Czy koalicja 15 października przygotowuje się na oddanie władzy prawicy?

Nie. Wygramy wybory.

Sondaże pokazują, że 60 proc. respondentów jest niezadowolonych z premiera Donalda Tuska, a Koalicja Obywatelska z Lewicą nie miałaby większości, żeby rządzić.

Wszyscy jesteśmy niezadowoleni. Nastroje społeczne w Polsce nie są tak bardzo kształtowane przez władzę, ale zewnętrzne okoliczności– wojnę jej skutki, obawy o przyszłość. Sondaże, które jednocześnie dają wyższe poparcie KO niż w ostatnich wyborach parlamentarnych, pokazują, że tylu właśnie Polaków uważa rządy premiera Donalda Tuska za dobre i nie widzi dla nich alternatywy. Premiera nie zawsze trzeba lubić, ale trzeba go szanować i doceniać, w jaki sposób rządzi. Liderem jest szef rządu, a nie ktoś z tylnego siedzenia, jak wtedy, gdy premierem był Mateusz Morawiecki czy Beata Szydło, a realnie rządził Jarosław Kaczyński.

Czytaj więcej

Jak Polacy oceniają Donalda Tuska? Najnowszy sondaż nie pozostawia wątpliwości

Ale to PiS z obiema Konfederacjami ma większe szanse na stworzenie przyszłego rządu.

Ordynacja wyborcza, system liczenia głosów, premiują zwycięską partię, więc bardzo ważne, jak sytuacja ułoży się w obecnej opozycji, gdzie mamy trzy partie prawicowe rywalizujące o podobnego wyborcę. Sondaże pokazują, jaki jest stan nastrojów społecznych, ale obydwie strony polaryzacji są nieuporządkowane. Po naszej stronie problemem są konsekwencje podziału w Polsce 2050, wcześniej koniec Trzeciej Drogi. Po drugiej jest sytuacja, w której PiS po raz pierwszy ma rywala i w niektórych badaniach sondażowych suma Konfederacji i partii Grzegorza Brauna jest wyższa niż PiS. W polityce światowej, także polskiej, półtora roku to wieczność. Dzisiaj nie wiemy, czy pojutrze nie skończy się wojna albo za dwa tygodnie w Iranie nie dojdzie do końca działań zbrojnych. Prorokowanie, jak ułożą się oceny Polaków za półtora roku to jedna wielka niewiadoma. Już w wyborach 2023 r. wyraźnie było widać, że decyduje siła partii koalicyjnych. Dla PiS te 8-9 proc., które może pójść na partię Brauna, może okazać się decydujące.

PiS ma popularnego społecznie prezydenta, który deklaruje się jako przeciwnik rządu.

Liderzy prawicy, może z wyjątkiem Grzegorza Brauna, zbledli na tle Nawrockiego. Dotyczy to Kaczyńskiego, ale też panów Mentzena i Bosaka, bo prezydent Nawrocki przyciągnął całą uwagę polityczną, stając się kimś na kształt nowego lidera prawicowego obozu. Liderzy zostali osłabieni. W wyborach parlamentarnych prezydent Nawrocki nie będzie startował. Pytanie, do jakiego stopnia będzie chciał być patronem tego obozu? Polacy bywają przekorni, co potwierdza ich wybór w 2023 r. koalicji 15 października, a w 2025 r. prezydenta Nawrockiego.

Czytaj więcej

Weto Karola Nawrockiego ws. programu SAFE. Czy Polacy stanęli po stronie prezydenta?

W 2023 r. wybory wygrało PiS, ale nie miało większości i koalicjanta, którym mogła pochwalić się KO.

Podobnie może być w 2027 r. Polacy mogą nie chcieć monopolu władzy, żeby PiS wróciło, i to jeszcze z Konfederacją. Kilka miesięcy bezstresowych dla prezydenta Nawrockiego już się skończyło. Polacy są niezadowoleni z prezydenckiego weta do ustawy o SAFE, spotkania z Orbánem czy weta do Kodeksu postępowania karnego. Prezydent zużywa się coraz widoczniej.

Pytanie, czy to wy nie zużywacie się zbyt szybko? PiS, będąc u władzy, miało ponad 40 proc. poparcia. KO ma ledwo niewiele ponad 30 proc.

Punktem wyjścia jest wynik wyborczy, a większość sondaży pokazuje, że mamy teraz lepsze poparcie. PiS ma mniej powodów do optymizmu. Spełnił się koszmar Kaczyńskiego, który chciał, żeby na prawo od PiS była tylko ściana, a ma teraz dwie Konfederacje, które podważają monopol PiS na prawicy. Partia Kaczyńskiego jest też podzielona. Frakcji przybywa, nie ubywa. PiS pierwszy raz od 2005 r. ma realną konkurencję ideową. Przemysław Czarnek, jako kandydat na premiera, miał zakończyć odpływ wyborców do obu Konfederacji i zjednoczyć PiS. Czarek to pomysł PiS, jak wyjść z kryzysu, a nie realny kandydat na premiera. Kaczyńskiemu zależało, żeby wrócić do polaryzacji dwóch głównych sił – KO i PiS. I to się prezesowi Czarnkiem udało zrobić.

Czytaj więcej

Czarnek kandydatem PiS na premiera. Dudek: Będzie trzymany do wyborów, potem ustąpią

A czy PiS uda się wygrać Czarnkiem wybory?

Czarnek może wygrać nam wybory. On polaryzuje, budzi wyborców, którzy pamiętają rządy PiS, ale nie jest realnym kandydatem na szefa rządu, bo miał jedynie zneutralizować zwolenników Morawieckiego. Czarnek nie pokazuje siły, pokazuje ją wciąż popularny na prawicy Morawiecki. Zawsze uważałem, że Czarnek ma duży potencjał, jest typem silnego polityka, nie papuguje prezesa. Jestem rozczarowany jakością jego argumentacji i sztucznym wyostrzaniem sporów. Czarnek w bardzo egzaltowany sposób próbuje być twardym, wyrazistym liderem. Po prof. Piotrze Glińskim, kolejny nieudany eksperyment prezesa.

A czy wyobraża pan sobie współpracę KO z Mateuszem Morawieckim i jego ludźmi, a może w przyszłości z partią?

W polityce nigdy nie mówi się nigdy. Morawiecki reprezentuje tę bardziej pragmatyczną część PiS, która składa się z ludzi, którzy rządzili, byli ministrami, a on sam premierem. Inaczej się patrzy na sprawę, gdy się rządziło, a w szczególności było się szefem rządu. Morawiecki nauczył się odpowiedzialności i tego, że nie wszystko da się powiedzieć. Ale politycznie spalił dużo mostów.

A z mentzenowską częścią Konfederacji?

Nie wyobrażam sobie, choć od Konfederacji może wiele zależeć, jak w 2025 r. Nasi wyborcy są tak odlegli od Konfederacji, że dzisiaj nie ma mowy o tym, żeby choćby myśleć o jakiejś współpracy. Pewne sprawy związane z wolnością gospodarczą, deregulacją możemy wspólnie przegłosowywać w Sejmie.

Czytaj więcej

Rośnie presja na wspólną listę. „Gwarancja dobrego wyniku KO i przegranych wyborów”

Wspólnej listy koalicji 15 października nie będzie?

Do wyborów jest daleko. Ważne, żeby lewicowi wyborcy mieli swoją dobrą reprezentację. PSL chce iść samodzielnie. Zobaczymy, jak będzie w 2027 r.

Polityków Polski 2050 i Centrum wciągniecie na listę Koalicji Obywatelskiej?

Nie było na ten temat żadnych rozmów. To są bardzo świeże podziały. Mamy dobre relacje z liderami obu ugrupowań. Pani minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz była ministrem w poprzednim rządzie oraz ambasadorem w Moskwie. Oni teraz walczą o poparcie i tożsamość, więc nikt nie będzie rozmawiał teraz o konfiguracjach wyborczych. Oni muszą się odbudować.

Czy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zostanie wicepremierką?

Teraz, po podziale Polski 2050, nie ma już tego tematu. Premier zdecyduje. Ze względu na sytuację w Polsce 2050, lepiej nie wykonywać żadnych ruchów, które ten podział mogą pogłębiać.

A czy Donald Tusk będzie w dalszym ciągu kandydatem Koalicji Obywatelskiej na premiera?

Nie mam co do tego wątpliwości, że to Donald Tusk będzie tym, który poprowadzi nas do wyborów w 2027 r., czyli również kandydatem na przyszłego premiera. Pozycja Tuska w koalicji jest niepodważalna.

Czytaj więcej

Rafał Chwedoruk: Przemysław Czarnek jako zderzak, Donald Trump jako katalizator

Co będzie osią przyszłej kampanii wyborczej?

Bezpieczeństwo. W 2023 r. stało się jedną z przyczyn porażki PiS, bo okazało się, że pewne rzeczy dotyczące wojska i sprzętu są tylko na papierze, a szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, z dowódcą operacyjnym cztery dni przed wyborami rzucili papierami, co było pokłosiem zgubionej przez ministra Błaszczaka rakiety. PiS nie kojarzy się z bezpieczeństwem, tym bardziej, gdy Karol Nawrocki spotyka się z sojusznikiem Putina.

A to nie koszty życia codziennego będą głównym tematem kampanii?

Ceny benzyny podwyższają koszty życia codziennego, dlatego staramy się, żeby one nie były wysokie. Dla ludzi ważniejsze niż ceny benzyny jest poczucie fizycznego bezpieczeństwa, poczucie, że tu nie będzie wojny, nie najadą nas obcy, nie będą w Polsce wybuchały rakiety i w tym obszarze pokazaliśmy skuteczniejsze rządzenie niż PiS, czego dowodem jest choćby SAFE. Egzystencjalne bezpieczeństwo jest absolutnie na pierwszym planie i ludzie to dokładnie rozumieją, że jeżeli sąsiednia Ukraina mogła być obiektem napaści z tysiącami ofiar i miliardowymi stratami, to i my jesteśmy zagrożeni, czego się boją.

Czy Rosja wyjdzie zwycięsko z tej wojny, m.in. dzięki takim sojusznikom jak Orbán?

Rosja podsyca w UE przekonanie, że gospodarcza pomyślność Europy opierała się przez dziesięciolecia na tanich rosyjskich surowcach, ropie i gazie, a gdy ich zabrakło w wyniku embarga, to koszty życia wzrosły. Dla niektórych liczą się tylko interesy. Jeśli Rosja raz zaatakowała, może zaatakować więcej razy. Agresja Rosji na Ukrainę nie musi być ostatnią napaścią Putina w Europie. Rosja chce poszerzyć swoją strefę wpływów z czasu Związku Radzieckiego. Akty dywersji w Polsce nie były przypadkowe. Nasze służby udaremniają rosyjskie ataki.

Czy Polska przygotowana jest na wypadek ingerencji obcych sił w wybory parlamentarne?

Przygotowaliśmy, jeszcze przed wyborami prezydenckimi, projekt. Wszelkie wątpliwości dzięki niemu były wyjaśniane przez PKW i prokuraturę. Niestety ingerencja z zewnątrz w polskie wybory jest możliwa. Prokuratura zajmuje się sprawą reklam jednego z kandydatów sponsorowanych z zagranicy...

Czytaj więcej

Kto stoi za próbą ingerencji w kampanię wyborczą i spotami na Facebooku

Chodzi o Rafała Trzaskowskiego.

Tak. Nie były odpowiednio oznakowane. Trwa postępowanie w tej sprawie. Wybory w 2025 r. były próbą sprawdzenia, czy uda się w Polsce dokonać masywnej próby dezinformacji. Rosja próbuje wpływać na wyniki wyborów w dalekiej Afryce, w różnych państwach i na pewno będzie zainteresowana dezinformacją w Polsce.

A wpływ otoczenia Donalda Trumpa, który pomógł Karolowi Nawrockiemu wygrać wybory?

Angażował się Elon Musk w poparcie AfD w Niemczech i nie przyniosło to oczekiwanego rezultatu. Polacy nie lubią, gdy ktoś z zagranicy próbuje ingerować w wewnętrzne sprawy.

Czytaj więcej

Weto do zmian w procedurze karnej można obejść. Prawnicy mówią jak to zrobić

Czy prezydenckie weta szkodzą rządowi?

Szkodzą Polsce. Weto do ustawy o SAFE było wbrew opiniom generałów i ekspertów od bezpieczeństwa. Prezydent popełnił błąd. Prezydent stał się dla PiS drugą stroną w spolaryzowanej polskiej polityce, stawiając przeciwko sobie premiera Tuska i koalicję rządową. Polityka to nie boks i grożenie palcem. Weto do nowelizacji Kodeksu postępowania karnego zostało skrytykowane nawet przez kibiców, naturalny elektorat Karola Nawrockiego. Strategia ciągłej walki z rządem jest nie tylko niekorzystna dla prezydenta, ale również dla Polski. Karol Nawrocki biegnie w pięcioletnim maratonie, a nie w sprincie. Prezydent chce, żeby w 2027 r. PiS wygrało wybory i żeby rządziła prawica, ale nie jest rolą prezydenta wdawać się w ciągłe spory z rządem. Jeśli rządząca większość nie jest w stanie żadnych dużych kluczowych ustaw przeprowadzać, korzystnych dla ludzi, bo prezydent nie chce, żeby ustawy z rządu przechodziły, to jest fatalna wiadomość dla Polski. Tak nie klinczował wcześniej żaden prezydent, ani Lech Wałęsa, ani Aleksander Kwaśniewski, ani Lech Kaczyński czy nawet Andrzej Duda. Polacy widzą, że ciągłe wetowanie Karola Nawrockiego jest kompletnie bez sensu i szkodzi Polsce. Wystawią rachunek nie tylko prezydentowi, ale również obozowi, z którego pochodzi.

Czytaj więcej

Karol Nawrocki na wojnie z Włodzimierzem Czarzastym. Prezydent chce wyjaśnień od marszałka

Czy Włodzimierz Czarzasty powinien wypełnić ankietę bezpieczeństwa, czego domaga się Pałac Prezydencki?

Nie. Marszałek Sejmu z mocy ustawy ma dostęp do wszystkich tajemnic.

Czy szefowie służb spotkają się z prezydentem, żeby omówić sprawę marszałka Sejmu, tak jak chciała głowa państwa?

Przekazaliśmy prezydentowi wszelkie materiały jeszcze w lutym. Forma pisemna jest znacznie bliższa kulturze pracy służb i współpracy z prezydentem oraz premierem niż próby spotkań, po których każdy ma inną ocenę, co na spotkaniu zamkniętym zostało powiedziane. Przekazaliśmy prezydentowi wszelkie niezbędne materiały i tyle na ten temat. Sprawa marszałka Czarzastego jest zamknięta.

A dopuszczenie szefa BBN do tajemnic państwowych?

Wręcz przeciwnie, jest otwarta. Trwa postępowanie kontrolne, na etapie sądowym. W kwietniu ma być wyrok sądu administracyjnego drugiej instancji. Służby mogą rozważyć powtórzenie procedury. Ale jest druga przesłanka, niezależna od postępowania sądowego, mianowicie oskarżenia w sprawie ujawnienia tajemnicy planów obrony Polski, co jest wprost przesłanką z ustawy, która mówi, że taka osoba nie ma dostępu. Sytuacja dla pana Cenckiewicza jest bez wyjścia, bo dopiero gdy jedna i druga przesłanka ustaną, to wtedy można wrócić do procedury dostępu poświadczeń, ale wcześniej trzeba przejść całą procedurę, żeby mieć dostęp.

Cenckiewicz powinien przestać być szefem BBN?

To decyzja i odpowiedzialność pana prezydenta. Radzimy sobie z przekazywaniem prezydentowi informacji niejawnych, choć to dziwna sytuacja, że szef BBN nie ma dostępu do tajemnic państwowych.

Czytaj więcej

ABW składa zawiadomienie do prokuratury ws. Rady Bezpieczeństwa Narodowego
Tomasz Siemoniak

Minister, koordynator służb specjalnych, były szef MON i MSZ, Koalicja Obywatelska