fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Idea Bank uzależnia ratę za leasing od przebiegu auta

www.sxc.hu
Bank wprowadza nową metodę naliczania płatności leasingowych, która przy pomocy technologii GPS opierać się będzie na ilości pokonywanych kilometrów przez samochód.

Nowa usługa Happy Miles jest oparta na metodzie „Pay-as-you-drive”. To spłata zobowiązań z tytułu leasingu polegająca na ścisłym powiązaniu raty z pokonywanym przez samochód dystansem (według Idea Banku to pierwsze takie rozwiązanie na świecie). Informacja o liczbie przejechanych kilometrów jest automatycznie przekazywana do firmy leasingowej przez zamontowane w samochodzie urządzenie GPS. Miesięczna rata jest sumą liczby kilometrów przemnożonych przez stawkę za kilometr oraz niewielkiej części stałej (niskie kilkaset zł, przykład poniżej).

Rozruszać leasing

Happy Miles to kolejny projekt typu fintech w Grupie Idea Banku, pierwszy w leasingu. – Tworzymy mechanizm, który może mieć szerokie zastosowanie w usługach związanych z finansowaniem zakupu oraz najmu samochodów osobnych i ciężarowych, maszyn rolniczych czy maszyn budowlanych. Rynek leasingu jest pierwszym, na którym nową technologię chcemy wykorzystać – mówi Dominik Fajbusiewicz, członek zarządu Idea Banku, pomysłodawca projektu Happy Miles. Jego zdaniem, o ile w usługach bankowych trend fintech jest bardzo silny, to na rynku leasingu (który w tym roku rośnie w dwucyfrowym tempie) innowacji jest niewiele. – Aż prosi się, aby ten rynek poruszyć. Po przejęciu spółki Getin Leasing, która razem z Idea Leasing odpowiada za 14 proc. rynku leasingu pojazdów, mamy ku temu idealne warunki – zaznacza. Jednocześnie trwają pracę nad zastosowaniem technologii GPS oraz modelu „pay-as-yu-drive” w kolejnych usługach, którymi mogą być najem na kilometry oraz ubezpieczenia za kilometr.

Używać zamiast mieć

Zdaniem przedstawicieli banku Happy Miles wpisuje się w nowe trendy w światowej gospodarce, określane mianem access economy, gig economy czy sharing economy, na których wyrosły takie firmy, jak Netflix, Spotify czy Uber. Trendy te są następstwem zmian potrzeb i zachowań konsumentów, którzy coraz częściej rezygnują z „posiadania” na rzecz „używania”.

- Wierzymy, że model „pay-as-you-drive” okaże się przełomowy dla przedsiębiorców. Nie tylko pozwala on dopasować obciążenia finansowe do cash-flow firmy, ale też daje dodatkowe korzyści z posiadania urządzania GPS w samochodzie – podkreśla Łukasz Domański, kierujący projektem Happy Miles. – Koncepcja leasingu na kilometry może okazać szczególnie atrakcyjna dla firm posiadających flotę samochodów oraz firm transportowych – dodaje. Dodatkowe korzyści wynikające z zainstalowania urządzenia GPS w samochodzie to m.in.: lokalizacja pojazdu, informacje o zużyciu paliwa, prędkości, drodze hamowania i przyspieszania, czasie jazdy i czasie pracy kierowcy.

Ile to kosztuje?

Według banku kalkulacja raty leasingowej w modelu Happy Miles może wynosić 38 groszy za kilometr. Przykładowa stawka dotyczy nowego Opla Astry, który rocznie będzie pokonywać 20 000 km. W tym przykładzie opłata za część stałą wynosi 235 zł. Jest jeszcze inny pozytyw – wysokość raty maleje wraz ze spadkiem aktywności, a więc i sprzedaży jego właściciel (jeśli jest np. handlowcem). Samochód nie jeździ, firma nie zarabia. Rata leasingowa też wyraźnie spada, chroniąc firmę przed problemami z płynnością.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA