Komercyjne

Sąsiedzi odwołują się i blokują inwestycję

Rzeczpospolita/Robert Gardziński
Przebudowa kamienicy na hotel musi być zgodna nie tylko z pozwoleniem na budowę, ale i zgodą konserwatorską. Między tymi decyzjami nie powinno być rozbieżności.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie stanął po stronie części sąsiadów inwestora. Byli to współwłaściciele nieruchomości położonej w bliskim sąsiedztwie kamienicy wpisanej do rejestru zabytków. Chodziło konkretnie o jej przebudowę na apartamenty hotelowe. Zdaniem sąsiadów prezydent Krakowa, wydając pozwolenie zamienne dla przebudowy tego budynku, naruszył prawo.

Zarzutów było wiele. Sąsiedzi twierdzili, że prezydent nie zbadał, czy inwestycja jest zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Tymczasem z planu jasno wynika, że w tym rejonie miasta dopuszczalna jest tylko wielorodzinna zabudowa mieszkaniowa z uzupełniającymi ją usługami. W tym zaś wypadku cała kamienica przeznaczona została pod usługi. Prezydent zignorował również prawo służebności światła i powietrza przysługujące sąsiedniej kamienicy, widniejące w księdze wieczystej.

Sąsiedzi zarzucili też, że inwestycja zniszczyła zabytek. Zmieniła się bryła budynku, gabaryty, układ wnętrz. Kamienica utraciła również elementy historyczne, takie jak klatki schodowe czy elementy wyposażenia. Najpierw współwłaściciele sąsiedniej nieruchomości wnieśli skargę do wojewody małopolskiego, ale nic nie wskórali. Według wojewody miejscowy plan dopuszcza w tym rejonie hotele, hostele, pensjonaty. Projekt budowlany inwestycji jest zgodny z planem. Wówczas wystąpili ze skargą do WSA, a ten uznał, że w tej sprawie jest jeszcze kilka wątpliwości, które trzeba wyjaśnić. Przekazał więc sprawę do ponownego rozpoznania, choć – jak sam przyznał – większość zarzutów była bezpodstawna. Wśród tych, które zasługują na uwzględnienie, WSA wskazał sprzeczność, jaka pojawiła się między projektem budowlanym zamiennym a decyzją wojewódzkiego konserwatora zabytków.

Konserwator wskazał jednoznacznie, że nie wolno przebudować konstrukcji więźby dachowej w części oficyny tylnej i bocznej, zmieniając istniejące parametry, m.in co do wysokości i nachylenia połaci dachowych. Tymczasem projekt budowlany zamienny przewiduje podwyższenie oficyny, przy jednoczesnej zmianie kształtu jej dachu. WSA zobligował prezydenta, by zobowiązał inwestora do przedstawienia w określonym terminie zgody wojewódzkiego konserwatora zabytków na zmianę parametrów wysokościowych i nachylenia połaci dachowych.

WSA nie dopatrzył się naruszeń miejscowego planu ani służebności światła. Jego zdaniem chroni ona widok i światło dla pomieszczeń skierowanych na podwórze i zakazuje jego zabudowy. Z projektu budowlanego zamiennego wynika, że zakres planowanych robót budowlanych nie skutkuje zabudową podwórza.

sygnatura akt II SA/Kr 55/18

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL