fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Kontrola musi być zapowiedziana

123RF
Jeśli przedsiębiorca twierdzi, że czekał na zapowiedzianą kontrolę w siedzibie swojej firmy i ma na to świadków, to bez ich przesłuchania nie można go ukarać za unikanie inspekcji.

Sprawa dotyczyła 10 tys. zł kary za naruszenie przepisów o transporcie drogowym. Jednak sedno sporu sprowadzało się do prawidłowości zawiadomienia o kontroli i jej efektów.

Z akt sprawy wynikało, że 3 sierpnia 2016 r. do ukaranego przedsiębiorcy wysłano listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru zawiadomienie o zamiarze wszczęcia kontroli w jego siedzibie. Termin rozpoczęcia kontroli wyznaczono na 26 sierpnia 2016 r. Zawiadomienie doręczono 5 sierpnia 2016 r. Po przybyciu kontrolujących pod wskazany przez kontrolowanego adres nie zastano tam jednak przedsiębiorcy, ani osoby upoważnionej do jego reprezentowania. Sporządzono więc notatki służbowe z przeprowadzonych czynności.

Pod koniec sierpnia 2016 r. sporządzono protokół z przeprowadzonych czynności kontrolnych, a potem zawiadomiono przedsiębiorcę o wszczęciu postępowania administracyjnego z zarzutem niepoddania się lub uniemożliwienia przeprowadzenia kontroli w całości lub w części.

Przedsiębiorca był zaskoczony

Wyjaśnił, że treść zawiadomienia jest dla niego niejasna. W wyznaczonym dniu i czasie czekał w swoim mieszkaniu, które jest siedzibą firmy na przybycie inspektorów. Jednak nikt się nie pojawił. Wyraził jednocześnie gotowość poddania się kontroli, a wszczęcie postępowania uznał za przedwczesne.

Urzędnicy wzięli pod uwagę wyjaśnienia, jednak nie uznali ich za wystarczające, aby odstąpić od wymierzenia 10 tys. zł kary. Wskazali, że przedsiębiorca po odebraniu zawiadomienia o kontroli nie podjął próby kontaktu z organem, by ustalić szczegóły kontroli i godzinę jej rozpoczęcia. Nie poddał się kontroli, choć wiedział, że na 26 sierpnia 2016 r. zaplanowane są czynności kontrolne. Dopuścił się więc naruszenia polegającego na niepoddaniu się lub uniemożliwieniu przeprowadzenia kontroli w całości lub części.

Byli świadkowie

Mężczyzna nie dawał za wygraną. W odwołaniu zarzucił naruszenie zasady prawdy obiektywnej, poprzez oparcie rozstrzygnięcia na wrażeniach i wymysłach organu niemających potwierdzenia w faktach. Ponownie wskazał, że czekał na kontrolerów w siedzibie firmy, czyli w swoim mieszkaniu, ale nikt w wyznaczonym czasie się nie pojawił.

Podkreślał, że fakt ten jest w stanie potwierdzić dwóch świadków tj. jego żona oraz małżonka reprezentanta firmy, których oświadczenia przedsiębiorca dołączył do odwołania. Wskazał, że drugi ze świadków został przez stronę poproszony o udział w czynnościach kontrolnych jako osoba zajmująca się na co dzień rozliczaniem czasu pracy kierowców wykonujących przewozy na rzecz firmy. Te argumenty nie przekonały organu odwoławczego. W jego ocenie zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazuje, że ukarany dopuścił się naruszenia niepoddania się kontroli w całości. Po zawiadomieniu o terminie kontroli nie złożył wyjaśnień, ani nie zawiadomił organu o ewentualnych trudnościach uniemożliwiających przeprowadzenie kontroli. W dniu kontroli, przedsiębiorcy nie było w siedzibie firmy. Kontrolowany nie dopełnił też obowiązku tj. nie wskazał osoby upoważnionej do reprezentowania go podczas kontroli w czasie jego nieobecności. Nie dopełniając tego obowiązku, nie wykazał woli poddania się kontroli.

Sprawa trafiła na wokandę, a Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie uwzględnił skargę przedsiębiorcy. Sąd przypomniał, że wykonując zadania kontrolne, upoważnieni inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego mogą je realizować podczas kontroli drogowej lub w przedsiębiorstwie. Kontrola prawidłowości wykonywania działalności w zakresie transportu drogowego podjęta u przedsiębiorcy stanowi kontrolę działalności gospodarczej. Do tej kontroli stosuje się przepisy rozdziału 5 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Przepisy te regulują zasady przeprowadzania kontroli działalności gospodarczej.

Trzeba zawiadomić

Jak tłumaczył WSA dla skutecznego przeprowadzenia kontroli konieczne jest zawiadomienie przedsiębiorcy. Kontrolę wszczyna się nie wcześniej niż po upływie 7 dni i nie później niż przed upływem 30 dni od dnia doręczenia zawiadomienia o zamiarze wszczęcia kontroli.

Zawiadomienie przedsiębiorcy o zamiarze wszczęcia kontroli musi spełniać wymogi formalne: oznaczenie organu; datę i miejsce wystawienia; oznaczenie przedsiębiorcy; wskazanie zakresu przedmiotowego kontroli; podpis osoby upoważnionej do zawiadomienia.

Jak podkreślił sąd ich zachowanie jest istotne, bo zgodnie z art. 77 ust. 6 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, dowody przeprowadzone w toku kontroli z naruszeniem przepisów, jeżeli miały istotny wpływ na wyniki kontroli, nie mogą być wykorzystywane w postępowaniu administracyjnym, podatkowym, karnym lub karno-skarbowym dotyczącym kontrolowanego przedsiębiorcy.

W spornej sprawie organ zawiadomił przedsiębiorcę o kontroli, ten zaś zawiadomienie odebrał i twierdził, że oczekiwał na kontrolujących wyznaczonym czasie, ale nikt nie przybył.

W tej sytuacji organy, opierając się na notatkach służbowych kontrolujących przyjęli, że przedsiębiorcy nie było w siedzibie przedsiębiorstwa, czyli naruszył prawo.

Jednak zdaniem WSA ta ocena jest przedwczesna. Jak zauważył sąd skarżący, wskazał na dwoje świadków, którzy wspólnie z nim oczekiwali na kontrolujących. Organ odwoławczy zbył jednak to twierdzenie, bo jego zdaniem przeczy temu pierwotne wyjaśnienie skarżącego, że w dzień kontroli przebywał sam w firmie.

Z poglądem takim WSA się nie zgodził. Zauważył, że pierwotne stwierdzenie wynika z odpowiedzi na zawiadomienie o wszczęciu postępowania. W ocenie sądu skarżący był zaskoczony. W piśmie stwierdził, że oczekiwał na inspektorów w wyznaczonym dniu i czasie w swoim mieszkaniu, które jest siedzibą firmy. Wyraził wątpliwość, czy pracownicy organu przybyli na miejsce, czy pomylili adresy. Stwierdził, że jest gotów poddać się kontroli.

Zdaniem WSA co prawda skarżący dopiero w odwołaniu złożył wniosek o przeprowadzenie dowodów z przesłuchania osób, które miały z nim oczekiwać na kontrolę. Nie oznacza to jednak, że organ odwoławczy mógł nie uwzględnić tego wniosku z tej tylko przyczyny. Jest to nieuzasadnione. Bezsprzecznie bowiem, przesłuchanie wnioskowanych świadków jest niezbędne dla zebrania materiału dowodowego w sprawie.

Materiał dowodowy powinien być kompletny, tj. dotyczący wszystkich okoliczności faktycznych, które mają znaczenie w sprawie. WSA wytknął, że ustalenia w sprawie są niekompletne.

Nie zgodził się, że skarżący naruszył obowiązki w zakresie wyznaczenia reprezentanta. Jak zauważył sąd, kontrolowany jest obowiązany do pisemnego wskazania osoby upoważnionej do reprezentowania go w trakcie kontroli, w szczególności w czasie jego nieobecności. Jednak z tej regulacji nie wynika, że takie upoważnienie powinno zostać przedłożone przed rozpoczęciem kontroli. Nie można więc skarżącemu zarzucać, że nie dopełnił tego obowiązku. Zwłaszcza, że chciał to zrobić w trakcie kontroli.

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z 7 marca 2017 r., sygn. akt II SA/Ol 58/17. ©?

—Aleksandra Tarka

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.tarka@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA