fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Sondaż: Partie opozycji powinny bardziej ze sobą współpracować

Władysław Kosiniak-Kamysz, Borys Budka
Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz i przewodniczący PO Borys Budka
Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Opozycja powinna bardziej współpracować – to wnioski z nowego badania IBRiS dla „Rzeczpospolitej". Pytanie tylko – jak.

We wtorek politycy Platformy Obywatelskiej poinformowali, że rozpoczynają zbiórkę podpisów pod projektem ustawy likwidującej TVP Info. – Polsce potrzebna jest telewizja obywatelska, kontrolowana przez obywateli – mówił w trakcie konferencji prasowej lider Platformy Obywatelskiej Borys Budka. To realizacja zapowiedzi z konwencji PO, w trakcie której Budka i Trzaskowski przedstawili taki właśnie projekt i akcję zbierania podpisów pod nim. Aby projektem zajął się Sejm, potrzeba co najmniej 100 tysięcy podpisów. Platforma będzie musiała jednak prowadzić zbiórkę we własnym zakresie, bo o prostej likwidacji TVP Info, a nie reformie mediów publicznych, nie chcą raczej słyszeć inne partie opozycyjne.

Opozycja w Sejmie współpracuje jednak przy inicjatywach dotyczących szeroko rozumianej wolności mediów i wizji mediów publicznych na przyszłość. Co ze współpracą polityczną, wyborczą?

Rzeczpospolita

W badaniu IBRiS dla „Rzeczpospolitej" zapytaliśmy o kierunki dla opozycji. I tak 17 proc. ankietowanych deklaruje, że partie opozycyjne powinny pozostać odrębnymi bytami, które działają na własną rękę. 23 proc. popiera koalicję techniczną w formie zaproponowanej przez PO, czyli tzw. Koalicję 276. A 29 proc. opowiada się wprost za wspólną, jedną listą opozycji. Zdania nie ma 30 proc. Ciekawie robi się, gdy spojrzymy na poparcie dla różnych form współpracy w elektoratach partyjnych. I tak 15 proc wyborców KO z wyborów parlamentarnych w 2019 roku, 11 proc. ówczesnych wyborców Lewicy i 20 proc. popierających wtedy PSL-Koalicję Polską chce samodzielnego startu ich ugrupowań. Pozostali wybierają współpracę w tej czy innej formie. To też oznacza, że wzajemne ataki na siebie polityków opozycji mogą być źle odbierane w ich własnych elektoratach.

Jak sondaż komentuje inicjator Koalicji 276, czyli PO? O sondaż pytamy szefa Klubu Koalicji Obywatelskiej Cezarego Tomczyka. – Prawie 30 proc. chce nawet bardziej ścisłej koalicji niż w formie 276, a ponad 50 proc. chce ścisłej współpracy. Polacy szukają najlepszego sposobu, by w Polsce zmienić władzę. Tomczyk dodaje:- Współpraca opozycji gwarantuje skorzystanie z zasad ordynacji, brak kłótni w kampanii i to, że wszyscy uczestnicy koalicji przekraczają próg. Badania pokazują, że tak duża koalicja wygrywa z przewagą 2:1 z PiS .

Pierwszym polem współpracy opozycji jest Sejm, głównie przy konkretnych tematach, jak wspomniana wolność słowa. Ustalenie formatu startu liderzy przekładają na czas bliżej wyborów. I deklarują, że poza współpracą przy konkretnych sprawach potrzebne jest ustalenie wspólnych pól programowych, co do których jest zgoda. Co do spotkań opozycji, poza rozmową o wolności mediów odbyło się też m.in. spotkanie z inicjatywy posłanek Lewicy dotyczące praw kobiet. O zjednoczenie opozycji w tej sprawie apelowała wtedy posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Testem dla opozycji będzie też kampania w Rzeszowie. Z deklaracji i nieoficjalnych informacji wynika, że opozycja pracuje nad wystawieniem wspólnego kandydata w mieście przeciwko kandydatowi lub kandydatom Zjednoczonej Prawicy. Bo może być ich wielu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA