Rz: Jarosław Gowin publicznie negatywnie mówi o działaniach prokuratury w 2011 r. Mniej krytycznie odnosi się do pana jako jej szefa. To cieszy?
Andrzej Seremet, prokurator generalny:
Ocenę swojej pracy pozostawiam innym. Co do całej prokuratury – polemizowałbym z ocenami krytycznymi. W sprawozdaniu jest wiele informacji, które pokazują, że wbrew temu czarnemu obrazowi i mimo trudnych okoliczności z roku na rok prokuratura pracuje lepiej i skuteczniej.
Ma się pan czym pochwalić?
Oczywiście, że tak i nie będą to puste słowa. Dowodem na lepszą pracę jest chociażby systematyczny spadek liczby uniewinnień. W roku ubiegłym sprawy takie stanowiły jedynie 1,8 proc. ogółu spraw zakończonych aktem oskarżenia, co oznacza, że prokuratorzy osiągnęli 98 proc. skuteczności w oskarżaniu.
A zaległości? Stare sprawy?
O prawie jedną trzecią spadła liczba najstarszych spraw. Sądy uwzględniły 89,4 proc. wniosków prokuratorów o zastosowanie wobec podejrzanych tymczasowego aresztowania. Jednocześnie czas stosowania tego środka uległ w ostatnim okresie radykalnemu skróceniu. Takie są fakty. To niejedyne informacje, które można znaleźć w sprawozdaniu. Nie można w końcu nie dostrzegać znacznej poprawy osiągniętych wyników w stosunku do lat ubiegłych.
Największy sukces?
Dzisiaj wobec prokuratury nie jest formułowany zarzut upolitycznienia, nie tak dawno przecież powszechnie stawiany.
Minister wypomina sprawozdaniu niekompletność danych, z których nie można wyczytać, czy prokuratura pracuje sprawnie, czy też nie.
Żadne przepisy nie regulują tego, jakie informacje ma zawierać sprawozdanie i jak od strony metodologicznej ma być przygotowane. Sporządzając ten dokument w tym roku, kierowaliśmy się uwagami do sprawozdania za 2010 r. Wówczas jednak resort nie zasygnalizował nam swoich oczekiwań co do zawartości sprawozdania.
Niejednokrotnie stan informatyzacji prokuratury, a jest to skutek poważnych braków finansowych, nie pozwala na zgromadzenie niektórych informacji przydatnych również dla mnie w kierowaniu prokuraturą.
Jest pan za zmianą ustawy o prokuraturze i oddaniem jej pod kontrolę parlamentu?
Problem tkwi w szczegółach i dotyczy relacji pomiędzy organami państwowymi. Każda propozycja musi uwzględniać brak możliwości ingerowania w przebieg i decyzje merytoryczne podejmowane przez prokuratorów, a także szanować niezależność instytucjonalną prokuratury.
—rozmawiała Agata Łukaszewicz