Wspólnicy spółki mogą uniknąć należności do ZUS

Sąd Najwyższy wypowie się w sprawie oskładkowania wspólników z drastycznie nierówną liczbą udziałów.

Publikacja: 25.10.2023 07:22

Wspólnicy spółki mogą uniknąć należności do ZUS

Foto: Adobe Stock

Sprawa, która zrodziła zagadnienie prawne, dotyczyła spółki z o.o. z dwoma wspólnikami, z czego jeden miał w niej 99 proc. udziałów. Zdaniem ZUS taka osoba powinna być traktowana jako wspólnik jednoosobowy i z tego tytułu podlegać ubezpieczeniom społecznym. Jeden procent udziałów to bowiem wartość iluzoryczna i zbyt mała, by można było mówić o spółce wieloosobowej, której wspólnicy są zwolnieni z opłacania ZUS. Tytułem do ubezpieczeń w ich przypadku jest np. umowa o pracę podpisana ze spółką.

Sprawa trafiła do sądu. W pierwszej instancji SO przyznał rację organowi rentowemu. Sąd apelacyjny miał natomiast wątpliwości interpretacyjne. Dlatego skierował zagadnienie prawne do SN. Chciał wiedzieć, czy wspólnik dwuosobowej spółki z o.o., posiadający 99 proc. udziałów, zapewniających mu możliwość swobodnego kształtowania treści uchwał na zgromadzeniu wspólników i podejmowania decyzji dotyczących jej działalności podlega ubezpieczeniom społecznym jak wspólnik jednoosobowej spółki z o.o. Jak bowiem argumentował, orzecznictwo jest w tej kwestii niejednolite. Choć w kwestii wspólników z drastycznie nierówną liczbą udziałów (np. 99 do 1 proc.) wielokrotnie wypowiadał się SN, uznając tego z niewielkim wkładem za iluzorycznego.

Czytaj więcej

SN: Dominujący wspólnik nie może być pracownikiem

W konsekwencji osoba z większościowymi udziałami musiała płacić składki, tak jakby była jedynym wspólnikiem spółki z o.o. SA odnalazł jednak rozstrzygnięcia SN, które idą w innym kierunku. Na przykład w wyroku z 15 września 2021 r. (sygn. akt I USKP 44/21) sąd orzekł, że obowiązkowo ubezpieczeniu emerytalnemu i rentowym podlega tylko jedyny wspólnik jednoosobowej spółki z o.o., a nie większościowy udziałowiec, choćby był „niemal” jedyny. Jak bowiem stwierdził, z samego tylko faktu posiadania mniej niż 10 proc. kapitału zakładowego nie wynikają dla wspólnika spółki z o.o. tak istotne ograniczenia w uprawnieniach, które czyniłyby go nic nieznaczącym.

Jeśli zatem nie można w konkretnym stanie faktycznym przyjąć, że jest to udziałowiec fikcyjny (figurant), ponieważ bierze udział w prowadzeniu biznesu, to nie jest to jednoosobowa spółka z o.o. i jej wspólnik większościowy nie jest oskładkowany z tego tytułu. Zdaniem sądu, wątpliwe jest poszukiwanie na siłę, wbrew woli osób zainteresowanych, tytułu do podlegania ubezpieczeniom społecznym.

Podobnie SN orzekł w wyroku z 16 grudnia 2020 r. ( I UK 225/19). Uznał, że zbycie chociaż jednego udziału w spółce z o.o. powoduje, że wspólnik traci tytuł do podlegania ubezpieczeniom społecznym.

Sprawa w SN: III UZP 8/23

Sprawa, która zrodziła zagadnienie prawne, dotyczyła spółki z o.o. z dwoma wspólnikami, z czego jeden miał w niej 99 proc. udziałów. Zdaniem ZUS taka osoba powinna być traktowana jako wspólnik jednoosobowy i z tego tytułu podlegać ubezpieczeniom społecznym. Jeden procent udziałów to bowiem wartość iluzoryczna i zbyt mała, by można było mówić o spółce wieloosobowej, której wspólnicy są zwolnieni z opłacania ZUS. Tytułem do ubezpieczeń w ich przypadku jest np. umowa o pracę podpisana ze spółką.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nieruchomości
Sąd Najwyższy: zasiedzenie działki za miedzą nie dla każdego sąsiada
Praca, Emerytury i renty
Krem z filtrem, walizka i autoresponder – co o urlopie powinien wiedzieć pracownik
Zdrowie
Jak uzyskać pieniądze za błędy medyczne. Odpowiadamy na pytania
Nieruchomości
Większe odległości od działki sąsiada. Jakie zmiany się szykują
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Za granicą
Wakacje 2024 z biurem podróży. Jakie mam prawa podczas wyjazdu wakacyjnego?
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą