fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Biznes na krawędzi nowej rewolucji technologicznej

Fotolia
Transformacja cyfrowa napędzi nowoczesne gospodarki.

Automatyzacja, internet rzeczy, analityka Big Data, chmura obliczeniowa, sztuczna inteligencja – nowe technologie odmienią działalność firm. Transformacja cyfrowa to hasło, które w firmach budzi coraz większe emocje.

I trudno żeby było inaczej, skoro dzięki niej – według Światowego Forum Ekonomicznego – globalna gospodarka w ciągu najbliższej dekady ma zyskać 100 bln dol. Problem w tym, że firmy dziś nie są jednak jeszcze gotowe na zmiany.

Badania SAP i Oxford Economics pokazują, że połowa przedsiębiorstw (55 proc.) dopiero wprowadza pilotażowe strategie cyfrowej transformacji. Z kolei z najnowszego raportu Microsoftu wynika, że – choć 57 proc. firm w naszym kraju traktuje projekty cyfrowe priorytetowo – ledwie nieco co trzecia (36 proc.) organizacja ma sprecyzowaną strategię w tym zakresie.

Problem jest zatem istotny, dlatego „Rzeczpospolita" rozpoczyna nowy cykl prezentujący zagadnienia transformacji cyfrowej, a także osiągnięcia wybranych firm na tym polu.

Czas reindustrializacji

Polska znajduje się dopiero na początku drogi ku cyfrowej rewolucji. Trudno się spodziewać więc, że będziemy liderem zmiany w przemyśle.

Ale – jak przekonuje Adam Czyżewski, główny ekonomista PKN Orlen – nie jest ważne, czy będziemy motorem reindustrializacji Europy. Jego zdaniem, powinniśmy skupić się raczej na tym, co jest ważne dla nas – aby ta industrializacja była motorem naszej gospodarki. – A to się może powieść – przekonuje.

Na razie jednak rodzimi przedsiębiorcy nie są gotowi na cyfrową transformację. Badania Microsoftu wskazują, że dla menedżerów przeszkodą są kwestie związane z cyberbezpieczeństwem, a także dotychczasowa kultura biznesowa (tak twierdzi odpowiednio 41 i 44 proc. badanych menedżerów). Po 38 proc. respondentów za bariery uważa też brak kompetencji do takiej transformacji oraz niesprzyjające regulacje prawne.

Mimo to w polskich firmach podejmowane są liczne działania, które mają wznieść je na kolejny poziom cyfrowego rozwoju. 82 proc. ankietowanych liderów firm twierdzi, że jedną z najważniejszych inicjatyw jest budowa wśród pracowników kompetencji cyfrowych. Dla 51 proc. kluczowe jest wdrożenie narzędzi do pracy zdalnej i mobilnej. W co trzeciej organizacji liderem cyfrowej zmiany jest przedstawiciel ścisłego kierownictwa firmy.

Zdaniem Magdy Taczanowskiej, członka zarządu Microsoft Polska, jest to strategiczny temat niezależnie od skali prowadzonego biznesu i branży. – Dziś już nikt nie zadaje sobie pytania o sens cyfryzacji, ale o jej tempo i skalę – komentuje. Jak dodaje, decydenci rozumieją już, że bierne obserwowanie zmian może okazać się ryzykowne.

Niewykorzystany potencjał

Napędem cyfrowej transformacji, której wyrazem jest m.in. idea przemysłu 4.0 (z ang. Industry 4.0), są głównie nowoczesne technologie: internet rzeczy (IoT), analityka danych (big data) oraz sztuczna inteligencja (AI). W badaniu SAS jednak tylko 24 proc. respondentów zadeklarowało, że dysponuje infrastrukturą, która umożliwia rozwój w firmie systemów AI. Tylu samo badanych zapowiedziało, że musi zwiększyć nakłady na sprzęt lub zaadaptować obecnie wykorzystywane platformy. Aż 29 proc. przedsiębiorstw nie posiada z kolei zasobów pozwalających na takie wdrożenia.

Mamy także problem z danymi. Z raportu NetApp i IDC wynika, iż tylko 11 proc. firm wykorzystuje ich potencjał.

Bartłomiej Szwaj, ekspert firmy NetApp, tłumaczy, że podmioty określane jako „użytkownicy danych" tracą możliwości uzyskania przychodów, ponieważ nie wykorzystują w dostatecznym stopniu danych do realizacji potrzeb klientów i nie potrafią poradzić sobie z ilością dostępnych informacji.

– Używają niejednolitych narzędzi do zarządzania danymi w różnych formatach i różnych lokalizacjach, co dodatkowo komplikuje procedury zarządzania bezpieczeństwem, ryzykiem, prywatnością i zgodnością z przepisami – dodaje Bartłomiej Szwaj.

Laura DuBois, wiceprezes grupy IDC, przestrzega, że przedsiębiorstwa, które nie dokonają transformacji i nie dołączą do grona liderów, mogą spodziewać się najgorszego. – Muszą liczyć się z mechanizmem selekcji naturalnej działającym w erze cyfrowej i dotykającym przedsiębiorstwa różnej wielkości z wielu sektorów – zaznacza.

Szansa dla Polski

Niestety badania pokazują, że polskie przedsiębiorstwa wciąż rzadko korzystają z chmury obliczeniowej, która jest ważnym elementem cyfrowej transformacji. Nasz kraj został sklasyfikowany dopiero na 28. miejscu unijnego rankingu. W ciągu dwóch lat awansowaliśmy zaledwie o jedno miejsce – wynika z danych Eurostatu.

Po technologie tzw. cloud computingu w Polsce sięga ledwie 8 proc. firm. Dla porównania w Finlandii, która jest liderem zestawienia Eurostatu, ten odsetek wynosi aż 57 proc. Na drugim biegunie sklasyfikowano Rumunię, Bułgarię oraz Macedonię, gdzie zaledwie 6 proc. przedsiębiorstw przyznaje się do wykorzystywania chmury.

Musimy zatem gonić choćby takie kraje, jak Czechy i Słowacja (tam odsetek ten sięga 18 proc.). Jak tłumaczy Piotr Rojek z firmy DSR, w ciągu najbliższych kilku lat firmy będą przenosić się do chmury, bo nie mają innego wyjścia.

– Wiele nowych technologii oferowanych jest w tej chwili już tylko w modelu cloud. Stopniowo wszyscy dostawcy przenoszą ciężar projektów badawczo-rozwojowych na rozwiązania chmurowe, więc jeśli ktoś nie będzie korzystał z cloud computingu, pozostanie w tyle technologicznie, a więc siłą rzeczy także biznesowo – przekonuje Rojek.

Jak zaznacza, przykładem może być przemysł 4.0. – Idea cyfrowych, autonomicznych fabryk w dużym stopniu opiera się właśnie na przetwarzaniu w chmurze – podkreśla.

Polska powoli wkracza w taki nowy model gospodarki, który będzie wymagał zaangażowania tysięcy programistów i ekspertów od robotyki. To może być dla nas szansa, bo – jak wyjaśnia Jerzy Kalinowski, doradca zarządu KPMG – w Polsce drzemie duży potencjał w dziedzinie edukacji.

– Od dekad na politechnikach można było studiować pionierskie przed laty kierunki, jak mechatronika czy mechanika precyzyjna. Rozwój edukacji pozwoli nadążyć za liderami rewolucji cyfrowej i umożliwi zasypanie luki w podaży 40–50 tys. specjalistów z branży IT – dodaje Kalinowski.

Opinia

Roman Góralski | dyrektor, Instytut e-Gospodarki

Od automatyzacji w przemyśle nie ma dziś ucieczki. Przed Polską jest jednak kilka wyzwań w tym kontekście.

Robotyzacja może wywrócić bowiem rynek pracy do góry nogami. Firma McKinsey szacuje, że 49 proc. czasu pracy w naszym kraju może być zautomatyzowane przy użyciu technologii. Pojawią się też nowe kompetencje zawodowe. Mimo to nie powinniśmy zwlekać z wdrażaniem idei Przemysłu 4.0. Musimy zmniejszać gigantyczny dystans, jaki dzieli nas od liderów. Konferencja Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju podaje, że na świecie wykorzystywanych jest 2 mln robotów przemysłowych. Ale połowa z nich znajduje się w rękach zaledwie trzech państw: Niemiec, Japonii i USA.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA