fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Obrońca nadal (nie)dostępny

123RF
Wyznaczenie obrońcy z urzędu zajmuje od kilku do nawet kilkunastu dni. W tym czasie mogą zostać przeprowadzone kluczowe czynności procesowego np. przesłuchanie podejrzanego.
Unia Europejska w 2009 r. przyjęła program (tzw. program sztokholmski), który wśród priorytetów Unii na przyszłe lata wskazywał m.in. ochronę praw stron postępowania karnego – zarówno oskarżonych, jak i pokrzywdzonych. Na tej podstawie uchwalono dyrektywy dotyczące prawa do obrony, które mają na celu zabezpieczyć dostęp do obrońcy we wszystkich państwach członkowskich UE. Mimo iż termin na transpozycję dyrektyw do prawa krajowego częściowo już minął, zarówno regulacja prawa do obrony jak i praktyka jego stosowania pozostawia wiele do życzenia.
Unijny „pakiet" prawa do obrony składa się z trzech dyrektyw regulujących: prawo dostępu do obrońcy; prawo do pomocy prawnej; prawo do obrońcy dla dzieci. Termin transpozycji pierwszej z tych dyrektyw (uchwalonej w 2013 r.) upłynął w listopadzie 2016 r. Zdaniem Ministerstwa Sprawiedliwości nie ma potrzeby podejmowania prac nad zmianą prawa, ponieważ polskie prawo odzwierciedla standard prawa do obrońcy zawarty w dyrektywie. Innego zdania była Komisja Kodyfikacyjna , która w 2014 r. wskazywała na potrzebę dokonania zmian w polskiej procedurze karnej.
Podstawowym warunkiem umożliwiającym ustanowienie obrońcy (albo złożenia wniosku o obrońcę z urzędu) jest informacja, że takie prawo przysługuje podejrzanemu lub zatrzymanemu. Sytuacja, kiedy zatrzymujący lub przesłuchujący na pytanie o adwokata odpowiada „a po co ci obrońca?" zniechęca do skorzystania z prawa do obrońcy, a tym samym narusza standard wynikający z dyrektywy. Jednak niezależnie od profesjonalnej postawy funkcjonariusza, istotne znaczenie ma również czytelność pouczeń, które każdy zatrzymany lub podejrzany otrzymuje w celu zapoznania się ze swoimi prawami i obowiązkami.
Dyrektywa przewiduje, że na prawo dostępu do obrońcy składa się szereg uprawnień, m.in. prawo kontaktu z obrońcą bezpośrednio po zatrzymaniu jak również prawo kontaktu przed przesłuchaniem. Ponadto obrońca ma prawo być obecny podczas przesłuchania, jak również podczas czynności dochodzeniowych, takich jak np. okazanie. Ponadto, jednym z kluczowych elementów prawa do obrony jest zagwarantowanie prawa do poufnego kontaktu z obrońcą. Ograniczenie tej poufności często czyni kontakt z obrońcą bezużytecznym biorąc pod uwagę niemożność swobodnej rozmowy na temat taktyki obrony. Dyrektywa nie przewiduje wyjątków od zasady poufności. Tymczasem polskie prawie dopuszcza taką możliwość – zarówno w przypadku zatrzymanego jak również tymczasowo aresztowanego (przez 14 dni). Przesłanki stosowania takiego ograniczenia są bardzo ogólne, zaś decyzja o ograniczeniu poufności nie przybiera formy postanowienia (lub zarządzenia), które można by było zaskarżyć przed sądem.
Tymczasem dyrektywa przewiduje, że ewentualne ograniczenie prawa do obrońcy (np. ze względu na ochronę praw i wolności innych osób albo z uwagi na znaczącą odległość geograficzną obrońcy) powinno stanowić indywidualną uzasadnioną decyzję podjętą przez organ zatrzymujący lub prowadzący przesłuchanie. Niestety takie ograniczenia na gruncie prawa polskiego nie przybierają formy formy pisemnej decyzji (np. postanowienia), które można byłoby zaskarżyć. Indywidualna decyzja uzasadniająca dlaczego w danej sytuacji należało ograniczyć dostęp do obrońcy umożliwia jej weryfikację przez sąd (co jest również wymagane przez dyrektywę). To z jednej strony zabezpiecza prawa podejrzanego, z drugiej zaś pozwala również organom ścigania przedstawić powody, które wpłynęły na taką decyzję, zanim zarzut naruszenia prawa do obrońcy zostanie podniesiony na etapie postępowania sądowego.
Jest to niezmiernie istotne z punktu widzenia kolejnego wymogu dyrektywy – konieczności zapewnienia „skutecznego środka naprawczego" w sytuacji, gdy doszło do naruszenia prawa do obrońcy. Kodeks zabezpiecza taki środek jedynie w wypadku obrony obligatoryjnej – wówczas naruszenie prawa do obrońcy może skutkować uchyleniem wyroku i przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania. W pozostałych wypadkach – np. dostępu do obrońcy z urzędu czy też odmowa udziału obrońcy z wyboru w czynnościach procesowych – jest indywidualnie analizowana przez sąd na etapie postępowania sądowego. Wielokrotnie zdarza się, że zarzut, iż podejrzany był przesłuchany bez obrońcy jest odrzucany stwierdzeniem, że podejrzany „jest dorosły i wie co mówi". Zaś ewentualna odmowa składania wyjaśnień przed sądem skutkuje odczytaniem wyjaśnień złożonych przed prokuratorem (lub policjantem) bez udziału obrońcy.
Skutecznego dostępu do obrońcy w postępowaniu karnym nie zapewnia często praktyka funkcjonowania systemu pomocy prawnej. Wyznaczenie obrońcy z urzędu zajmuje od kilku do nawet kilkunastu dni w zależności od wielkości sądu rozpoznającego wniosek. W tym czasie mogą zostać przeprowadzone kluczowe czynności procesowego (np. przesłuchanie podejrzanego), jak również zastosowane mogą zostać środki zapobiegawcze, włącznie z tymczasowym aresztowaniem.
Z powyższych względów niezbędne wydaje się podjęcie prac nad zmianą obowiązującego prawa. W marcu 2016 r. Ministerstwo Sprawiedliwości wpisało odpowiedni projekt do wykazu prac legislacyjnych, który jednak w lutym 2017 r. został z wykazu wykreślony. Wydaje się, że niezbędnym jest powrót do prac nad projektem, jednak nie jest to jedyny element, który powinien złożyć się na implementację dyrektywy w Polsce. Niezbędne mogą okazać się bowiem również zmiany organizacyjny, np. na posterunkach Policji, które zapewnią poufną rozmowę z obrońcą bez obawy, że zatrzymany ucieknie z posterunku. Ponadto, niezależnie od zmian prawa, wskazanym wydaje się również wypracowanie linii orzeczniczej, która uwzględni wymóg istnienia skutecznego środka odwoławczego dostępnego w wypadku naruszenia prawa do obrońcy.
dr Barbara Grabowska-Moroz jest prawniczką Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Tezy wyrażone w artykule stanowią wynik projektu „Strengthening procedural rights in criminal proceedings: effective implementation of the right to lawyer/legal aid under the Stockholm Programme" realizowanego przez HFPC i finansowanego ze środków Komisji Europejskiej.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA