fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Gersdorf apeluje do KRS o wstrzymanie naboru do Sądu Najwyższego

Fotorzepa / Robert Gardziński
Prof. Małgorzata Gersdorf apeluje o wstrzymanie postępowań w przedmiocie przedstawienia wniosku o powołanie do pełnienia urzędu sędziego Sądu Najwyższego.

Chodzi o trwający nabór na sędziów Sądu Najwyższego na mocy nowych przepisów.

Prof. Małgorzata Gersdorf w piśmie do członków Krajowej Rady Sądownictwa odwołuje się do art. 4 ust. 3 Traktatu o Unii Europejskiej, który nakłada na państwa członkowskie Unii Europejskiej obowiązek lojalnej współpracy. Przepis ten przewiduje, że „zgodnie z zasadą lojalnej współpracy, Unia i państwa członkowskie wzajemnie się szanują i udzielają sobie wzajemnego wsparcia w wykonywaniu zadań wynikających z Traktatów.

- W świetle zastrzeżeń co do ustrojowego modelu ukształtowania oraz sposobu działania Krajowej Rady Sądownictwa, wyrażonych przez Rzecznika Generalnego Evgeniego Tancheva w opinii z dnia 27 czerwca 2019 r. w sprawie C-619/18, kontynuowanie opisanych na wstępie postępowań pozostawać będzie w jawnej sprzeczności z obowiązkami Rzeczypospolitej Polskiej wyrażonymi w cytowanym przepisie - pisze I Prezes SN.

Czytaj także:

Zdaniem prof. Gersdorf wstrzymanie postępowań jest niezbędne także w świetle stanowiska Prezydium Krajowej Rady Sądownictwa w sprawie zorganizowanej akcji insynuacji i oskarżeń wobec sędziów. - Z uwagi na ustrojową pozycję i rolę Sądu Najwyższego, przedstawieniu Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej wniosku o powołanie na urząd sędziego tego Sądu nie powinny towarzyszyć jakiekolwiek podejrzenia i spekulacje co do tego, czy członkowie Rady podejmowali zachowania, polegające na inspirowaniu lub nadzorowaniu zorganizowanej akcji insynuacji i oskarżeń pod adresem innych sędziów. Tymczasem osoby zasiadające w Krajowej Radzie Sądownictwa, których nazwiska przewijają się w doniesieniach medialnych dotyczących tej afery, unikają formułowania w przestrzeni publicznej jednoznacznych stanowisk co do swojej roli w opisanym przez media procederze - wskazuje I prezes Sądu Najwyższego. - Do czasu wyjaśnienia tych wątpliwości, wszelkie postępowania przed Radą powinny zostać wstrzymane w trosce o wizerunek wymiaru sprawiedliwości w Polsce oraz poczucie bezpieczeństwa prawnego jej obywateli. To bowiem w sprawach tych ostatnich będą orzekać sędziowie, których okoliczności powołania mogą wywoływać zastrzeżenia - dodaje.

Czytaj także:

W opinii prof. Gersdorf wskazuje, iż bezwzględnego wstrzymania wymaga nabór do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.- W stanowisku Prezydium Krajowej Rady Sądownictwa z dnia 22 sierpnia 2019 r.w sprawie kandydowania członków KRS na stanowiska sędziów SN, Prezydium Rady wyraziło bowiem oczekiwanie, że wskazani imiennie sędziowie wycofają swoje zgłoszeni a do tejże Izby albo niezwłocznie zrzekną się mandatów członków Rady. Dotychczas nie ujawniono do wiadomości publicznej, aby zainteresowani podjęli jakąkolwiek decyzję w tym zakresie - czytamy w piśmie.

Dalej I Prezes SN zwraca uwagę, że nazwisko jednego z kandydatów – członków Rady przewija się w mediach w kontekście przynależności do " grupy w komunikatorze społecznościowym, której przypisuje się inspirowanie i nadzorowanie działań godzących w innych sędziów, w tym w Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego". - Dobro wymiaru sprawiedliwości wymaga wyjaśnienia tych okoliczności przed przystąpieniem do rozpatrywania zgłoszonych kandydatur i to niezależnie od decyzji, jaką w odpowiedzi na apel Prezydium Rady z dnia 22 sierpnia 2019 r. podejmie sam zainteresowany - podkreśla prof. Gersdorf.

Przypomnijmy, iż w ubiegły poniedziałek portal Onet.pl ujawnił, że od czerwca 2018 roku wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak koordynował akcję mającą na celu skompromitowanie co najmniej 20 sędziów sprzeciwiających się zmianom w wymiarze sprawiedliwości, w tym prezesa „Iustitii" Krystiana Markiewicza, poprzez publikację anonimowych historii zawierających plotki oraz pogłoski na temat ich życia prywatnego.

Następnego dnia wiceminister Piebiak podał się do dymisji. Jednocześnie zapowiedział, że pozwie redakcję Onetu za publikację. Zdaniem ustępującego wiceministra portal "rozpowszechnia pomówienia" na jego temat, "oparte na relacjach niewiarygodnej osoby".

Czytaj także:

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA