Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakimi sprawami zajmują się wydziały rodzinne i nieletnich w sądach?
- Dlaczego umożliwienie orzekania asesorom sądowym w sprawach rodzinnych jest ważne?
- Jakie sprawy w myśl nowelizacji będą mogli rozstrzygać asesorzy?
- Dlaczego część środowiska stowarzyszenia krytykuje projekt?
W piśmie Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych w Polsce podkreśla, że to właśnie w tych wydziałach zapadają orzeczenia kształtujące losy najmłodszych oraz najwrażliwszych grup społecznych, bezpośrednio wpływając na stabilność i przyszłość rodzin. „Dotyczą one spraw o kluczowym znaczeniu, takich jak władza rodzicielska, w tym ograniczenie lub pozbawienie, a także opieka i kuratela. Kluczowa jest także rola tych wydziałów w skutecznym zapobieganiu demoralizacji i popełnianiu czynów karalnych przez nieletnich, co ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo publiczne” – wyliczono.
Dalej podkreślono, że „problem zapaści kadrowej w wydziałach rodzinnych i nieletnich trwa od wielu lat, prowadząc do przewlekłości postępowań, co bezpośrednio uderza w dobro dziecka i stabilność rodziny”.
Czytaj więcej
Podpis prezydenta Karola Nawrockiego dzieli asesorów sądowych od możliwości rozstrzygania spraw rodzinnych i opiekuńczych. Senat poparł bowiem prze...
Asesorzy do sądów rodzinnych. W jakich sprawach mieliby orzekać?
Przypomnijmy, iż chodzi o przyjętą przez parlament pod koniec października nowelizację prawa o ustroju sądów powszechnych, którą przygotowało Ministerstwo Sprawiedliwości. Jak pisaliśmy na łamach rp.pl, zasadniczym celem tej noweli jest umożliwienie orzekania asesorom sądowym w sprawach rodzinnych i opiekuńczych oraz nieletnich. Obecnie bowiem aplikanci sędziowscy nie mogą wybierać stanowisk asesorskich w wydziałach rodzinnych i nieletnich. Ogranicza to napływ nowej kadry do tych jednostek, które z jednej strony są wyjątkowo obciążone pracą, a z drugiej strony borykają się z brakami kadrowymi.
W myśl przyjętej ustawy asesorzy zyskają uprawnienie do rozpatrywania spraw z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego, spraw dotyczących demoralizacji i czynów karalnych nieletnich, leczenia osób uzależnionych od alkoholu oraz od środków odurzających i psychotropowych, a także spraw należących do sądu opiekuńczego na podstawie odrębnych ustaw.
W tym celu chętni asesorzy sądowi zostaną przeniesieni do wydziałów rodzinnych i nieletnich. Będą mieli na to rok od wejścia w życie ustawy. Aplikanci z kolei będą mogli trafiać do tych wydziałów na asesurę. Co ważne, asesorzy orzekają wyłącznie w sądach rejonowych, a zatem nie będą rozstrzygać spraw należących w I instancji do sądów okręgowych, np. w sprawach rozwodów.
Czytaj więcej
Asesorzy nie są za młodzi, aby orzekać w sprawach rodzinnych i uważam, że sprawdzą się w tej roli. To pozwoli wyprowadzić sądy rodzinne z zapaści i...
Asesorzy są za młodzi? „Posiadają nie tylko osobiste doświadczenia"
Projekt spotkał się z krytyką części środowiska sędziowskiego, które uważa, że asesorzy sądowi mogą być za młodzi, żeby orzekać w sprawach rodzinnych, brakuje im bowiem doświadczenia życiowego.
– Przesłanką do wyłączenia uprawnień asesorów w orzekaniu w sprawach rodzinnych nie jest brak odpowiedniej wiedzy prawnej, tylko brak odpowiedniego doświadczenia życiowego. Są to młode osoby, które dopiero co zaczynają dorosłe życie na własny rachunek. W sprawach rodzinnych zazwyczaj podejmuje się decyzje dotyczące opieki nad dziećmi i do prawidłowych decyzji w tym zakresie potrzebna jest z jednej strony odpowiednia wiedza prawna, a z drugiej strony znajomość życia i trudno, aby te decyzje podejmowały osoby, które zazwyczaj jeszcze nie mają własnych dzieci lub mają je, ale jeszcze bardzo małe – twierdzi stowarzyszenie sędziowskie „Sędziowie RP”.
Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych odpowiada, iż krytyka ta jest nieuzasadniona. Jak wskazano w apelu do prezydenta, „zasady doświadczenia życiowego stanowią jedno z kryteriów swobodnej oceny dowodów”, a „asesorzy posiadają nie tylko osobiste doświadczenia, ale także niemal nieograniczony dostęp do wiedzy na temat dynamiki społecznej, problemów wychowawczych i psychologii rodziny, czerpanej z naukowych baz danych, co daje im szerokie rozeznanie merytoryczne”. Zdaniem Stowarzyszenia całkowicie nieuprawniony jest także argument, jakoby brak własnych dzieci miał wykluczać asesora z orzekania, gdyż jest on dyskryminujący i ignoruje trwałe procesy społeczne, takie jak odraczanie decyzji o macierzyństwie. Co więcej, jak zauważono, „w sprawach dotyczących młodych rodziców, świeżo upieczeni prawnicy, bliżsi wiekiem do tej grupy, mogą mieć równie trafne, jeśli nie trafniejsze, rozeznanie w ich problemach”.
Czytaj więcej
Rząd chce usprawnić rozpatrywanie spraw w wydziałach rodzinnych i nieletnich. Do sądów tych mają trafić asesorzy. Resort sprawiedliwości opublikowa...