Jarosław Gowin, minister sprawiedliwości, chce zreformować sądownictwo wojskowe. W resorcie rozpoczęły się właśnie prace nad założeniami do noweli prawa o ustroju sądów wojskowych.

Pierwotnie mówiło się nawet o ich likwidacji, ale ta wymagałaby zmiany konstytucji. Ostatecznie sądy wojskowe pozostaną, ale Ministerstwo Sprawiedliwości chce je lepiej wykorzystać. Myśli o ich podwójnej roli.

Sprawiedliwość na czas pokoju

Wyłącznie sprawami związanymi z funkcjonowaniem armii zajmą się  tylko w sytuacjach nadzwyczajnych – np. na misjach wojskowych czy w czasie wojny. W pozostałym czasie wspomogą sądy powszechne. W sytuacjach nadzwyczajnych pierwszeństwo będą jednak miały sprawy wojskowe.

Zmiany dotkną 58 sędziów wojskowych, którzy dziś orzekają w siedmiu sądach garnizonowych i dwóch okręgowych.

Michał Królikowski, wiceminister sprawiedliwości, który reformę przygotowuje, mówi „Rz", że nie ma mowy o żadnych delegacjach czy przeniesieniach sędziów wojskowych do jednostek powszechnych. W przyszłości miałby zadziałać sąd o dwu twarzach. Jedna na czas pokoju, druga na czas nadzwyczajny – np. wojny.

Powody reformy

Sędziowie wojskowi oficjalnie niechętnie wypowiadają się o tym pomyśle. Jak jednak zapewniają,  nie boją się szerokiego katalogu spraw.

Najważniejszym powodem zmian jest małe obciążenie pracą sędziów wojskowych i zaległości w wyrokowaniu w sądach powszechnych. Dowodem jest statystyka. Ogółem w 2009 r. sądy wojskowe wydały w sprawach o przestępstwa i wykroczenia orzeczenia wobec 2670 osób. Rok później wobec 2368. Sądy powszechne mają nieporównanie więcej pracy. Tylko w 2011 r. wpłynęło do nich w sumie ponad 13  mln spraw.

Autopromocja
Rozlicz PIT z "Rzeczpospolitą"

W łatwy i wygodny sposób wypełnij zeznanie podatkowe

Pobierz za darmo

– Kiedyś sądy wojskowe orzekały we wszystkich procesach dotyczących żołnierzy. Obowiązywała bowiem właściwość podmiotowa – mówi „Rz" płk Paweł Więcek, rzecznik warszawskiego sądu wojskowego. Potem ich właściwość okrojono. Dziś zajmują się one jedynie sprawami żołnierzy służby czynnej oskarżonych o przestępstwa popełnione w związku ze służbą lub przeciwko innemu żołnierzowi, sprawami pracowników cywilnych wojska oskarżonych o przestępstwa związanie z armią, a także sprawami żołnierzy innych państw przebywających na terytorium Polski. Nie poprowadzą więc one sprawy np. żołnierza, który na przepustce dopuścił się kradzieży. Takie okrojenie kognicji sądów wojskowych spowodowało, że wpływa do nich coraz mniej spraw.

Innym   powodem zmian jest uzawodowienie armii, co również  poprawiło przestrzeganie prawa przez żołnierzy.

Ppłk Daniel Błaszak z poznańskiego sądu wojskowego, nie czekał na reformę ministra Gowina i od roku jest już na delegacji w sądzie powszechnym. Podobnie jak trzech innych sędziów z tamtejszego sądu. Uważa przy tym, że najlepszym sposobem na lepsze wykorzystanie sędziów mundurowych jest przekazanie im do orzekania   wszystkich żołnierskich spraw, nie tylko tych związanych ze służbą.

etap legislacyjny: prace wewnątrzresortowe

Opinia dla „Rz"

Stanisław Dąbrowski pierwszy prezes Sądu Najwyższego

Likwidacja sądów wojskowych nie byłaby rzeczą łatwą. Wymagałaby bowiem zmiany konstytucji, która wyraźnie stanowi, że wymiar sprawiedliwości w RP sprawują Sąd Najwyższy, sądy powszechne, sądy administracyjne oraz sądy wojskowe. Z punktu widzenia racjonalności to rzeczywiście ich istnienie nie ma większego sensu. Cała struktura sądownictwa wojskowego wymaga zmiany. Tym bardziej jeśli zderzymy obciążenie sądów wojskowych z jednostkami powszechnymi. Skoro już jednak mamy wyuczoną, doświadczoną kadrę sędziów, to zróbmy wszystko, by ich wiedzę wykorzystać.