Ten testament wywołuje najwięcej sporów. Sąd Najwyższy wydał ważny wyrok

Obecność dodatkowych osób przy sporządzaniu testamentu ustnego nie pozbawia go mocy.

Publikacja: 16.05.2024 07:20

Sąd Najwyższy

Sąd Najwyższy

Foto: Fotorzepa / Jerzy Dudek

To sedno orzeczenia Sądu Najwyższego, które wyjaśnia niezbędne warunki ważności sporządzenia testamentu ustnego. Nie jest tajemnicą, że ten ostatni w praktyce wywołuje najwięcej sporów i bywa nierzadko „naciągany” lub wręcz fałszowany.

Testamenty ustne: proste wymogi, różna praktyka

W praktyce formalne wymogi przewidziane dla testamentu ustanego są stosunkowo proste. Jeżeli istnieje obawa rychłej śmierci spadkodawcy albo wskutek szczególnych okoliczności zachowanie zwykłej formy testamentu (np. sporządzenia testamentu własnoręcznego) jest niemożliwe lub bardzo utrudnione, spadkodawca może oświadczyć ostatnią wolę ustnie przy jednoczesnej obecności co najmniej trzech świadków.

Z kolei art. 952 kodeksu cywilnego określa, jak treść takiego testamentu udokumentować.

W sprawie rozpatrywanej przez Sąd Najwyższy krewna zaskarżyła postanowienie sądów niższych instancji stwierdzające nabycie spadku przez siostrzeńca zmarłego (na podstawie testamentu ustnego).

Zarzuty swe sformułowała w skardze kasacyjnej w formie pytań: czy dla ważności testamentu ustnego ma znaczenie obecność spadkobiercy przy składaniu przez spadkodawcę oświadczenia woli i sporządzeniu testamentu ustnego? Czy obecność przy sporządzaniu testamentu ustnego osób, które nie mogą być świadkami z przyczyn wskazanych w art. 956 i 957 k.c., nie powoduje jego nieważności, nawet jeżeli osoba taka byłaby świadkiem nadliczbowym? Czy obecność osoby, dla której w testamencie została przewidziana jakakolwiek korzyść, nawet jeśli była świadkiem nadliczbowym, umożliwia stwierdzenie ważności testamentu ponad wszelką wątpliwość?

Czytaj więcej

Testamenty ustne pod ściślejszym nadzorem. MS planuje innowacyjne zmiany

Prawidłowy przebieg procesu sporządzania testamentu

Dodajmy, że świadkiem przy sporządzaniu testamentu nie może być osoba, dla której w testamencie została przewidziana jakakolwiek korzyść, małżonek tej osoby, jej krewni lub powinowaci do drugiego stopnia (art. 957 k.c.). Jeżeli świadkiem była jedna z tych osób, nieważne jest tylko postanowienie, które przysparza korzyści tej osobie. Gdy jednak z treści testamentu lub z okoliczności wynika, że bez nieważnego postanowienia spadkodawca nie sporządziłby testamentu danej treści, nieważny jest cały testament.

Jak to ustalił już Sąd Rejonowy i potwierdził Sąd Okręgowy w Warszawie, w omawianej sprawie wszyscy obecni przy sporządzaniu testamentu ustnego byli świadkami przypadkowymi. Jednak obecność osób, które nie mogą być świadkami z przyczyn wskazanych w art. 956 i 957 k.c., a także ich podpisy na piśmie stwierdzającym treść tego testamentu nie powodują jego nieważności, jeżeli byli oni tzw. świadkami nadliczbowymi. Nie mają wpływu na skuteczność ostatniej woli, jeżeli bez ich uwzględnienia liczba świadków była nadal wystarczająca.

– Stanowi to wystarczającą gwarancję prawidłowego przebiegu procesu sporządzania testamentu – wskazał w uzasadnieniu sędzia Władysław Pawlak.

– Tym bardziej należy tak ocenić sytuację, w której osoby obecne przy sporządzaniu testamentu w ogóle nie działały w charakterze świadka, gdyż spadkodawca nie kierował do nich swego oświadczenia i nie traktował ich jako świadków. Nie jest też istotne, czy testator daną osobę zaprosił lub przywołał specjalnie w takim charakterze, gdyż świadkiem może zostać także osoba, która przypadkowo przebywała w domu testatora. Decyzja o tym, czy dana osoba ma pełnić taką rolę, zależy wyłącznie od woli testatora, a nie od danej osoby. Ta ostatnia staje się zatem świadkiem już przez to, że spadkodawca w jej obecności podaje do jej wiadomości swoją wolę, którą ona przyjmuje – dodał sędzia.

Sygnatura akt: I CSK 608/24

Opinia dla „Rzeczpospolitej”
prof. Bogudar Kordasiewicz, specjalista od prawa spadkowego

Testamenty ustne od zawsze były przedmiotem poważnych kontrowersji. Dość powiedzieć, że przy zgodnym działaniu świadków nader łatwe jest wypaczenie, a nawet sfałszowanie woli spadkodawcy. Stan faktyczny tej sprawy jest przyczynkiem do innego rodzaju obaw: niewątpliwie obecność osób „nadmiarowych” nie czyni testamentu nieważnym, ale czy aby na pewno obecność powoływanego spadkobiercy i innych bliskich nie miała wpływu na swobodę wyrażenia woli przez spadkodawcę? W obliczu przedstawionych problemów, a także współczesnej łatwości komunikacyjnej, należałoby zrezygnować z tej archaicznej i niepewnej formy testamentu.

To sedno orzeczenia Sądu Najwyższego, które wyjaśnia niezbędne warunki ważności sporządzenia testamentu ustnego. Nie jest tajemnicą, że ten ostatni w praktyce wywołuje najwięcej sporów i bywa nierzadko „naciągany” lub wręcz fałszowany.

Testamenty ustne: proste wymogi, różna praktyka

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Samorząd
Krzyże znikną z warszawskich urzędów. Trzaskowski podpisał zarządzenie
Prawo pracy
Od piątku zmiana przepisów. Pracujesz na komputerze? Oto, co powinieneś dostać
Praca, Emerytury i renty
Babciowe przyjęte przez Sejm. Komu przysługuje?
Sądy i trybunały
Sędzia WSA ujawnia, jaki tak naprawdę dostęp do tajnych danych miał Szmydt
ZUS
Rozliczenie firmowej składki zdrowotnej za 2023 r. Kto musi dopłacić 9 tys. zł?