amerykańsko-rosyjskich”.
W poście opublikowanym w piątek na X, Dmitriew stwierdził, że jego wizyta została „zaplanowana jakiś czas temu na zaproszenie strony amerykańskiej” i zapewnił, że „dialog USA-Rosja będzie kontynuowany pomimo ostatnich nieprzyjaznych kroków”.
Czytaj więcej
Tydzień dyplomatycznej aktywności amerykańsko-rosyjskiej zakończył się zwycięstwem Władimira Putina. Amerykański prezydent co prawda ogłosił sankcj...
Stany Zjednoczone naciskają na Europę
Wsparcie dla Ukrainy wzrosło, gdy proces zatwierdzania przez USA dostarczania danych wywiadowczych niezbędnych do precyzyjnych uderzeń dalekiego zasięgu przeniesiono z Pentagonu do Dowództwa Europejskiego Stanów Zjednoczonych w Niemczech, uważanego za bardziej zdecydowanego wobec Rosji. Mimo tego Trump wciąż nie zgadza się na dostarczenie Ukrainie pocisków dalekiego zasięgu Tomahawk, o które Kijów od miesięcy zabiega.
USA mocno naciskają na Europę, by zaostrzyła sankcje wobec Rosji. Podczas ogłaszania nowych restrykcji amerykański sekretarz skarbu Scott Bessent wezwał UE do pójścia w ślady Stanów Zjednoczonych. Jednak unijny urzędnik wskazał, że nałożenie pełnej blokady na Łukoil będzie trudne z powodu silnych powiązań firmy z gospodarką europejską — Łukoil posiada rafinerie w Bułgarii i Rumunii oraz szeroką sieć stacji paliw na kontynencie. Dlatego UE rozważa stopniowe wycofywanie się z powiązań z rosyjskim sektorem przed wprowadzeniem pełnych sankcji.