Podczas czytania ogłoszeń na mszy w kościele św. Anny przy Krakowskim Przedmieściu ksiądz zaprasza na koncert kolęd w najbliższą niedzielę.
– Więcej szczegółów znajdziecie na Facebooku – dodaje.
Akademickie duszpasterstwo ma tam swój profil od ponad roku. – Dziennie odwiedza go nawet 30 tys. osób. Umieszczamy na nim nie tylko informacje i zdjęcia z życia wspólnoty, naszego własnego, zapowiedzi nabożeństw czy wydarzeń, ale też prowadzimy w ten sposób ewangelizację – mówi ks. Jacek Siekierski, rektor świątyni. Dodaje, że Facebook jest najlepszą metodą, by dotrzeć do młodych ludzi. – Dziś drukowane plakaty to już przeżytek. Nikt ich nie czyta, a na ten portal wchodzą tysiące – podkreśla ks.?Siekierski.
Parafę św.?Anny na Facebooku polubiło już ponad 1,9 tys. Większym zainteresowaniem cieszy się tylko profil dominikanów ze Służewa. Ma on 2,1 tys. fanów. Wierni znajdują na nim zaproszenia na nabożeństwa, wspólne modlitwy, wspomnienia świętych czy słynne kazania służewskie.
Inne stołeczne parafie nie mają aż takiego poparcia wśród wiernych, nie są jeszcze tak aktywne. Ale idą z duchem czasu.
Profil parafii św. Michała Archanioła z ul. Głębockiej, którą polubiło 68 osób, zamieszcza na tylko ogłoszenia. Z kolei parafię św. Alojzego Orione z ul. Lindleya lubi 100 osób. – Dziękujemy, setka pękła – cieszą się duchowni. Dlaczego założyli portal? – Zakładaliśmy swoje własne, więc przy okazji i parafii – tłumaczy jeden z zakonników. Z tej strony np. transmitowana jest msza do pobliskiego szpitala.
Parafia Wniebowzięcia NMP przy Trakcie Lubelskim z kolei konto na Facebooku założyła przed wakacjami w 2011 r.
– Zrobiliśmy to przy okazji odnowienia naszej strony internetowej. Przez portal na Facebooku chcemy ją wypromować w nowej odsłonie – mówi ks. Krzysztof Waligóra, proboszcz parafii.?Dodaje, że obserwując zaangażowanie młodzieży, księża uznali, że Facebook może być dobrym miejscem do zaistnienia tam parafii. – Anonsujemy nowości z naszej strony, aktualności czy zdjęcia z życia parafii – tłumaczy ks.?Waligóra. Dodaje, że dzięki Facebookowi nie tylko miejscowi wierni mogą się dowiedzieć o inicjatywach parafii. – Skoro ludzie korzystają z profilu, to znak, że jest to dla nich duże ułatwienie – dodaje ks. Waligóra.
Co powoduje, że coraz więcej parafii trafia na Facebooka?
– Wynika to mody, z rozwoju cywilizacyjnego, który wkracza też do Kościoła – uważa prof. Maria Libiszowska-Żółtkowska, socjolog religii z UW. Dodaje, że już papież Jan XXIII mówił o dostosowaniu Kościoła do zmieniającego się czasu. – I nie chodzi o zmianę doktryn, bo te są niezmienne od 2000 lat, a o dopasowanie do mentalności człowieka. Dziś żyjemy w świecie sieci, Internetu i Kościół też to bierze pod uwagę – dodaje profesor.