fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Protest pracowników sądów nadal trwa

Fotorzepa, Wiktor Andrzej
"Dość pracy za grosze" - pracownicy sądów nie odpuszczają i w dalszym ciągu protestują. W Krakowie sąd dla nich zamknięto.

Jak informuje onet.pl - przerwy śniadaniowe poświęcone na pikietowanie przed budynkiem macierzystego sądu - w taki sposób spędzają swój wolny kwadrans pracownicy sądów w niemal całej Polsce. W Krakowie pracownicy, którzy wyszli zaprotestować, mieli nie zostać wpuszczeni z powrotem na polecenie dyrektora - tak wynika z informacji przekazanych Onetowi. Nie mogliśmy ich zweryfikować, bo dyrektor sądu zakończył godziny pracy. Faktem jest, że protest, który rozpoczął się w połowie grudnia, powraca. Tym razem w formie oficjalnej.

Czytaj także: Kulisy protestu w sądach

"Śniadanie przed sądem" - w ten sposób pracownicy sądów, czyli asystenci sędziów, protokolanci czy pracownicy biurowi zamierzają co dnia, około południa publicznie domagać się podwyżek wynagrodzenia.

Jak podkreślają, nie satysfakcjonuje ich porozumienie, jakie pod koniec grudnia zawarły z Ministerstwem Sprawiedliwości związki zawodowe.

Na dziś średnia płaca dla pracownika sądowego, nawet z kilkunastoletnim stażem wynosi około 2500 - 3000 tys. zł. brutto.

Z naszych informacji wynika, że protestujący pracownicy krakowskiego SO po wyjściu przed sąd na "protestacyjną przerwę śniadaniową" mieli problemy z powrotem do budynku sądu.

Polecenie nie wpuszczania protestujących wydać miał dyrektor sądu Piotr Słaby.

Czytaj więcej na onet.pl

Źródło: onet.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA