Reklama

Branża budowlana. Długi przedsiębiorców stale rosną

Kredyty i leasing wpędzają firmy w kłopoty.

Aktualizacja: 27.10.2017 07:16 Publikacja: 27.10.2017 06:37

W budowlance wciąż powszechne jest płacenie faktur z wielomiesięcznym opóźnieniem, co powoduje efekt

W budowlance wciąż powszechne jest płacenie faktur z wielomiesięcznym opóźnieniem, co powoduje efekt domina i wpędza kolejnych przedsiębiorców w kłopoty.

Foto: shutterstock

Sytuacja finansowa branży budowlanej wciąż nie jest najlepsza. Według najnowszych danych Krajowego Rejestru Długów (KRD) przedsiębiorstwa z tego sektora są winne innym firmom ponad 2,2 mld zł, a ich zaległości nie maleją, ale systematycznie rosną. Przede wszystkim są to zobowiązania z tytułu kredytów oraz leasingów.

W KRD jest obecnie 60 950 przedsiębiorstw, które mają łącznie 262 901 niezapłaconych faktur. Całkowite zadłużenie branży wynosi 2,21 mld zł i z roku na rok rośnie. W sierpniu 2015 r. było to 1,02 mld zł, rok późnej – 1,49 mld zł, a w sierpniu 2017 r. – 2,21 mld zł.

Średnie zadłużenie firmy budowlanej wynosi 36,2 tys. zł. Są jednak rekordziści z długiem przekraczającym nawet 10 mln zł, jak choćby przedsiębiorstwo z województwa kujawsko-pomorskiego (10 996 557,91 zł).

Najbardziej zadłużone województwa, w których łączna wartość zobowiązań firm budowlanych przekracza 200 milionów zł, to: mazowieckie (374 278 284,72 zł), śląskie (274 111 334,02 zł) i wielkopolskie (223 325 166,88 zł). Tam również znajduje się największa liczba dłużników: mazowieckie (10 052), śląskie (7904).

Reklama
Reklama

Efekt domina

Problemy branży biorą się stąd, że polskie budownictwo to sektor wykonawców i podwykonawców, w którym jedni zależą od drugich i który jest ściśle uzależniony od materiałów, transportu, przetargów oraz siły roboczej.

Niemal 45 proc. należności z 444 mln zł, jakie mają do odzyskania firmy budowlane od swoich klientów, to faktury wystawione innym firmom budowlanym.

– W Polsce powszechne jest płacenie faktur z wielomiesięcznym odroczeniem. Budowlańcy, którzy muszą długo czekać na zapłatę za swoje usługi, sami się zadłużają, żeby zachować płynność – tłumaczy Piotr Gąsiorowski, prezes zarządu firmy eFaktor, zajmującej się finansowaniem przedsiębiorstw budowlanych. – Rosnące długi branży pogarszają zaś jej możliwości pozyskiwania kapitału na bieżącą działalność i inwestycje. Banki niechętnie kredytują przedsiębiorców z tej branży ze względu na duże ryzyko.

Podobnego zdania jest Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA.

– 2,2 miliarda złotych, czyli łączne zadłużenie tego sektora, to ogromna kwota, która nie pozostaje bez wpływu na inne gałęzie gospodarki ściśle związane z budownictwem – uważa prezes Łącki. – Dotyczy to w szczególności firm działających w sektorze produkcji budowlano-montażowej czy branży handlowej. Względem nich firmy budowlane mają zobowiązania o wartości ponad pół miliarda złotych.

Z danych KRD wynika również, że głównymi wierzycielami przedsiębiorstw budowlanych są fundusze sekurytyzacyjne i firmy windykacyjne, następnie banki i firmy leasingowe.

Reklama
Reklama

Często są to zobowiązania zaciągnięte kilka lat wcześniej, bo banki z reguły próbują najpierw samodzielnie odzyskać pieniądze, a dopiero gdy to się nie udaje, sprzedają wierzytelności.

Dramat małych

W najgorszej kondycji finansowej znajdują się firmy zajmujące się rozbiórką, pracami wykończeniowymi, przygotowaniem terenu pod budowę czy instalacjami. Mają one największe zadłużenie (900 mln zł) oraz najwyższą liczbę dłużników (31 371) i zobowiązań (127 165).

– Jest to grupa małych i średnich przedsiębiorstw, które wykonują zlecenia na rzecz większych podmiotów. Kiedy nie otrzymują pieniędzy od głównych wykonawców, same przestają płacić innym. W największym stopniu narażone są na kłopoty finansowe, a nawet bankructwo – mówi Mirosław Sędłak, prezes Rzetelnej Firmy. – Niestety, firma, która trafia do KRD jako dłużnik, nie może uchodzić za rzetelną, przestaje być wiarygodna w relacjach biznesowych, ma trudności z pozyskaniem nowych kontraktów.

Inny problem to narzucanie przez duże firmy małym przedsiębiorcom niekorzystnych zapisów w umowach.

– Podwykonawcy nie zabezpieczają odpowiednio swoich interesów. Zawierają umowy ustne zamiast pisemnych i nie gromadzą dokumentów poświadczających wykonanie poszczególnych prac. To powoduje, że w efekcie nie są w stanie udowodnić zasadności swoich roszczeń – mówi Jakub Kostecki, prezes zarządu Kaczmarski Inkasso.

Kalkulacje do rewizji

Polski Związek Pracodawców Budownictwa (PZPB) uważa, że dane z KRD pokazują jedynie wierzchołek góry lodowej. W rzeczywistości jest znacznie gorzej.

Reklama
Reklama

– Z danych zebranych przez m.in. Biuro Informacji Kredytowej, wynika, że przeterminowane zaległości firm budowlanych wobec sektora finansowego i partnerów biznesowych wynoszą 4,06 mld zł. Sumując więc z danymi z KRD wychodzi kwota ponad 6 mld zł – mówi Rafał Sebastian Bałdys, wiceprezes PZPB.

– Mimo że inwestorzy ruszyli na zakupy sytuacja firm budowlanych wcale nie jest dobra. Rosną ceny wszystkich kategorii kosztotwórczych: materiałów, surowców, urządzeń, transportu, pracy. Problem z tego typu podwyżkami mają zarówno inwestorzy komercyjni, jak i publiczni. Ci pierwsi muszą zrewidować kalkulacje i albo zdobyć wyższe finansowanie, albo ograniczać zakres inwestycji, tylko z tego powodu w Warszawie nie ruszyło na czas sześć dużych inwestycji – twierdzi wiceprezes Bałdys.

Żali się też, że trudna sytuacja małych i średnich firm budowlanych ma związek z  regulacjami o odwróconym podatku VAT. – Mimo że resort finansów deklaruje średni czas zwrotu ok. 35 dni, to w praktyce zwrot ten następuje nawet po 90 dniach, bo skarbówka bierze pod uwagę czas, który upływa od chwili, kiedy nie ma już uwag do zeznania podatnika, a wyjaśnianie tych wątpliwości zajmuje nawet kwartał. Czyli faktyczne przez działania służb skarbowych tracą przede wszystkim małe i średnie firmy, czyli te, które państwo chciało chronić – mówi z goryczą wiceprezes Bałdys.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: r.krupa@rp.pl

Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama