Gruntowna reforma składki zdrowotnej na 100 dni rządu Tuska

Przedsiębiorcy mają płacić składkę zdrowotną w stałej kwocie. To najważniejsza zapowiedź dla firm, ale wciąż czekają np. na podwyższenie kwoty wolnej i zmiany w chorobowym.

Aktualizacja: 25.03.2024 06:01 Publikacja: 22.03.2024 04:30

Premier Donald Tusk przemawia na sali obrad Sejmu

Premier Donald Tusk przemawia na sali obrad Sejmu

Foto: PAP/Marcin Obara

Przedsiębiorców na pewno ucieszy to, że rząd w końcu przedstawił konkrety w sprawie obiecanej reformy składki zdrowotnej. Zapowiada, że na zmianach skorzysta 93 proc. firm.

Składka zdrowotna w stałej kwocie

Generalnie przedsiębiorcy mają płacić składkę w stałej kwocie. Bez konieczności liczenia jej co miesiąc. Ci, którzy są na ryczałcie albo liniowym PIT zapłacą wyższą dopiero po przekroczeniu określonego progu przychodu/dochodu.

Składki
Będzie rewolucja w składce zdrowotnej

Zgodnie z przedstawionymi przez rząd założeniami przedsiębiorcy na skali PIT mają płacić składkę zdrowotną w stałej kwocie. Będzie to 9 proc. liczone od 75 proc. minimalnego wynagrodzenia. Minister finansów Andrzej Domański zapewnia, że każdy zyska na tej zmianie przynajmniej 100 zł miesięcznie. Ważne jest też to, że składki nie trzeba będzie liczyć co miesiąc. Nowości czekają także przedsiębiorców na liniowym PIT. Podstawowa składka będzie taka sama, jak w firmach na skali (czyli 9 proc. liczone od 75 proc. minimalnego wynagrodzenia). Ale po przekroczeniu określonego progu dochodu (dwukrotność przeciętnego wynagrodzenia) danina wzrośnie. Właściciel firmy zapłaci 4,9 proc. od nadwyżki dochodu. Na liniowym podatku będzie możliwość płacenia składki w uproszonej formie (1/12 liczona od dochodu z poprzedniego roku). Korekta nastąpi w rozliczeniu rocznym. A ryczałtowcy? Składka będzie w stałej kwocie, tak jak u przedsiębiorców na skali i liniówce. Wzrośnie po przekroczeniu limitu przychodów (wyniesie czterokrotność przeciętnego wynagrodzenia). Od nadwyżki ryczałtowiec zapłaci 3,5 proc. przychodu. Minister finansów informuje też, że przedsiębiorcy nie będą płacić składki zdrowotnej przy sprzedaży środków trwałych.  

- Z reformy najbardziej ucieszą się przedsiębiorcy na skali. Jeśli wejdzie w życie, część firm będzie musiała zastanowić się nad zmianą formy rozliczeń - mówi Piotr Juszczyk, doradca podatkowy w inFakt.

Czytaj więcej

Rewolucja w firmowej składce zdrowotnej. Będzie niższa i prostsza

Kwota wolna od podatku, kasowy PIT, podatek Belki. Są poślizgi 

Koalicja wiele też obiecywała w podatkach. Podniesienie kwoty wolnej do 60 tys. zł rocznie, kasowy PIT, ograniczenie podatku Belki. Czy udało się dotrzymać słowa? Niespecjalnie. Wiadomo już, że wyższej kwoty wolnej od podatku nie będzie ani w ciągu 100 dni, ani nawet w tym roku. Przyznał to premier Donald Tusk, tłumacząc się trudną sytuacją finansową budżetu. Wprawdzie projekt w tej sprawie (przygotowany przez Konfederację) był procedowany w środę w Sejmie i został nawet skierowany do komisji, ale przedstawiciele rządzącej koalicji nie ukrywali, że nie ma szans na jego uchwalenie. To zła wiadomość dla przedsiębiorców, którzy są na skali (a także innych podatników: pracowników czy zleceniobiorców), wyższa kwota wolna dałaby im bowiem spore oszczędności.

Nie zanosi się też na szybkie wdrożenie kasowego PIT, czyli zasady rozliczania przychodu i podatku dopiero po otrzymaniu zapłaty od kontrahenta. Rząd przedstawił na razie tylko ogólne założenia tego rozwiązania. Na dodatek mocno rozczarowały przedsiębiorców, gdyż kasowy PIT ma dużo warunków i ograniczeń.

Czytaj więcej

Kasowy PIT da także korzyść w składce zdrowotnej

Niewiele dzieje się też w sprawie zapowiadanej reformy podatku Belki. O jego ograniczeniu dowiadujemy się na razie tylko z wypowiedzi ministrów.

Rząd poradził sobie natomiast z obiecaną obniżką VAT dla sektora beauty. Minister finansów wydał rozporządzenie i od 1 kwietnia na 8 proc. VAT będą nie tylko usługi fryzjerskie, ale także kosmetyczne. Jak jednak podkreślają eksperci, nie ma pewności czy obniżka jest zgodna z unijnym prawem i faktycznie konieczna (szczególnie w kontekście powrotu VAT na żywność).

Czytaj więcej

Zerowy VAT na żywność nie zostanie przedłużony

Wakacje składkowe i odpłatność za chorobowe

Na 100 dni rząd może też pochwalić się wprowadzaniem wakacji składkowych. Na ostatnim posiedzeniu przyjął projekt, który przewiduje, że przedsiębiorca, który zgłosił do ubezpieczeń maksymalnie 10 osób (czyli także samozatrudniony) będzie zwolniony z opłacania składek do ZUS przez jeden miesiąc w roku. Sfinansuje mu je państwo, z wyjątkiem składek na Fundusz Pracy i Fundusz Solidarnościowy. W praktyce projekt ten spełnia jednak tylko obietnicę wyborczą Koalicji Obywatelskiej, która chciała wdrożyć miesięczny „urlop dla przedsiębiorcy”. Trzecia Droga proponowała dłuższe, trzymiesięczne zwolnienie z opłacania składek. Zapowiedź takiego projektu pojawiła się nawet w wykazie prac rządu, ale ostatecznie propozycje te zastąpiono jednomiesięczną ulgą.

- Liczyliśmy się z tym, że coroczne finansowanie trzymiesięcznych składek byłoby zbyt hojnym rozwiązaniem. Jednomiesięczną ulgę oceniamy pozytywnie, ale bardziej zależy nam na przedstawieniu systemowych zmian w obciążeniach podatkowo-składkowych – podkreśla Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Do tej pory rząd nie przedstawił za to projektu w sprawie odpłatności za chorobowe. Obecnie za pierwsze 33 dni absencji płaci firma (lub za 14 dni w przypadku osób, które ukończyły 50 lat). Dopiero po tym czasie wypłaty przejmuje ZUS (zasiłek chorobowy). W umowie koalicyjnej obecna większość zobowiązała się do zmiany tych zasad. ZUS ma płacić już od pierwszego dnia niezdolności do pracy.

- To istotniejsza kwestia niż wakacje składkowe. Obecna sytuacja jest absolutnie niewłaściwa. Z tytułu zatrudnienia opłaca się składkę chorobową, ale ryzyko choroby zatrudnionego i tak w praktyce ponoszą pracodawcy. Rozumiemy, że przez pierwsze 100 dni nie udało się przyjąć tak fundamentalnej zmiany, ale liczymy na rozpoczęcie procesu legislacyjnego – wskazuje Łukasz Kozłowski.

Premier Tusk zapowiedział, że to rozwiązanie zacznie obowiązywać od 2025 r.

Pracodawcom zależy też m.in. na przemodelowaniu projektu ustawy o sygnalistach (pięć reprezentatywnych organizacji pracodawców domaga się m.in. aby w ramach procedury dla sygnalistów nie mogły być zgłaszane przypadki łamania prawa pracy).

Czytaj więcej

Wakacje składkowe przyjęte przez rząd. Jakie kryteria trzeba spełnić?

Handel w niedzielę i energetyka wiatrowa

Jednym z bardziej znanych „konkretów na 100 dni” było zniesienie zakazu handlu w niedzielę. Zapowiadano równocześnie, że pracownicy sklepów będą mieli zapewnione podwójne wynagrodzenie za pracę w handlowe niedziele i gwarantowane dwie niedziele wolne w miesiącu. We czwartek, czyli w 99 dniu rządów obecnej koalicji projekt w tej sprawie złożyli w Sejmie posłowie Trzeciej Drogi. I choć jego autorzy określają go jako kompromis (zakaz ma nie obowiązywać tylko przez dwie niedziele w miesiącu), to jednak jego uchwalenie nie jest pewne. Krytycznie podchodzi do tego pomysłu Lewica, a rząd swojego projektu nie złożył. Jak poradzono sobie z innymi „branżowymi” przepisami?

Czytaj więcej

Wrócą dwie niedziele handlowe? Projekt ustawy trafił do Sejmu

Nie zrealizowano zapowiedzi odblokowania rozwoju energetyki wiatrowej na lądzie. Zapowiadano bowiem opracowanie projektu ustawy zmniejszającej odległość wiatraków od zabudowań do 500 m (dziś to 700 m) oraz wprowadzenie jasnych i szybkich reguł wydawania decyzji o budowie i przyłączeniu. Lokalne społeczności miały otrzymać 5 proc. przychodów ze sprzedaży energii. Według zapowiedzi resortu klimatu prace nad nowelizacją ustawy „wiatrakowej” trwają, a ich finał ma nastąpić do czerwca br.

Nadzór nad odpadami

Nie do końca spełnioną obietnicą jest zakończenie nielegalnego importu śmieci do Polski. Zapowiedź z "konkretów na 100 dni” brzmiała: „będziemy stanowczo egzekwować prawo, dając stosownym organom większe uprawnienia”. Na razie włączono śmieci do systemu monitorowania przewozu towarów, zwanego SENT. To narzędzie, które celnicy już od kilku lat używają do szczególnego nadzoru nad towarami wrażliwymi, takimi jak wyroby tytoniowe czy paliwa. Rozporządzenie Ministra Finansów w tej sprawie obowiązuje od 12 stycznia. 

Spełniono natomiast konkret dotyczący przeniesienia na Śląsk rządowego resortu zajmującego się przemysłem. Nowa siedziba Ministerstwa Przemysłu działa od 1 marca w Katowicach. - Będzie zajmować się nie tylko górnikami czy hutnikami, jak się powszechnie sądzi, ale też surowcami energetycznymi, jak ropa naftowa i gaz, oraz polityką atomową państwa polskiego – powiedziała minister Marzena Czarnecka podczas ceremonii otwarcia.

Sądy i trybunały
Sędzia Piebiak może stracić immunitet. Oskarża go były lider KOD
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Konsumenci
Frankowicze mają nowy sposób na banki. Donoszą do prokuratury
Podatki
Ryczałtowcy chcą dzielić biznes, by obniżyć składkę zdrowotną
Praca, Emerytury i renty
Będzie dodatkowa waloryzacja emerytur i rent. Rząd odsłania karty
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Nieruchomości
Mieszkania społeczne. Koniec wyodrębniania na własność