fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Klucz do tajemnicy Pileckiego

Instytut Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego/ mat.pras.
W centrum stolicy Niemiec otwarta została wystawa, która poprzez przybliżenie losów Witolda Pileckiego ma pokazać tragiczny fragment historii Polski.

Wystawą tą zainaugurował swoją działalność w stolicy Niemiec oddział Instytutu Pileckiego, który ma siedzibę przy placu Paryskim w pobliżu Bramy Brandenburskiej.

Ekspozycję „Ochotnik do Auschwitz" można będzie oglądać do marca 2020 roku, towarzyszyć jej będą warsztaty edukacyjne dla niemieckiej młodzieży. Zdaniem Hanny Radziejowskiej, kuratora wystawy i szefowej oddziału Instytutu Pileckiego, wystawa jest skierowana do „odbiorcy niemieckiego i, szerzej, zachodniego, opowiada tak naprawdę o doświadczeniu Polski podczas wojny". Drugim kuratorem jest brytyjski dziennikarz Jack Fairweather, autor książki o Pileckim.

W przygotowaniu wystawy brali udział m.in. prof. Jochen Böhler z Uniwersytetu w Jenie i dr Piotr Setkiewicz z Muzeum Auschwitz-Birkenau. Opowieść o Pileckim ilustrują zdjęcia z uwięzienia w Auschwitz oraz w Urzędzie Bezpieczeństwa po wojnie, fragmenty jego raportów, ale też egzemplarz maszyny szyfrującej Enigma, fragment rzeźby ze zniszczonego przez Niemców Teatru Wielkiego w Warszawie, a także dokumenty z tzw. procesu oświęcimskiego załogi obozowej, który miał miejsce we Frankfurcie nad Menem w latach. 60.

– Opowiadamy historię misji Pileckiego od momentu, w którym zdecydował się na misję w Auschwitz, poprzez jego działalność w obozie, plany wywołania powstania aż po jego ucieczkę, działalność w podziemiu, udział w powstaniu warszawskim i tragiczne losy powojenne – opisuje Radziejowska.

Niektóre eksponaty są niezwykłe. W małym muzeum w Bochni odnaleziony został klucz wykonany w warsztatach w Auschwitz, który posłużył Pileckiemu do ucieczki. – Nikt nie wiedział, że ten klucz istnieje – dodaje kuratorka.

Mateusz Fałkowski z Instytutu Pileckiego uważa, że klucz z berlińskiej wystawy jest takim odpowiednikiem „Beczki Ringelbluma", która jest symbolem Holokaustu, „świadectwem woli zapisania i przekazania historii". – Ten klucz, dzięki któremu wydostali się z obozu, żeby przekazać prawdę, jest też taką beczką. To metafora woli przekazania doświadczenia następnym pokoleniom – tłumaczy Fałkowski. Przypomina jednak, że „bolesną puentę dopisali komuniści: Pilecki, który ucieka z Auschwitz i zdaje relację o zbrodniach jednego zbrodniczego systemu, błyskawicznie staje się ofiarą drugiego totalitaryzmu".

Zdaniem autorów wystawy ma ona pokazywać „rzeczywistość okupacji i II wojny światowej, by następnie zadać pytania o wypieranie zła, o politykę pamięci, wartości moralne, o rolę i sprawstwo nas samych, o człowieczeństwo".

Berliński oddział Instytutu zajmie się m.in. popularyzacją historii i kultury Polski w Berlinie, a także rozwijaniem polsko-niemieckich projektów m.in. z Bundesarchiv.

– Celem jest zapewnienie badaczom z całego świata lepszego dostępu do źródeł – dla zainteresowanych Polską naukowców z Zachodu, jak i dla Polaków – dodaje prof. Magdalena Gawin, wiceminister kultury.

Jej zdaniem może to być miejsce, w którym będzie można dyskutować o historii Polski, ale też o doświadczeniach całej Europy Środkowo-Wschodniej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA