Michał Cyrankiewicz, dziennikarz "Rzeczpospolitej": Zobowiązanych do składania oświadczeń majątkowych jest 100 tys. osób. Termin 30 kwietnia dotyczy samorządowców tj. wójtów, burmistrzów, sekretarzy, członków zarządu.

Oświadczenie składamy co do zasady przełożonemu w firmie pisemnej, bo tak stanowi ustawa. Dozwolone jest przesyłanie oświadczeń pocztą. Można by także dopuścić formę elektroniczną.

Oświadczenia co do zasady dotyczą majątku zobowiązanych. Jeśli jednak jest wspólnota małżeńska to informacje dotyczą również majątku wspólnego małżonków. Chyba że jest zawarta intercyza małżeńska, wtedy majątek żony nie będzie ujawniany w oświadczeniu.

W tym roku - podobnie jak roczne rozliczenie PIT – oświadczenia majątkowe będzie można składać do 2 maja.

Jeśli chodzi o kwestię opóźnienia w składaniu oświadczenia, np. wójt, burmistrz złoży je 4 maja, to w takiej sytuacji nie poniosą oni żadnych konsekwencji. Dopiero po wezwaniu ich do złożenia oświadczeń w ciągu 14 dni i następnie niedochowania tego terminu, mogą zostać pozbawieniu urzędu. Takie przypadki się zdarzały - dotyczyły głównie radnych.

Nie jest w porządku, aby zwykły urzędnik musiał ujawniać swoje dochody a minister nie, zasłaniając się przy tym względami bezpieczeństwa. Traktujmy wszystkich równo!

Na pewno nie jest równością to, że gdy poseł, senator lub minister nie złoży oświadczenia to nie ponosi żadnych skutków, podczas gdy radny w przypadku niezłożenia oświadczenia traci mandat. Podobnie jest z sędziami i prokuratorami. O ile jednak osoba pełniąca funkcję sędziego może powołać się na niejawność, to już minister nie powinien mieć takiej możliwości.

Zobacz wideo: Cyrankiewicz w #RZECZoPRAWIE