fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Tajemnica dziennikarska: prokuratura żąda ujawnienia danych informatora - stanowisko HFPC

Adobe Stock
Helsińska Fundacja Praw Człowieka interweniowała w sprawie dziennikarki Polsatu ukaranej za konsekwentne odmawianie ujawnienia tajemnicy dziennikarskiej: danych jej informatora.

Ewa Żarska, reporterka Polsat News, kolejny raz musiała wczoraj stawić się Prokuraturze Okręgowej w Łodzi w charakterze świadka. Prokuratura zażądała od niej wyjawienia danych jej informatora, ale dziennikarka konsekwentnie odmówiła. Przed przesłuchaniem Helsińska Fundacja Praw Człowieka zwróciła się do prokuratury z apelem o powstrzymanie się od działań, które budzą wątpliwości z perspektywy standardów ochrony tajemnicy dziennikarskiej.

Dziennikarskie śledztwo pomogło zatrzymać pedofila

W styczniu 2017 r. w Polsat News wyemitowano głośny reportaż Ewy Żarskiej „Mała prosiła, żeby jej nie zabijać". Relacjonował dziennikarskie śledztwo w sprawie pedofila Krzysztofa P., który w korespondencji prowadzonej latami z policyjnym informatorem opisywał porwania, gwałty i zabójstwa dzieci, jakich miał się dopuścić na kilkuletnich dziewczynkach. Dziennikarka przez pół roku prowadziła śledztwo w tej sprawie i dotarła do nowych informacji. Udało się jej ustalić miejsce zamieszkania Krzysztofa P., który był poszukiwany w związku z zarzutem rozpowszechniania pornografii dziecięcej.

Dzięki dziennikarskiemu śledztwu prokuratura podjęła zawieszone wcześniej postępowanie ws. Krzysztofa P. dotyczące rozpowszechniania dziecięcej pornografii, a także wszczęła nowe śledztwo w sprawie zabójstwa dziewczynki. W efekcie w lipcu 2017 r. Krzysztof P. został zatrzymany w Rosji i obecnie czeka na ekstradycję w areszcie domowym.

Dziennikarka ma zapłacić 6 tys. zł kary

Niedługo po emisji reportażu prokuratura zażądała od reporterki ujawnienia danych osoby, która w toku dziennikarskiego śledztwa przekazała jej informacje, w tym korespondencję z Krzysztofem P. Ewa Żarska odmówiła, zasłaniając się ochroną tajemnicy dziennikarskiej. Reporterka argumentowała również, że dane jej źródła są znane organom ścigania, ponieważ jest to informator policyjny. Na wniosek prokuratury Sąd Okręgowy w Łodzi zwolnił Ewę Żarską z obowiązku zachowania tajemnicy dziennikarskiej. Postanowienie to zostało utrzymane w mocy przez Sąd Apelacyjny.

Ewa Żarska wciąż odmawiała jednak ujawniania danych jej informatora. W związku z uchylaniem się od złożenia zeznania, prokuratura dwukrotnie nałożyła na dziennikarkę kary porządkowe o wysokości łącznie 6 tys. zł. Sąd w obu przypadkach utrzymał kary.

Czy uchylenie tajemnicy nadal potrzebne

- W naszym piśmie do prokuratury podkreśliliśmy, że ze względu na kluczowe znaczenie ochrony tajemnicy dziennikarskiej dla wolności prasy, jej uchylenie możliwe jest tylko wyjątkowych przypadkach, w których przemawia za tym przemożny interes publiczny, a realizacja jego nie jest możliwa przy wykorzystaniu innych środków – w szczególności, gdy niemożliwe jest ustalenie danej okoliczności przy pomocy innych dowodów – mówi Konrad Siemaszko, prawnik HFPC.

- Sąd zwolnił Ewę Żarską z obowiązku zachowania tajemnicy na samym początku postępowania. Dlatego zaapelowaliśmy do prokuratury, by rozważyła, czy związku z rozwojem śledztwa przesłuchanie dziennikarski dotyczące spraw objętych tajemnicą dziennikarską nadal odpowiada takim wymogom – dodaje prawnik HFPC.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA