fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Kiedy pracownik delegowany podlega polskim ubezpieczeniom społecznym

123RF
Dla oceny, czy przedsiębiorstwo delegujące prowadzi w Polsce normalnie swoją działalność, a co za tym idzie – czy pracownik delegowany nadal podlega polskiemu ustawodawstwu w zakresie ubezpieczeń społecznych, nie wystarczy zastosowanie kryterium wielkości obrotu.

Tak orzekł Sąd Najwyższy w wyroku z 21 lutego 2017 r. (II UK 742/15).

ZUS odmówił wydania zaświadczenia potwierdzającego, że pracownik płatnika składek, który był agencją pracy tymczasowej, we wskazanych okresach wykonywania pracy we Francji podlegał polskiemu ustawodawstwu w zakresie ubezpieczeń społecznych. Sąd apelacyjny, jako sąd drugiej instancji, zmienił wyrok sądu okręgowego uznając, że decyzja ZUS była prawidłowa. Rozstrzygnięcie sprawy wymagało zastosowania europejskich przepisów w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego, a więc rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady nr 883/2004 oraz nr 987/2009.

Sąd drugiej instancji ustalił, że płatnik składek jest agencją pracy tymczasowej z siedzibą w Polsce, zajmującą się m.in. wyszukiwaniem stanowisk, pozyskiwaniem i udostępnianiem wykwalifikowanych pracowników przedsiębiorstwom z krajów Unii Europejskiej. Z tytułu działalności prowadzonej w Polsce spółka uzyskała w danym roku obroty na poziomie 12 – 18 proc. i zatrudniała w Polsce nieporównywalnie mniej pracowników niż za granicą. Z tego względu sąd apelacyjny uznał, że brak jest podstaw do zastosowania wyjątku od przewidzianej w rozporządzeniu zasady podlegania ustawodawstwu państwa, w którym praca jest wykonywana. Powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego stwierdził, że kluczowym elementem dla stwierdzenia, czy pracodawca delegujący pracowników do pracy za granicą może być uznany za podmiot zazwyczaj prowadzący znaczną część działalności na terytorium państwa, w którym ma siedzibę, jest kryterium osiągania w tym kraju obrotu z prowadzonej działalności na poziomie co najmniej 25 proc. całego swojego obrotu. W rozstrzyganej sprawie to kryterium nie zostało spełnione. Ponadto sąd uznał, że działalność spółki w Polsce ogranicza się tylko do prowadzenia czynności administracyjnych, a pracownik był faktycznie pracownikiem przedsiębiorstwa francuskiego.

Z tym rozstrzygnięciem nie zgodził się Sąd Najwyższy. Powołał się na wyrok składu siedmiu sędziów z 18 listopada 2015 r. (II UK 100/14). Zgodnie z nim w celu ustalenia, że przedsiębiorstwo prowadzi normalną działalność w rozumieniu art. 12 ust. 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) Nr 883/04 czy też znaczną część działalności innej niż zarządzanie wewnętrzne w rozumieniu art. 14 ust. 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) Nr 987/09, należy uwzględniać wszystkie kryteria charakteryzujące jego działalność oraz charakter przedsiębiorstwa. Wybór kryteriów powinien być dostosowany do konkretnego przypadku. Ocena ta powinna mieć charakter całościowy, a zatem stanowić ogólny wniosek wynikający z rozważenia wszystkich przyjętych kryteriów. Kryterium obrotu nie ma decydującego lub szczególnego znaczenia. W związku z tym sąd apelacyjny błędnie przyjął, że uzyskiwanie w kraju obrotu poniżej 25 proc. całkowitego obrotu prowadzi do wniosku o nieprowadzeniu przez spółkę normalnej działalności w państwie siedziby i niesłusznie uznał, iż w takim wypadku zbędna jest całościowa ocena, czy przedsiębiorstwo prowadzi faktyczną działalność w państwie wysyłającym.

Komentarz eksperta

Izabela Dziubak-Napiórkowska, radca prawny, Kancelaria Prawa Pracy Wojewódka i Wspólnicy sp.k.

Powyższy wyrok pokazuje, że unijna koordynacja systemów zabezpieczenia społecznego państw członkowskich wciąż rodzi wątpliwości przy określaniu ustawodawstwa w zakresie ubezpieczeń społecznych, któremu podlegają pracownicy delegowani. Istota sprawy sprowadzała się do oceny, czy spełnione zostają warunki do zastosowania wyjątku od reguły, że pracownik podlega ustawodawstwu państwa, w którym wykonuje pracę. Przepisy rozporządzenia Nr 883/2004 przewidują taki wyjątek dla pracowników delegowanych na okres nieprzekraczający 24 miesięcy przez pracodawcę, który w państwie delegowania normalnie prowadzi swoją działalność.

Wątpliwości interpretacyjne, wynikające również z tłumaczenia tekstów przepisów europejskich, może rodzić sformułowanie „który normalnie tam prowadzi swoją działalność". Termin ten stara się wyjaśnić rozporządzenie Nr 987/2009 wskazując, że oznacza on pracodawcę zazwyczaj prowadzącego znaczną część działalności innej niż działalność związana z samym zarządzeniem wewnętrznym, na terytorium państwa, w którym ma swoją siedzibę, z uwzględnieniem wszystkich kryteriów charakteryzujących działalność danego przedsiębiorstwa. Stosowane kryteria muszą zostać dopasowane do specyficznych cech każdego pracodawcy i do rzeczywistego charakteru prowadzonej działalności.

Dalszą pomocą w rozumieniu tego zagadnienia służy publikacja Komisji Europejskiej stanowiąca praktyczny poradnik odnośnie ustawodawstw mających zastosowanie do pracowników UE. W poradniku tym wskazane jest, że fakt prowadzenia znacznej części działalności w państwie delegującym można sprawdzić poprzez wiele obiektywnych czynników, przy czym szczególnie istotne są m.in. takie czynniki jak:

- liczebność personelu administracyjnego,

- miejsce, w którym rekrutowani są pracownicy delegowani oraz

- obroty osiągane przez delegujące przedsiębiorstwo z przykładowym wskazaniem wartości 25 proc. całkowitego obrotu.

Zatem dopiero w poradniku, który nie ma waloru wiążącego i nie stanowi źródła prawa powszechnego, znajduje się wzmianka o obrocie, który stał się podstawą rozstrzygnięcia sądu apelacyjnego. Słusznie więc Sąd Najwyższy wskazał, że ani sąd, ani organ rentowy nie mogą poprzestać na uznaniu jednego z kryteriów za decydujące i przy jego niespełnieniu zaniechać dalszego badania pozostałych cech charakteryzujących działalność prowadzoną przez danego pracodawcę.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA