fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Kiedy przedsiębiorca łamiący obostrzenia straci pomoc z tarcz antykryzysowych

Adobe Stock
Czy mandat lub kara administracyjna nałożone na przedsiębiorcę za łamanie obostrzeń mogą być podstawą odrzucenia jego wniosku o pomoc z tarczy antykryzysowej albo żądania jej zwrotu? Rząd odpowiedział właśnie na pytanie, które w imieniu przedsiębiorców zadał ich rzecznik.

Chodzi o art. 23 tzw. ustawy o dobrym Samarytaninie (Dz. U. z 2020 r. poz. 2112, ze zm.). Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców od początku zgłaszał zastrzeżenia do tej regulacji, postulując jej usunięcie. Przepis  dotyczy skutków ewentualnego naruszania przez przedsiębiorcę ograniczeń, nakazów i zakazów związanych ze stanem epidemii i możliwości odebrania mu z tego tytułu środków pomocowych. Organ, który stwierdzi naruszenie, ma obowiązek poinformować o tym fakcie instytucje, które udzielają pomocy. To skutkuje odrzuceniem wniosku przedsiębiorcy albo obowiązkiem zwrotu przez firmę już udzielonej pomocy. Przedsiębiorca ma obowiązek, składając wniosek o pomoc, złożyć pod odpowiedzialnością karną oświadczenie czy naruszył ograniczenia, nakazy i zakazy związanych ze stanem epidemii. Przepis jest tak skonstruowany, że nie jest jasne, w jakim momencie dochodzi do stwierdzenia naruszenia: przy ukaraniu mandatem lub karą administracyjną, czy też w momencie wydania prawomocnego i ostatecznego rozstrzygnięcia. Rzecznik MŚP Adam Abramowicz poprosił rząd o objaśnienia.

Odpowiedzi udzielił Marek Niedużak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii.

W ocenie resortu rozwoju "stwierdzenie naruszenia" powinno następować po przeprowadzeniu wszystkich potrzebnych czynności wynikających i dokonaniu wszechstronnej oceny dowodów na podstawie art. 6, art. 7, art. 7a, art. 77 i art. 81a Kodeksu postępowania administracyjnego oraz art. 5 par. 2, art. 6 i art. 7 Kodeksu postępowania karnego w zw. z art. 8,, art. 95-9 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia.

"Stwierdzenia naruszenia" nie sposób zatem utożsamiać z przeprowadzeniem pojedynczego dowodu (np. przesłuchania świadka) lub inną partykularną czynnością organu prowadzącego postępowanie (analiza zawiadomienia, sporządzenie protokołu kontroli)" - pisze wiceminister Marek Niedużak.

Jak wyjaśnia, pierwszym momentem, w którym można byłoby mówić o "stwierdzeniu naruszenia" byłoby zatem wydanie przez właściwy organ rozstrzygnięcia:

- w sprawie o wykroczenia - w drodze mandatu, a w razie odmowy jego przyjęcia - wyroku sądu;

- w sprawie administracyjnej kary pieniężnej - decyzji administracyjnej.

"W opinii resortu rozwoju, pracy i technologii, argumenty natury systemowej przemawiają za przyjęciem, że «stwierdzenie naruszenia» w rozumieniu art. 23 ust. 1 i 2 ustawy antykryzysowej następuje po rozstrzygnięciu definitywnym (prawomocnym i ostatecznym)" - wskazano w odpowiedzi.

Na koniec wiceminister  podkreśla, że przy interpretowaniu przepisu o charakterze sankcyjnym, który ogranicza możliwość skorzystania z pomocy publicznej, istnieje  konieczność stosowania zasady in dubio pro libertate. Zgodnie z nią, w razie nie dających się usunąć wątpliwości, należy przyjąć wykładnię korzystną dla przedsiębiorcy/obywatela (art. 11 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców oraz art. 7a Kpa).

Rzecznik MŚP zwrócił się do kierownictwa policji, inspekcji sanitarnej, ZUS, Polskiego Funduszu Rozwoju, skarbówki i urzędów wojewódzkich  o zapoznanie się z tezami przedstawionymi w objaśnieniach i ich uwzględnienie w praktyce.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA