Z tego artykułu się dowiesz:
- Na jakim etapie są prace nad nowelizacją ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa?
- Co wydarzyło się w Sejmie 9 stycznia podczas prac nad tą ustawą?
- Co zaproponował posłom wiceminister cyfryzacji Paweł Olszewski i kogo obraził?
- Jakie dokumenty ma rząd na poparcie tezy o lobbingu wokół ustawy?
W piątek, 9 stycznia, Sejmowa Komisja Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii przyjęła rządowy projekt nowelizacji ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa. Nad przyjęciem projektu przygotowanego przez Koalicję Obywatelską głosowało 12 posłów. „Za” padło 9 głosów, a przeciwko 3. Przeciwko przyjęciu projektu głosowali posłowie Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji.
Głośne protesty, ciche poparcie dla kontrowersyjnej ustawy
Przedstawiciele tych ugrupowań zasiadający w prezydium komisji argumentowali, że nie mogą poprzeć ustawy, ponieważ poprawki zgłoszone przez ich partie zostały odrzucone. Ich zdaniem, projekt stanowi przykład tzw. gold platingu, co oznacza, że zawiera szereg przepisów wykraczających poza unijne przepisy, które ma wprowadzać.
W tej kwestii opinia posłów PiS i Konfederacji jest zbieżna z głosami aktywnej w dyskusji strony społecznej: głównie prawników i szefów organizacji zrzeszających przedsiębiorców w Polsce.
– Tak, musimy wprowadzić prawo, które UE przygotowała, ale my dodajemy do tego prawa bardzo dużo przepisów, o czym wypowiadali się profesorowie, prawnicy. Jeszcze nigdy nie widziałem, aby strona społeczna była tak zjednoczona – mówił poseł PiS Dariusz Stefaniuk, zastępca przewodniczącego komisji.