Rezygnacja Sławomira Cenckiewicza z funkcji szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, po zaledwie ośmiu miesiącach, była wydarzeniem, ale nie zaskoczeniem.

Wydarzeniem z kolei nie była zapowiedź publikacji przez Karola Nawrockiego prawie 20-letniego, zanonimizowanego aneksu do raportu WSI autorstwa Antoniego Macierewicza. Wcześniej na jego opublikowanie nie zgodzili się prezydenci Lech Kaczyński, Bronisław Komorowski i Andrzej Duda. Czy dotychczas trzymany w sejfie przez poprzednich prezydentów dokument ujawni skrywane tajemnice służb i czy zaszkodzi Karolowi Nawrockiemu? Publikacja raportu z likwidacji WSI w 2007 r. zaowocowała licznymi pozwami sądowymi przeciwko Skarbowi Państwa, kosztując podatników ponad milion złotych w odszkodowaniach i zadośćuczynieniach.

To, że zapowiedź publikacji aneksu zbiega się w czasie z odejściem Cenckiewicza z BBN, nie jest przypadkiem. Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że rezygnacja szefa BBN była planowana wcześniej, czekano jedynie na odpowiedni moment – „moment chwały”, jak słyszę od ludzi znających Cenckiewicza. I taki nastąpił. 

Czytaj więcej

Prezydent odtajnia aneks do raportu z likwidacji WSI

Karol Nawrocki obrywał rykoszetem za Sławomira Cenckiewicza

14 kwietnia Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne rządu w sprawie poświadczeń bezpieczeństwa szefa BBN. Wyrok teoretycznie oznaczał, że Cenckiewicz powinien mieć pełny dostęp do informacji niejawnych najwyższych kategorii – krajowych i międzynarodowych. Praktycznie sytuacja pozostałaby bez zmian przez dłuższy czas. Pod koniec marca Tomasz Siemoniak, koordynator służb specjalnych, mówił w rozmowie z „Rzeczpospolitą”: „Sytuacja dla pana Cenckiewicza jest bez wyjścia” i dodawał: „To dziwna sytuacja, że szef BBN nie ma dostępu do tajemnic państwowych”. 

Czytaj więcej

Tomasz Siemoniak: Przemysław Czarnek może pomóc nam wygrać wybory parlamentarne

Procedura przywrócenia dostępu jest czasochłonna. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński powiedział, że wyrok NSA nie oznacza, że Cenckiewicz „automatycznie odzyskał dostęp do informacji niejawnych”, a „w okresie od wydania wyroków NSA do dnia zakończenia kontrolnego postępowania sprawdzającego, szef BBN nie posiada dostępu do informacji niejawnych i nie ma prawa posługiwać się wydanymi mu poświadczeniami bezpieczeństwa”. Co to oznacza? Cenckiewicz mógłby szybko dostępu nie uzyskać. Może nawet nie dostałby go nigdy, biorąc pod uwagę jego inne problemy, m.in. akt oskarżenia przeciwko niemu i Mariuszowi Błaszczakowi (byłemu szefowi MON) w sprawie ujawnienia fragmentów planu użycia sił zbrojnych RP (plan „Warta”). Mimo że szef BBN uważał, że to „zemsta Tuska”, to jednak urzędnik prezydenta bez dostępu do informacji tajnych i z zarzutami stał się dla głowy państwa problemem. Karol Nawrocki obrywał rykoszetem za Cenckiewicza.

Oskarżenia prezydenta i jego ludzi pod adresem marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego za to, że nigdy nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa, nie brzmiały wiarygodnie, kiedy Cenckiewiczowi zarzucano, że sam, wypełniając ankietę, zataił ważne informacje. Dłużej tak się nie dało pracować. Wiedział to Nawrocki, wiedział to Cenckiewicz. Ale problemów z szefem BBN było więcej.

Czytaj więcej

Czarnek wita Cenckiewicza w drużynie do walki z „prorosyjskim i antypolskim” rządem Tuska

W Pałacu Prezydenckim mieli dosyć Sławomira Cenckiewicza

Cenckiewicz nie mówił przekazem Pałacu Prezydenckiego. Mimo początkowo dobrej relacji służbowej ze Zbigniewem Boguckim i Marcinem Przydaczem, kontakty szybko uległy erozji.

– Obaj inaczej widzieli relacje z administracją Donalda Trumpa i nie podobało im się, kiedy to Cenckiewicz próbował narzucić ton kontaktów z Białym Domem. Szef BBN, jako człowiek wierzący, skrytykował publicznie Donalda Trumpa, gdy ten atakował papieża i publikował grafikę oburzającą katolików, na której przedstawił się jako Jezus uzdrawiający mężczyznę.

Cenckiewicz pisał również o lekcji, którą prawica powinna wyciągnąć po przegranej na Węgrzech prorosyjskiego Viktora Orbána. Na tak odważne reakcje w otoczeniu PiS i prezydenta nikt sobie nie pozwalał.

Szef BBN ostrzegał również, że Rosja wykorzystuje kryptowaluty do płacenia biorącym udział w aktach sabotażu w krajach UE, by uniemożliwić służbom wywiadowczym śledzenie transakcji. Później Karol Nawrocki zawetował ustawy dotyczące nadzoru nad rynkiem kryptowalut.

Czytaj więcej

Nieoficjalnie: prezydent Nawrocki podpisze ustawę o kryptowalutach Polski 2050

Sławomir Cenckiewicz zapowiada walkę z obozem Donalda Tuska i wsparcie Przemysława Czarnka

Kiedy przy Karolu Nawrockim powołano Radę Nowych Mediów, kontrowersje wzbudził jeden z jej członków Paweł Svinarski, youtuber, który szerzył w internecie rosyjską propagandę na temat ataku dronów na Polskę. – Nie zamierzam bronić takich decyzji czy takich błędów – komentował tę nominację Cenckiewicz w Polsat News. Szef BBN potwierdził, że youtuber „wpisał się w tę propagandę rosyjską” i zaznaczył, że sprawa „słusznie budzi niepokój”. Cenckiewicz, dopytywany, jak osoba szerząca dezinformacje mogła znaleźć się w otoczeniu prezydenta, stwierdził, że „najpewniej” wynika to z „jakiegoś bałaganu”. Svinarski wciąż jest członkiem RNM przy prezydencie Nawrockim. 

Czytaj więcej

Estera Flieger: Dymisja Sławomira Cenckiewicza. Karol Nawrocki innej Polski dla niego nie ma

Co dalej z byłym szefem BBN? W rozmowie z TV Republika Cenckiewicz zapowiedział, że będzie dalej zwalczał „antyamerykański” obóz Donalda Tuska, który ma „jobla” na punkcie Donalda Trumpa. Zapowiedział również, że będzie wspierał Przemysława Czarnka, kandydata PiS na premiera Polski oraz reklamował nową książkę, której jest współautorem.

Koalicja 15 października, z Tomaszem Siemoniakiem na czele, triumfuje. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, który nie miał dostępu do tajemnic państwowych, odchodzi. Były p.o. szefa BBN gen. Roman Polko w „Rzeczpospolitej” powiedział, że Cenckiewicz nigdy szefem BBN nie powinien był zostać. Z punktu widzenia prezydenta Nawrockiego to duża strata, gdyż Cenckiewicz był jego politycznym patronem i mentorem, o czym mówił w rozmowie z „Rzeczpospolitą” przed wyborami. Prezydent ma więcej problemów, z których cieszyć może się rząd.

Czytaj więcej

Gen. Roman Polko komentuje dymisję Sławomira Cenckiewicza. „Nie powinien w ogóle obejmować tego stanowiska”

Sprawa kryptowalut może zaszkodzić nie tylko PiS, ale też Karolowi Nawrockiemu

Dla prezydenta dymisja szefa BBN jest jednym z ciosów, które przyjął. Karol Nawrocki jest w sporze z rządem w wielu kwestiach. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zarzuca prezydentowi łamanie prawa poprzez odmowę nominacji dla 46 sędziów i za nieprzyjęcie ślubowania od części sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego. W sporze o sędziów Trybunału Konstytucyjnego głowa państwa nie jest oceniana życzliwie. 56,6 proc. ankietowanych w badaniu United Surveys firmy IBRiS dla Wirtualnej Polski uważa, że prezydent Karol Nawrocki powinien formalnie odebrać ślubowanie od czterech sędziów TK.

Socjolog prof. Jarosław Flis w rozmowie z "Rzeczpospolitą" zauważa, że prezydent ma już „więcej wrogów niż prezydent Lech Kaczyński”.

Czytaj więcej

Prof. Jarosław Flis: Po pół roku Karol Nawrocki ma więcej wrogów niż Lech Kaczyński

Po pierwszym wecie dotyczącym kryptowalut Karol Nawrocki zapowiedział projekt własnej ustawy o kryptowalutach. Do dzisiaj go nie złożył. – Nie złożył, bo marszałek Sejmu i tak nie poddałby pod głosowanie prezydenckiego projektu, tylko wrzuciłby go do zamrażarki – uzasadnia niespełnienie obietnicy prezydenta w rozmowie z „Rzeczpospolitą” poseł PiS Janusz Cieszyński.

Adam Szłapka, rzecznik rządu Donalda Tuska, pytany o to, czy Karol Nawrocki w sprawie kryptowalut może kiedyś stanąć przed prokuraturą, odpowiedział: „Myślę, że tak. W charakterze świadka lub podejrzanego”.

Serwis OKO.press podał, że z raportu przygotowanego na zlecenie ministra Żurka wynika, iż „w latach 2019-2025 w sprawach związanych z kryptowalutami pokrzywdzonych było 57,5 tys. osób, a łączna kwota ich strat wyniosła 2,3 mld zł”. Sprawa nabrała dużego rozgłosu politycznego, a politycy przerzucają się odpowiedzialnością. PiS twierdzi, że rządzący za późno zaczęli proponować zmiany, a rządzący oskarżają prezydenta, PiS oraz Konfederację o sprzeciw wobec przedkładanych ustaw, które miały uregulować rynek.

Kto straci na aferze z kryptowalutami? Jak poinformował Onet, Przemysław Kral, szef upadającej giełdy kryptowalut Zondacrypto, od tygodnia jest już w Izraelu. Ale prezydent zapowiedział, że podpisze ustawę o kryptowalutach autorstwa Polski 2050, jeśli Sejm przyjmie ją w obecnej formie.

Czytaj więcej

Adam Szłapka: Karol Nawrocki może w przyszłości stanąć przed prokuraturą z powodu kryptowalut

Pasmo błędnych decyzji prezydenta Karola Nawrockiego

Prezydent ma problemy ze swoimi ludźmi. Do sądu w Białymstoku trafił akt oskarżenia przeciwko zastępcy szefa Kancelarii Prezydenta RP Adamowi Andruszkiewiczowi. Sprawa dotyczy śledztwa ws. fałszowania podpisów pod listami wyborczymi z 2014 r. w woj. podlaskim.  Politycy PiS bronią Andruszkiewicza twierdząc, że to atak na prezydenta. Przez osiem lat rządów PiS, kiedy prokuratorem generalnym był Zbigniew Ziobro, śledztwo wobec obecnego wiceszefa KPRP nie zostało jednak umorzone. 

Czytaj więcej

Nadprezydent Bogucki. Przyszły premier czy prezydent? Ambicje ma gigantyczne

Karol Nawrocki również w polityce zagranicznej nie może mówić o powodzeniu. Przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech wsparł Viktor Orbána, czym lider Fideszu i zarazem sojusznik Putina błyskawicznie pochwalił się w mediach społecznościowych. Orbán poniósł sromotną porażkę i wkrótce może zostać rozliczony z czasów swoich rządów. Również bezwarunkowe wsparcie dla kontrowersyjnego prezydenta USA Donalda Trumpa, który z kolei poparł Nawrockiego przed polskimi wyborami prezydenckimi, może okazać się źle widziane przez wyborców prezydenta. 

Karol Nawrocki w sporze z rządem wciąż jest mocny i jest najsilniejszym zasobem prawicy w walce z koalicją 15 października, ale powoli zaczyna przegrywać na punkty. – Szybko się zużywa – mówi w rozmowie z „Rz” socjolog prof. Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Na dodatek coraz większe znaczenie ma też szef Kancelarii Prezydenta, Zbigniew Bogucki, którego w PiS i Pałacu coraz częściej nazywa się nawet „nadprezydentem”.

Czytaj więcej

Sondaż zaufania do prezydenta. Złe wiadomości dla Karola Nawrockiego