Reklama

Mniej depozytów w bankach po skandalach z praniem

Zagraniczne depozyty zmalały w II półroczu 2018 r. w większości krajów strefy euro, bo banki odczuły skutki skandali z praniem pieniędzy — wynika z danych EBC

Publikacja: 12.03.2019 14:42

Mniej depozytów w bankach po skandalach z praniem

Foto: Bloomberg

Duże zagraniczne depozyty i nadmierne przepływy transgraniczne są typowymi objawami w bankach uwikłanych w pranie pieniędzy, w rodzaju zlikwidowanego łotewskiego banku ABLV czy estońskich filii Danske Banku i Swedbanku. Wszystkim zarzucono operacje pieniędzmi z Rosji, mogącymi pochodzić z przestępstw, korupcji lub uchylania się od płacenia podatków.

Spadek zagranicznych depozytów zaczął się w II półroczu. Zbiegł się z podjęciem w lipcu przez prokuraturę śledztwa w Danske Banku w związku z praniem pieniędzy przez jego filię w Estonii. Depozyty w bankach strefy euro pochodzące od firm i osób fizycznych spoza tej strefy zmalały o ponad 12 proc. do 1,1 bln euro — wynika z danych EBC. Oznacza to spadek o 150 mld. Był widoczny w większości krajów eurolandu, ale były też wyjątki: w Luksemburgu, Irlandii, Finlandii i Portugalii nastąpił ich wzrost.

Przyciąganie funduszy od zasobnych cudzoziemców i firm jest prawowitą działalnością, natomiast specjaliści od walki z praniem pieniędzy wskazują na większe ryzyko dotyczące depozytów od podmiotów nie będących rezydentami, bo nadzór nad nimi jest trudniejszy, zwłaszcza gdy środki zagraniczne stanowią dużą część takich depozytów — pisze Reuter.

- Duży udział depozytów od nie-rezydentów wskazuje na większe ryzyko prania pieniędzy — stwierdziła Laure Brillaud z grupy Transparency International walczącej z korupcją. Zdaniem Nicolasa Verona, eksperta od spraw finansowych w brukselskim think-tanku Bruegel, takie przypadki wymagają większej uwagi organów nadzoru.

Poprzedni rząd Łotwy chcąc poprawić opinię o swym kraju po krachu w 2018 r. trzeciego w kraju banku ABLV po zarzutach o praniu pieniędzy, wprowadził próg 5 proc. zagranicznych depozytów, które po wejściu Estonii do strefy euro w 2014 r. doszły do połowy wszystkich.

Reklama
Reklama

W większości krajów strefy euro wielkość zagranicznych depozytów zmalała, w grudniu stanowiły 8 proc. łącznych wobec niemal 9 proc. 6 miesięcy wcześniej. Sytuacja jest rożna w poszczególnych krajach. W republikach bałtyckich maleje procentowo i w liczbach bezwzględnych. Na Łotwie, gdzie nowy rząd centroprawicowy zniósł próg 5 proc. wprowadzony przez poprzedni gabinet, zagraniczne depozyty malały od lat, teraz stanowią 12 proc. łącznej sumy 16 mld euro. W Estonii też maleją i wynoszą niecałe 3 proc. W Finlandii, gdzie bank Nordea ma zarzuty o pranie pieniędzy z firmami wydmuszkami na brytyjskich Wyspach Dziewiczych i w Panamie zagraniczne środki wzrosły i stanowią 7 proc. wszystkich depozytów

Największa ich część znajduje się w Luksemburgu — ponad 17 proc. od firm i osób spoza strefy euro, co oznacza 63 mld euro, niemal połowę sumy zdeponowanej w Niemczech, gdzie zagraniczne depozyty wynoszą 4 proc. całości, podobnie jak we Włoszech. We Francji i Holandii ich udział wynosi 16 proc.

Banki
Christine Lagarde odejdzie ze stanowiska przed końcem kadencji?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Banki
Polacy uciekają od drogich kredytów ze stałą stopą. Co na to banki?
Banki
Listonosz, aplikacja i prosta bankowość. Bank Pocztowy szykuje dużą zmianę
Banki
Płatności kartami Visa zablokowane. Banki wskazują, co robić
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama